Chcą Was oszukać

0
2509
REKLAMA

Stefan NiesiołowskiChcą Was oszukać, to przecież jasne. Z jednej strony jakieś zapowiedzi karania, p. Święczkowski grozi wyrokami do ośmiu lat więzienia za podżeganie i kierowanie demonstracjami, a p. Czarnek grozi rektorom i uczelniom represjami finansowymi oraz gniewem umiłowanej władzy. Z drugiej mamy przymilania się Dudy, Morawieckiego, Gowina itd., ludzka twarz PiS-u. Tak jak był kiedyś socjalizm z ludzką twarzą, tak i PiS ma ludzką twarz. Wolałbym, aby nie była to twarz państwa Dudów. Pani Duda okazuje się, że umie mówić i powiedziała nie jak do protestujących wobec niej w Nowym Jorku, gdy uroczo zapląsała chroniąc się za ochroniarzami – teraz miała okazję zapląsać za kordonem lumpów przed jednym z kościołów, ale wybrała inną formę komunikacji. Wyglądałaby uroczo na tle zamaskowanych łbów i karków oraz podniesionych w starorzymskim salucie ramion. Ludzki przekaz PiS-u oznacza, że nie ma co się za bardzo przejmować panią Przyłębską i jej „trybunałem”, tylko trzeba napisać szybko nową ustawę, mniej więcej taką, że w przypadku, gdy ciąża oznacza śmierć dziecka, to z łaski PiS-u kobieta może dokonać aborcji. Taka miłosierna i wyrozumiała jest ta władza, kobieta nie zostanie ukarana i lekarz chyba też nie, przynajmniej nie za to i nie natychmiast. W tym samym stylu wypowiadają się czcigodni ojcowie biskupi. Nikt nie chce umiłowane polskie kobiety waszej krzywdy.

REKLAMA

Wprawdzie jeden z nich (chyba p. Depo – ja ich nie bardzo rozróżniam) wzywał do obrony świątyń oraz mobilizacji przebranych za krzyżowców kiboli i nacjonalistów, ale część „umiarkowanych” hierarchów byłaby gotowa przymknąć oko na aborcję, jeśli dziecko umrze zaraz po porodzie. Rzeczywiście ta wrażliwość, miłość bliźniego i wyrozumiałość wobec trudnej sytuacji niektórych kobiet jest gigantyczna. Czyli krótko mówiąc: zamiast dotychczasowego kompromisu, który w dużym stopniu negocjowałem w imieniu ZChN w latach 1989‒1993 i który był ostro krytykowany jako pozorny, byłby nowy, oznaczający aborcję tylko w przypadku śmierci dziecka, pomijając niejasność tego zapisu jest on absolutnie nie do przyjęcia dla protestujących kobiet i większości społeczeństwa?
Tyle tylko, że te protesty nie dotyczą tylko i nie przede wszystkim aborcji, są protestem młodzieży i znacznej części społeczeństwa przeciwko pisowskiej dyktaturze. Wyśmiewanie postulatu części środowisk demonstrujących, sformułowanego przez panią Lempart – dot. dymisji rządu – jest bezmyślnym sprzyjaniem PiS-owi. Jedno wielkie wołanie z polskich ulic brzmi – precz z PiS-em, to jest wojna, w….ć, odejdźcie pisowscy dygnitarze, skorumpowani ministrowie, załgani pseudo dziennikarze, kłamcy i cyniczni hipokryci, mamy dość. Byłoby dla pisowców dobrze, gdyby udało im się ograniczyć protest do problemu aborcji, ale myślę, że się nie uda. Jeśli p. Duda myśli, że swoim absurdalnym „kompromisem” i zapewnieniami, że „rozumie” uspokoi demonstrujących, to się przekona. Jeśli p. Morawiecki sądzi, że ugasi pożar, który sam z zimną krwią wywołał zgadzając się na wyrok tzw. trybunału – bo przecież nie mógł nie wiedzieć, co zamierza chluba polskiej demokracji p. Przyłębska – to się przekona. Jeśli ojcowie biskupi chcą wmówić społeczeństwu, że to nie oni, że nie popierali tej haniebnej ustawy, nie zamienili świątyń w pisowskie punkty wyborcze, to obawiam się bardzo, że nie doceniają tego społeczeństwa.

Wzruszająca jest teraz ta chęć rozmowy i zapewnienia, że to przecież nie PiS, nie biskupi, tylko niezależny „trybunał” oraz konstytucja, która nie pozostawia wyboru i tak samo mówią przecież sędziowie niezwiązani z dobrą zmianą, których zdanie nie jest już opinią kilku panów przy ciasteczkach, tylko wyważonym głosem niezależnych prawników. A kto udostępnił świątynie do zbierania podpisów pod bredniami tzw. obrońców życia, kto bez umiaru mówił o „cywilizacji śmierci”, porównywał aborcję do komór gazowych i uruchamiał tablice poglądowe i ciężarówki z fotografiami mającymi zrównywać zwolenników kompromisu aborcyjnego z nazistami? Kto rozprowadzał literaturę, książki, filmy i pieśni patriotyczne dobrej zmiany, kto wyhodował Rydzyka i jego media będące krynicą prawdy, uczciwości, patriotyzmu i miłości bliźniego? Za to wszystko kościół polski płaci dziś cenę i żadne kłamstwa w rodzaju – to nie my, to politycy i trybunał, nie można zmuszać kobiet do heroizmu itp., nie pomogą.

Chcą Was oszukać, dzielne bohaterskie dziewczyny, podobne do tych nieugiętych białoruskich walczycie też o to samo – o wolność. Nie dajcie się zepchnąć do jednej kwestii, bo Wasz protest to wielka rzecz. Oczywiście istnieją różnice pomiędzy dyktaturą w Polsce i na Białorusi, ale nie tak znowu wielkie, dla świata to są reżimy podobne. Co zauważył już Joe Biden, mam nadzieję, że za chwilę kolejny Prezydent Stanów Zjednoczonych? Hasło „nie można zmuszać kobiet do heroizmu” zrobiło wielką karierę. Ono w ustach pisowców i części biskupów tych ciut chyba sprytniejszych oznacza drobne ustępstwo. Byłoby ono cokolwiek warte, gdyby było głoszone wcześniej. Teraz jest żenujące, moralności nie uchwala się głosami politycznej większości i nie zabezpiecza siłą policji i kiboli, tak jest w Iranie i walka toczy się o to, aby tak nie było w Polsce. Kościół może przekonywać, tłumaczyć, bronić swojej nauki, ale nie narzucać jej siłą państwa, tylko siłą argumentacji i racji. Zdaje się, że nawet do niektórych księży to dotarło – z trudem i za wielką cenę.

Pisowscy „stratedzy” liczyli najpewniej, że pandemia okaże się istotną przeszkodą dla protestów, że tych kilka grup najbardziej odważnych i niezłomnych da się zastraszyć, może zamknąć, opluć w reżimowych mediach, wyśmiać, zniechęcić. Nie udało się, teraz wzywają na pomoc kiboli, także widać na ulicach żandarmerię, władza polityczna i słudzy Boży ukryci są za pałkami i tarczami, karki i łby mają być ostatnią linią obrony reżimu w Polsce. Niech bronią, zobaczymy. Na jednym z transparentów czytałem – nasi rodzice obalili komunizm, my obalimy PiS!

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o