ACTYwizm pana Premiera

0
76
REKLAMA

A właściwie niby po co to‑to czytać, rozumują, skoro i tak POSTANOWIONO, że to ma wejść w życie. A skoro Starsi i Mądrzejsi postanowili, to trzeba i tak głosować ZA.
Przypomnijmy, że gdy parę miesięcy temu słowacki sejm zagłosował przeciwko przyznaniu pomocy Grecji pod głupim pretekstem, że Grecy są trzy razy bogatsi średnio od Słowaków, to kazano przegłosować to jeszcze raz. Przerażeni słowaccy posłowie w przekonaniu, że będą musieli głosować nad tym aż do skutku, uchwalili tę pomoc już za drugim razem.
Z tym, że z ACTA to nie jest takie proste.
Politycy w ogóle wyczyniają czasem rozmaite dziwne rzeczy. Na przykład parlament, chyba jeszcze Czechosłowacji, ogłosił, że „Układ Monachijski jest nieważny od samego początku”. Proponowałem wtedy, by unieważnić Ukrzyżowanie, co usunęłoby oskarżenia pod adresem Żydów, „że zabili Jezusa Chrystusa”, ale ta, niewątpliwie postępowa i nowatorska, propozycja jakoś nie znalazła uznania u nikogo.
Obecnie JE Donald Tusk, który przestraszył się ulicznych protestów, a jeszcze bardziej ataków i gróźb różnych grup hakerów, ogłosił, że „zawiesza procedury ratyfikacyjne konwencji ACTA”. I rozmaici komentatorowie starają się domyśleć, co On przez to rozumie.
Odpowiadam: nic konkretnego. Dziś politycy najczęściej mówią to, co mówią, nie po to, by coś zrobić, lecz by powiedzieć coś, co spodoba się wyborcom, a przynajmniej najbardziej hałaśliwej ich części.
Otóż z punktu widzenia prawa polskiego p. Premier nie może zrobić NIC. Konwencja została parafowana, podpisana i wszystko już w ręku ustawodawcy. Senat i Sejm mogą teraz ACTA przyjąć albo odrzucić. Jeśli przyjmą, to Pan Prezydent może ją podpisać, skierować do Trybunału Konstytucyjnego lub zawetować. P. Premier nie może już nic, poza tym że jest również Posłem, więc będzie sobie mógł zagłosować za lub przeciw.
Ciekawe, jak zagłosuje, bo z Jego wypowiedzi wynika, że jest ZA, a nawet PRZECIW.
Jednak tzw. III Rzeczpospolita nie jest już samodzielnym państwem, tylko euro‑stanem o sporej dozie autonomii, ale tylko autonomii. Więc teraz najważniejszym jest pytanie: czy ACTA należy do tych aktów prawnych, które są w kompetencji euro‑stanów, czy też decyduje o tym Unia?
Otóż odpowiedź prawników jest zaskakująca: postanowienia karne należą do euro‑stanów, pozostałe do Brukseli!!!
Z czego wynika, że Komisja Europejska może wydać wiążącą dyrektywę nakazującą ścigać piratów, a poszczególne euro‑stany będą musiały ich „ścigać”, ale nie będą musiały karać!!
Jeśli tak postanowią.
Jest jednak bardzo prawdopodobne, że Komisja Europejska takiej dyrektywy nie wyda, jeśli Parlament Europejski wypowie się przeciwko ACTA. A jest to prawie pewne, bo tekst ACTA ledwo‑ledwo został zatwierdzony, głównie dzięki głosom CEPów z PiS, PJN i Sprawiedliwej Polski, którzy dziś są przeciwko, bo PO jest ZA.
Ale podobnie głosowało bardzo wielu CEPów z innych krajów, którzy też tekstu tej konwencji nie przeczytali albo nie zrozumieli.
Komisja Europejska nie musi się Parlamentem przejmować, ale też nie zadrze naraz i z PE, i ze sporą liczbą euro‑stanów. A tekstu nie podpisali już Brytyjczycy i Czesi. Jeśli ratyfikacji odmówi Polska, to w jej ślady pójdą prawie na pewno Słowacja, Węgry i Barroso jeden wie, kto jeszcze.
Więc może być zabawnie!
Ale jeśli ACTA wejdzie w życie, to już nie będzie zabawnie.
Więc proszę mieć się na baczności!

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o