Ach ta demokracja…

0
72

Można by co prawda z tą opinią polemizować, sam znam osoby, które uważają, że najlepsza byłaby oświecona monarchia, ale dobrze, zgódźmy się, że demokracja, przy wszystkich swoich ułomnościach, jest systemem w dzisiejszych warunkach optymalnym. Warto byłoby zatem zastanowić się, czym właściwie jest ta demokracja.
A zatem demokracja to są przede wszystkim wybory. W wolnych wyborach obywatele wybierają swoich przedstawicieli, a potem dają im pieniądze (podatki) na to, by zorganizowali oni lepsze funkcjonowanie świata w przestrzeni wspólnej, ale i poniekąd w przestrzeni osobistej obywateli. Przestrzenią wspólną jest bezpieczeństwo zewnętrzne, czyli wojsko, i wewnętrzne, czyli policja. Przestrzenią wspólną są także infrastruktura i oczywiście służba zdrowia, edukacja i szeroko rozumiana kultura. Przestrzenią osobistą jest to, jak żyjemy na co dzień, ile odprowadzamy podatków i czy są instytucje, do których możemy się zwrócić w razie jakichś problemów. Tak to wygląda w teorii.
W praktyce wszyscy widzimy, jak jest. Nasze wojsko samo nie jest w stanie obronić naszego kraju, policja jest, ale żeby czuć się bezpiecznie, musimy wynajmować ochroniarzy. Opieka zdrowotna niby jest, ale do lekarza specjalisty trzeba się umawiać z rocznym wyprzedzeniem, a zęby od lat leczymy prywatnie. Edukacja to – zwłaszcza ostatnio – osobny temat, ale myślę, że jakieś 80 procent rodziców musi załatwiać swoim pociechom korepetycje.
Jeżeli natomiast mówimy o kulturze, to jest to temat rzeka. Na przykład trudno mi jest znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego połowa warszawskich teatrów ma państwowe dotacje, a połowa nie. Nie wiem też, dlaczego nasi wybrańcy, czyli obecna władza, postanowiła nie finansować działającego od 60 lat i jedynego w swoim rodzaju warszawskiego Muzeum Techniki.
Ale zostawmy naszą kulejącą praktykę i wróćmy do teorii. Teoretycznie bowiem nasi wybrańcy sprawują władzę w imię większości. Stąd zresztą biorą się te słynne wypowiedzi na temat suwerena. Suweren, czyli my – obywatele, daliśmy prawo wybranym do decydowania o naszym życiu. Hmm… i tak, i nie. Tak, ponieważ każde wybory poprzedzone są kampanią wyborczą, w której kandydaci do objęcia władzy zapowiadają to, co zrobią po objęciu tej władzy. W tym sensie dosyć trudno jest atakować PiS za to, co robi z edukacją. Partia ta bowiem szła do wyborów, głośno mówiąc, że zamierza zlikwidować gimnazja, i trudno dzisiaj mieć do nich pretensje, że te gimnazja likwidują. Osobną sprawą jest to, czy operacja ta przeprowadzana jest rozumnie i sprawnie, ale sam fakt powrotu do ośmioklasowej podstawówki i czteroletniej szkoły średniej nie może budzić wątpliwości. Podobnie trudno jest mieć pretensje do PiS o rozwalenie mediów publicznych. W trakcie kampanii wyborczej mówili, że je przejmą i je przejęli.
Demokratycznie wybrana władza nie ma jednak zgody na wszystko, chociażby nawet stała za tym większość. Na przykład, chociaż w naszym kraju większość obywateli jest za karą śmierci, to jednak tej kary się nie wprowadza, bo takie są standardy światowe, a ciągle jeszcze jesteśmy częścią jakiegoś świata, w tym wypadku świata zachodniego. Nie ma też przyzwolenia na robienie rzeczy, o których w kampanii nie było mowy, a które to rzeczy są w interesie jedynie wąskiej grupy rządzących. Do tej grupy zaliczam rozbijanie Trybunału Konstytucyjnego, którego brak każdy obywatel wkrótce odczuje i to boleśnie. Do tej grupy zaliczam kwestionowanie niezależności sądownictwa. Sądy swoją drogą od lat działają tak, że atakowanie ich jest dosyć łatwe, co nie zmienia faktu, że ich niezawisłość jest pewnym fundamentem, którego nasi – pożal się Boże wybrańcy – nie powinni kwestionować. Do tej grupy wreszcie zaliczam proponowane zmiany w ustroju Warszawy, zmiany, które na kilometr śmierdzą wąsko rozumianym interesem partyjnym, a nie dobrem obywateli, czego najlepszym dowodem jest fakt, że propozycję reformy wyciągnięto niczym królika z kapelusza i od razu wrzucono ją do Sejmu. Być może to nawet przejdzie, ale wybrańcy zapłacą za to słony rachunek. Chociaż przyznam, że nie mam pojęcia kiedy.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o