Ciąg dalszy telenoweli o OFE

0
81
REKLAMA

O kolejnym, po zabraniu dwa lata temu części składki wpływającej do OFE, kroku w kierunku zmian w systemie emerytalnym już pisałem. Wracam jednak do tematu i pewnie będzie trzeba do niego wrócić jeszcze nie raz z uwagi na to, że na naszych oczach tworzy się de facto nowy system, a kwestia dotyczy większości społeczeństwa. Nie wszystkich, bo sporo jest osób uprzywilejowanych, rolników, pracujących w służbach mundurowych itd., których te zmiany nie dotyczą. Jednak dla olbrzymiej części z nas będzie to fundament finansowania życia wtedy, kiedy nie będziemy już aktywni zawodowo.
No to jak ten nowy system będzie wyglądał? Tak do końca jeszcze nie wiemy, ponieważ droga legislacyjna nie jest zakończona. Projekt przygotowany przez rząd będzie teraz konsultowany. Proces ten ma trwać 30 dni, czyli miesiąc. Przypomnę jeszcze raz: to jedne z najważniejszych zmian, jakie chce wprowadzić ten rząd. Zmian dotyczących milionów Polaków, setek miliardów złotych oraz zabezpieczenia środków finansowych na czas, kiedy nie będziemy już pracować. I dyskusje nad tymi zmianami mają trwać jedynie 30 dni! Dobrze powiedział jeden z dziennikarzy na gorąco komentujący propozycje rządowe: „ja dłużej dyskutuj z żoną na temat tego, gdzie mamy jechać na wakacje…”.
W stosunku do pierwotnej wersji największa korekta dotyczy tego, że będziemy mogli przechodzić z ZUS do OFE lub odwrotnie wielokrotnie, z tym że nie w dowolnym momencie. Taką szansę będziemy mieli co cztery lata. Szczerze mówiąc, bardziej podoba mi się poprzednie rozwiązanie, nowe doprowadzi bowiem do dodatkowych kombinacji, a znając historię, wiemy doskonale, że ludzie ulegają psychice tłumu i wchodzą na giełdę najczęściej na górce, a wycofują się z niej w dołku. Wejście w OFE będzie oznaczało de facto wejście w giełdę, a wyjście z OFE rezygnację z inwestowania na niej. Może to zatem doprowadzić do niepotrzebnych strat. Z drugiej strony może i lepiej, że decyzja, którą podejmiemy na początku, o tym, czy być, czy też nie w OFE, będzie odwracalna.
Nie zmienia się podstawowy element, czyli to, że na dziesięć lat przed naszym przejściem na emeryturę i tak wszystkie pieniądze trafią do ZUS i będą służyły wypłacaniu świadczeń tym, którzy już mają do nich prawo. Czyli koniec z prawdziwymi pieniędzmi na naszych indywidulanych kontach, pieniędzmi, z których będzie się czerpać po to, żeby zapewnić nam emeryturę. Będziemy mieli tylko zapis i obietnicę, że te pieniądze się tam znajdą, kiedy przyjdzie czas na nas, czyli kiedy my zaczniemy pobierać świadczenie.
Co zatem należy zrobić? Poczekamy oczywiście na ostateczną wersję, która do końca roku powinna powstać. Ale, tak jak napisałem, rewolucyjnych zmian się już nie spodziewam. Oczywiście decyzja będzie należała do każdego z nas. Moim jednak zdaniem, ponieważ wierzę w to, że Polska nie zejdzie z drogi doganiania bogatszych krajów Europy, powinno się pozostać w OFE. Szczególnie wtedy, jeśli przed nami jest jeszcze przynajmniej dwadzieścia lat systematycznego płacenia składek. Bo nawet jeśli po drodze wydarzą się jakieś poważniejsze spadki, to powinniśmy zdążyć je odrobić. Dzięki temu mamy szansę uzyskać więcej, niż będąc w ZUSie. Gonienie bogatszych, czyli relatywnie wyższy wzrost gospodarczy, powinno przełożyć się na niezłe wyniki warszawskiej giełdy, a to z kolei powinno zaowocować większymi zyskami wypracowanymi przez OFE. Oczywiście OFE nie są sobie równe i nie będą tyle samo zarabiać. Tak na marginesie wzrost konkurencji między nimi, który powinien prowadzić do relatywnie wyższych zysków, to jeden z elementów reformy, elementów absolutnie sensownych.
Cudów jednak nie należy oczekiwać. Pamiętajmy bowiem, że środki płynące do OFE będą stanowić jedynie część, i to stosunkowo niewielką, naszej składki. A zatem nawet jeśli OFE się dobrze spiszą i pomnożą nasze pieniądze, to nie spowoduje to jakiegoś wielkiego wzrostu emerytur. Ale różnica będzie odczuwalna. Oczywiście pod warunkiem, że po przekazaniu ich do ZUS ktoś, czyli jakiś przyszły rząd, nie postanowi inaczej. Bo co do tego, a widać to dobitnie, biorąc pod uwagę obecne zmiany, pewności nie ma.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments