Antysemityzm w natarciu

0
61
REKLAMA

Napięcie znów wzrosło, gdy niedługo potem doświadczona dziennikarka NBC News Andrea Mitchell poinformowała widzów, że powstanie w warszawskim getcie wybuchło przeciwko „polskiemu i nazistowskiemu reżimowi”. (Ł. Wójcik, „Choroba dwubiegunowa”, „Polityka”, nr 9, 5 03 2019r.). Potem premier Netanjahu powiedział izraelskim dziennikarzom, że Polacy pomagali Niemcom w zabijaniu Żydów, a nowy minister spraw zagranicznych Izraela, Katz podsumował z właściwym niektórym politykom wdziękiem: „Nie zapomnimy i nie przebaczymy. Byli Polacy, którzy kolaborowali” i jeszcze raz zacytował „słynne” słowa Icchaka Szamira, że Polacy wysysają antysemityzm z mlekiem matki.
Jest faktem, że na obszarze okupowanej przez hitlerowskie Niemcy Polski represje za ukrywanie i chronienie Żydów były najokrutniejsze w Europie, z reguły Niemcy mordowali całe rodziny w jakikolwiek sposób związane z ratowaniem Żydów. I jest też faktem, że w przeciwieństwie do wszystkich chyba okupowanych przez Niemcy państw i narodów w Polsce nie powstał żaden kolaborujący z Hitlerem reżim i nie było żadnych jednostek zbrojnych czy paramilitarnych walczących po stronie Niemiec. Nie było też tak charakterystycznych formacji Waffen SS kolaborujących z hitlerowcami i mordujących Żydów od Skandynawii po Francję i Bałkany.
Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej skomplikowana. Obok bohaterów narażających życie dla ratowania swoich żydowskich sąsiadów i szerzej współobywateli, było bardzo wielu tzw. szmalcowników wydających ukrywających się Żydów w ręce gestapo, bezlitosnych i okrutnych szantażystów, ludzi ukrywających Żydów tylko po to, aby ich obrabować i zamordować. Wielu Polaków przyłączało się do organizowanych przez nazistów zbrodniczych działań, mordowania, palenia, rabowania. Jedwabne jest tutaj najbardziej symbolicznym i znanym, ale niejedynym przykładem. Istnieje bardzo bogata literatura zarówno polska, jak i żydowska opisująca makabryczny los żydowskich uciekinierów z getta w Warszawie, a jeszcze bardziej w małych miastach. Żyd, który opuścił getto, miał bardzo małe szanse na przeżycie. Pisanie takiej historii, w której Polacy są wyłącznie bohaterami, jest jej fałszowaniem i nic nie pomogą zaklęcia w postaci absurdalnych ustaw jak niesławnej pamięci ustawa o IPN, według której historia niemieckiej okupacji była czarno-biała, a winni byli zawsze inni.
Antysemityzm był obecny w Polsce od setek lat, był istotną częścią naszej rzeczywistości przed II wojną, podczas niej i po niej, gdy niestety dochodziło do zbrodni popełnianych na ocalałych Żydach z motywów rabunkowych, ale także politycznych (walka z żydokomuną itp.). Był od dawna paliwem politycznym dla całych organizacji i ruchów politycznych, istotnym motywem i znakiem rozpoznawczym całych środowisk nazywających się patriotycznymi i narodowymi. Ile ignorancji i głupoty potrzeba, aby pod białoczerwonymi sztandarami i naszymi patriotycznymi symbolami i znakami obchodzić rocznicę urodzin jednego z największych wrogów Polski – Hitlera? Środowiska tzw. narodowe chętnie sięgają po symbolikę nazistowską, rasistowską i antysemityzm – te zbrodnicze nurty są ze sobą połączone, a ich wyznawcy występują bardzo często wspólnie i to przy co najmniej tolerancji lub życzliwości Kościoła.
Dokładnie tak samo było przed wojną. Kościół, mimo wysiłków kilku ostatnich papieży i wielu wybitnych księży oraz całych środowisk związanych z Kościołem, nie uwolnił się do końca z antysemickiego balastu, a obecny rząd toleruje i w wielu wypadkach wspiera nacjonalistów, rasistów, politycznych chuliganów, także antysemitów przynajmniej poprzez zdumiewającą powolność i opieszałość w ściganiu łamiących prawo nacjonalistycznych bojówkarzy i używających nazistowskich pozdrowień uczestników prorządowych manifestacji, jak np. ostatnio w Hajnówce, gdzie hitlerowskim gestem pozdrawiali się uczestnicy prowokacyjnego i absurdalnego w demokratycznym państwie marszu tzw. żołnierzy wyklętych, także ku czci ludzi wsławionych morderstwami i okrucieństwem.
Antysemickie stereotypy są powielane np. poprzez przypisywanie ubekom i aparatczykom komunistycznym, różnego rodzaju oprawcom mordowania polskich patriotów z powodu swojego żydowskiego pochodzenia. To kłamstwo powielane przez antysemitów od końca wojny. Żydzi popierali powojenny stalinowski reżim nie dlatego, że byli Żydami, ale dlatego że byli komunistami i z różnych powodów popierali komunizm. Ubek żydowskiego pochodzenia torturował gen. Fieldorfa i skazał go na śmierć, ale rdzenny Polak Bolesław Bierut mógł go ułaskawić, czego, jak wiadomo, nie zrobił.
Antysemityzm ma się doskonale ostatnio w budowaniu antyunijnej i antydemokratycznej koalicji co najmniej otaczanej życzliwością i tolerancją ze strony władz. To oczywiście musi wywołać i wywoła co najmniej nieufność ze strony Izraela, jego sojuszników i środowisk żydowskich.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o