Poniedziałek, 15 września 2014 r.    Do końca roku zostało 108 dni.
Imieniny obchodzą: Roland, Albin, Nikodem
YouTube

Reklama
Reklama
Reklama

Najczęściej komentowane

Reklama

Najnowsze komentarze

Newsletter TEMI

Nazwa:

Email:

Czytelnicy interweniują. Przystanek, którego nie ma Drukuj Email
Autor: Marta Tutaj   
26 grudnia 2012
Mieszkańcy domów przy ulicy Nowodąbrowskiej i okolicznych ulicach zebrali ponad pięćdziesiąt podpisów pod petycją o przywrócenie zlikwidowanego przystanku autobusowego linii 5 i 62. Likwidacja przystanku to efekt budowy autostrady.
przystanek– Zostaliśmy w takim „ślepym zaułku”, w cieniu autostrady, która nam nic nie daje, tylko utrudnia – mówią mieszkańcy końca ul. Nowodąbrowskiej, którym zlikwidowano przystanek autobusowy

– Zostaliśmy w takim „ślepym zaułku”, w cieniu autostrady, która nam nic nie daje, tylko utrudnia – mówią mieszkańcy.‑ Na odcinku od Wilczej do „Stokrotki” są trzy przystanki, a u nas ani jednego.
„Zwracamy się z prośbą o zachowanie przystanku Nowodąbrowska‑Świerkowa – napisano w petycji do prezydenta miasta. – Przystanek należy utrzymać dla wsiadających i wysiadających, ponieważ jest on bezpieczny, nie generuje kosztów, bo nie trzeba go już budować, jest usytuowany w dobrym miejscu, blisko dla mieszkańców. Prosimy o wznowienie kursów autobusu linii 5 na tym odcinku.”
Pełniąca dawniej rolę głównej drogi wyjazdowej z miasta ulica Nowodąbrowska wskutek „spotkania” z autostradą stała się ulicą ślepą – ruch w kierunku Lisiej Góry skierowano ulicą Wilczą.
– Odcinek Nowodąbrowskiej od skrzyżowania z Wilczą do autostrady stał się tylko i wyłącznie drogą dojazdową do posesji. Na odcinku tym były poprzednio zlokalizowane dwa przystanki, ale obecnie jest to ulica zamknięta, z wjazdem i wyjazdem tylko w jedną stronę. Autobusy musiałyby zawracać przed autostradą, a potrzebują na to znacznie więcej miejsca, niż samochód osobowy – tłumaczy Krzysztof Kluza. – Dostosowaliśmy więc linię 5 do zmian, lokalizując dwa nowe przystanki w obrębie skrzyżowania z ulicą Wilczą po obu stronach drogi.
Mieszkańcy jednak woleliby „po
staremu”.
Przystanek mógł zostać, jest dość miejsca, żeby autobus zawrócił – jest działka po zburzonych budynkach, można też zasypać rowy. A miejsce jest znacznie bezpieczniejsze niż przy skrzyżowaniu, gdzie i ruchliwa ulica, i jeszcze zakręt – przekonują mieszkańcy.
Dyrektor Kluza przyznaje, że przystanek jest teraz dalej od części osiedla, choć – jak podkreśla – niewiele dalej. – Przesunęliśmy przystanki o jakieś 200 metrów. Z konsultacji na miejscu wiemy, że nie wszyscy mieszkańcy oceniają to jako niedogodność, niektórym ta lokalizacja odpowiada. Na dziś to jedyna możliwa lokalizacja. Pozostawienie przystanku na dawnym odcinku Nowodąbrowskiej wymagałoby pętli, żeby autobusy zawracały. Nie odrzucamy zresztą takiego rozwiązania – przeciwnie, skierowaliśmy do prezydenta wniosek o rozważenie wykupu działek przy Nowodąbrowskiej pod budowę pętli. Dlatego także nie usunęliśmy starego przystanku, bo może się jeszcze przydać. Niestety, o konkretach trudno dziś mówić.
Mieszkańcy zamkniętego odcinka Nowodąbrowskiej obawiają się, że nie odzyskają przystanku. Mieszkają ok. 7 km od śródmieścia. „Piątka” jeździ na tej trasie co godzinę.
– A kierowcy autobusów nie okazują zrozumienia! Niedawno sąsiadka z matką próbowały „złapać” autobus – starsza pani nie miała siły, by dobiec. Młodsza podbiegła więc, prosiła kierowcę, żeby poczekał. Odpowiedział, że „przystanek nie poczekalnia”. I odjechał!
Oceń artykuł:
 
Udostępnij

Copyright © 2014 TEMI.pl - Piszemy jak jest!. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.

Ta strona używa cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Akceptuję cookie z tej witryny