Strona główna Autorzy Tekst napisał: Rafał A. Ziemkiewicz

Rafał A. Ziemkiewicz

48 POSTY 0 KOMENTARZE

Wieczne teraz

0
Tak się zbiegło, że ten felieton jest dwieście pięćdziesiątym, który piszę dla tygodnika TEMI. I zarazem, niestety, ostatnim. Dwieście pięćdziesiąt tygodni, kawał czasu − zerknąłem z tej okazji do pliku oznaczonego jako „temi01”, tekst okazał się dotyczyć wyborczego hasła Platformy Obywatelskiej „trzy razy 15”.

POpękanie

0
Głosowanie części posłów PO przeciwko popieranemu przez szefa projektowi ustawy o „związkach partnerskich” jest szeroko komentowane jako „bunt” w formacji rządzącej. Jeśli w istocie bunt, to bardzo zabawne jest, że polega on na dochowaniu wierności wciąż jeszcze formalnie obowiązującej deklaracji programowej Platformy Obywatelskiej z czasów, gdy zamierzała ona być formacją konserwatywną.

Krwiodawcy

0
Co jak co, ale wchodzenie w tej chwili do strefy euro to największa głupota, jaką moglibyśmy zrobić. To tak, jakby za wszystkie oszczędności życia wykupić mieszkanie w nowym apartamentowcu kilka tygodni po tym, jak na jego ścianach pojawiły się szybko rosnące rysy i eksperci budowlani przestrzegają, że w ciągu najbliższych kilku lat cały blok prawdopodobnie runie wskutek kardynalnych błędów w projekcie.

Wielkie łupienie ze skóry

0
Najważniejsza wiadomość minionego tygodnia przeszła całkowicie niezauważona. Oto na posiedzeniu sejmowej komisji finansów wiceminister tego resortu, przyciskana pytaniami przez posłów opozycji, przyznała, że ubiegłoroczne wpływy z podatków były o 16 miliardów złotych mniejsze, niż to resort zaplanował.

Ucieczka w idiotyzm

0
Unia Europejska głupieje na naszych oczach. Dopiero co zakazała papierosów mentolowych, bo ponoć niektórym smakują, a Unia, jeśli już godzi się na papierosy, to tylko cuchnące i gryzące w gardło. Zupełnie jak w „realnym socjalizmie”, gdzie też do palenia były tylko obrzydliwe sierściuchy (no, chyba że kogoś stać było na „peweksy”), chociaż wówczas było to spowodowane niezdolnością przodującego systemu do wyprodukowania czegokolwiek lepszego.

Hindusi przeciwko eurokracji

0
Od kilkunastu dni trwają w Indiach burzliwe zamieszki. Sposób, w jaki informują o nich polskie media − a podejrzewam, że tak samo jak w całej Europie − jest bardzo charakterystyczny i wiele mówi o tym, jak co dnia jesteśmy oszukiwani nawet w sprawach niewiele nas dotyczących.

Polska po budowie

0
Na otwartym z hukiem lotnisku w Modlinie skrócono pas o kilometr, bo „beton się łuszczył”. I jak to w PRL bis – zamęt, brak koordynacji działań, nikt nic nie wie, totalna improwizacja, a w jej wirze tłumy ludzi, którzy chcieli na święta wrócić do rodziny w Polsce albo dołączyć do rodziny na Wyspach czy gdzieś tam.

Wrak polityki

0
Polityka zagraniczna w każdym praktycznie kraju mniej interesuje obywateli niż kwestie, od których bezpośrednio zależy ich poziom życia − polityka gospodarcza czy finansowa, usługi publiczne, bezpieczeństwo.

Przytłoczenie „prylem”

0
Ostatnie tygodnie spędzam w podróży − promocja książki niesie i przyjemności, i niewygody (nawiasem, podziękowania dla wszystkich uczestników spotkań w Tarnowie i okolicach). Toteż wiadomość, że PKP za skromne 8 milionów złotych zafundowały sobie „audyt” firmy doradczej, która na podstawie rozległych badań sformułowała zalecenia, jak podnieść poziom zadowolenia pasażerów, ubawiła mnie bardziej niż kogokolwiek innego.

Kaftan dla profesora

0
„Nie może się nadziwić część społeczeństwa spora, że tylu zwykłych głupków ma tytuł profesora” − śpiewaliśmy kiedyś z Ryśkiem Makowskim w „Egidzie”, i refren ten wraca do mnie w ostatnich tygodniach nieodparcie. Bo nasi profesorowie jeden po drugim wariują nader widowiskowo.

Tęgie mózgi salonu

0
Przy okazji zadymy na obrzeżach marszu niepodległości najbardziej nieoczekiwanie oberwała Maria Konopnicka. Jakaś feministka ogłosiła, że narodowcom nie wolno śpiewać „Roty”, albowiem jej autorka była (w przekonaniu feministek) lesbijką. Sensacja podchwycona została zaraz przez cały chór intelektualistów z okolic „Gazety Wyborczej” i „Krytyki Politycznej”.

Rzeczpospolita podkręcona

0
Od dawna już szeroko pojęta władza nie prezentowała takiego poziomu agresji, jak przed Świętem Niepodległości. Wspierająca ją usilnie „Gazeta Wyborcza” dzień po dniu starała się stworzyć wrażenie, że Polska ogarnięta jest falą „brunatnej przemocy”, usilnie zrównując polską prawicę i stanowiący dla niej największą wartość patriotyzm z neonazizmem.

Piramida kłamstw

0
Kiedy pojawia się jakakolwiek wątpliwość dotycząca katastrofy w Smoleńsku, jakaś kolejna przesłanka nakazująca ponownie zbadać materiał dowodowy, Rosjanie, a w ślad za nimi basujący im posłusznie polski rząd i media, oznajmiają: śledztwo jest definitywnie zakończone, zamknięte, wszystko zostało wyjaśnione, nie ma do czego wracać.

Rzeczpospolita Kolesiów i Frajerów

0
Państwo Donalda Tuska tworzy takie sytuacje i tak je pointuje, że najbardziej złośliwy wróg nic bardziej kompromitującego by nie wymyślił. Weźmy na przykład historię aresztowania za długi samotnej matki z Opola i jej dzieci. Co tu dodać, jak to skomentować? Sama w sobie jest ona tak wymownym oskarżeniem i obnażeniem absurdu naszego państwa, że wystarczy ją tylko opowiadać.

Mordercza władza trampkarzy

0
W działaniach rządu sukces goni sukces do tego stopnia, że po prostu nie sposób wszystkich odnotowywać. A nie wszystkie są tak spektakularne, jak potop na Stadionie Narodowym, przez złośliwych internautów przezwanym na tę okoliczność „basenem narodowym”.

Jeden tydzień

0
Przygarść newsów z ostatniego tygodnia, przysypanych paplaniną o cudach, których nam w „drugim expose” naobiecywał premier. Spisuję je kompletnie nieuporządkowane, tak, jak akurat poukładały mi się notatki − i tak, sądzę, składają się w pewną całość.

Tusk do spuszczenia?

0
Sondaż TNS OBOP, w którym PiS wyprzedził o 6 punktów procentowych PO, wstrząsnął całym politycznym i wokółpolitycznym światkiem. Niby przesada, bo przecież każdy wie, że jeden sondaż o niczym nie świadczy, niczego nie stanowi, że liczą się długofalowe tendencje, zwłaszcza kiedy do wyborów zostały jeszcze trzy lata.

Prawda mimo woli

0
Gdyby wierzyć, że media idą za oczekiwaniami ich konsumentów, dla wielkiej części Polaków największym wydarzeniem ostatnich dni był ślub córki byłego prezydenta. Ponieważ ja nie wierzę, w nadaniu tej uroczystości rangi wielkiego wydarzenia przez telewizje, radia i gazety chcące uchodzić za poważne (bo zostawmy na boku kolorówki, dla których „kto z kim” jest naturalnym żywiołem) widzę próbę rozpaczliwego odwrócenia uwagi społeczeństwa od dziesiątek ważniejszych spraw.

Litera i cyfry

0
Minister Gowin ośmielił się powiedzieć, że ma w nosie „literę prawa”, i można odnieść wrażenie, że media w jednej chwili zapomniały o Amber Gold, o tym, że grandziarz cieszył się pobłażliwością sądów, prokuratorów i nadzorów, że w 48 godzin i bez spytania o wymagane prawem zaświadczenia dostał od ministerstwa koncesje na prowadzenie domu składowego i handel kruszcami, że usługiwały mu lokalne trójmiejskie władze i uwiarygodniały go opiniotwórcze salony…

Rewizor 2012

0
Historia pana Milewskiego, „sędziego na telefon”, zapewniającego telefonicznie kancelarię premiera, że wyznaczył do sprawy „sprawdzonych ludzi” i przymilającego się o spotkanie z „pierwszym” w sprawie jakichś bliżej nieokreślonych procesów cywilnych, które jego sąd prowadzi (a takie procesy to czasami sprawa grubych milionów), jest w gruncie rzeczy stara, no, może nie jak świat, ale jak azjatyckie mordodzierżtswo, które nas przed dwoma wiekami skolonizowało.