Bandyci igrają z życiem

0
66

Niedawno alarmujące wieści nadeszły z Brzeska. Na konwój pieniędzy napadli bandyci. Mieli skraść 700 tys. złotych. To bardzo mnie zadziwia.
Nigdy bym nie przypuszczał, że w czasach zarazy ktoś zechce kraść banknoty. Mnóstwo banknotów. Przecież całą ludzkość nawołuje się teraz do tego, by płacąc za zakupy używała plastiku. Na monetach i banknotach ma wszakże czyhać groźny koronawirus.

REKLAMA

A tu proszę. Jakaś grupa śmiałków porywa się na rabunek żywej gotówki. Worki z banknotami są im zupełnie niestraszne. To przecież igranie z ludzkim życiem.
Możliwe jednak, że przestępcy wykażą dużo ostrożności. Zrabowane pieniądze będą przeliczać w rękawiczkach i odziani w specjalne skafandry ochronne. Potem całą gotówkę ukryją na pewien czas w bezpiecznym miejscu, aby ewentualny wirus, który mógł się zagnieździć, stał się martwy i nieszkodliwy. Trudno sobie wyobrazić, żeby banknoty spryskiwać płynem dezynfekcyjnym…
Mimo to jestem zaskoczony. Jeszcze raz się potwierdza, że żadne pieniądze nie śmierdzą, a jeśli zarażają, to przede wszystkim pazernością.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o