Czy ceny nośników energii wzrosną?

0
28
REKLAMA

Jeśli mówimy o koszcie energii, który dotyka nas bezpośrednio, to mamy na myśli przede wszystkim prąd i gaz. Oczywiście to nie wszystko, wielu z nas używa na przykład do ogrzewania domów olej opałowy czy też węgiel. Poza tym większość z nas użytkuje samochody, kupuje zatem paliwo do ich napędu. Tym razem chciałem się jednak głównie skupić właśnie na perspektywach zmian cen prądu i gazu.
Jeśli chodzi o prąd, to nie mam, niestety, dobrych informacji. W przyszłym roku cena prądu na pewno wzrośnie. I nie jest wykluczone, że będzie to wzrost w okolicach 10%. Na razie, jak to zwykle w takiej sytuacji, toczy się dyskusja na temat podwyżek między producentami i Urzędem Regulacji Energetyki, który pełni rolę nadzorcy polskiego systemu. URE będzie starał się wyhamować impet co poniektórych producentów. Nie ma jednak wątpliwości, ceny wzrosną wyraźnie. Nie jest to jednak związane ze wzrostem cen surowców do produkcji. Najważniejszym powodem wzrostu jest konieczność zapewnienia finansowania inwestycji. Prawda jest taka, że większość producentów ma przestarzały park technologiczny. W dodatku zapotrzebowanie na prąd będzie rosło wraz ze wzrostem naszej gospodarki. Wprowadzamy energooszczędne technologie, ale nie zmienia to faktu, że zużywamy coraz więcej prądu. Mówimy tutaj o naprawdę ogromnych wydatkach. Budowa nowych bloków elektrowni Opole to inwestycja za 11,5 mld złotych. A to tylko jedno z zamierzeń.
Prąd będzie zatem raczej drożał w najbliższych latach. Jak bardzo? To będzie zależało od wielu czynników. Choćby od wspominanej ceny surowców.
Z gazem natomiast powinno być dokładnie odwrotnie. W przyszłym roku gaz może co prawda jeszcze podrożeć, wynika to z konieczności nałożenia akcyzy na to paliwo. Wymagają tego przepisy Unii Europejskiej. Polska była zwolniona z obowiązku wprowadzenia tego podatku na zasadach UE, ale tylko do października 2013 roku. Jeśli nawet ceny wzrosną, może to być jednak ich ostatni lub jeden z ostatnich wzrostów. Dlaczego? Z kilku powodów. Po pierwsze Polska może stać się istotnym producentem gazu dzięki gazowi łupkowemu. W mediach panuje na ten temat swoisty miszmasz, ale wynika to między innymi z tego, że obserwujemy w tej kwestii niesłychaną wręcz aktywność lobbystów. I to w całej Europie. Gaz łupkowy jest jednak dla Polski olbrzymią szansą. Żeby pokazać potencjał tego źródła, wspomnę tylko, że obecna cena gazu w USA, między innymi właśnie dzięki potencjałowi złóż łupkowych, kształtuje się na poziomie około 100 USD za 1000 m3, podczas gdy my płacimy rosyjskiemu GAZPROMOWI około 500 USD za 1000 m3. Po drugie w 2014 roku ruszy gazoport, co umożliwi nam zakup paliwa skroplonego. I po trzecie, wreszcie na poważnie, dzięki decyzjom Ministerstwa Gospodarki ruszają prace nad gazyfikacją węgla. Jeśli zatem nie wystąpią jakieś nadzwyczajne okoliczności, nie zostaną wprowadzone nowe podatki lub podniesione już istniejące, gaz w Polsce w perspektywie najbliższych lat powinien stanieć. I to być może nawet o kilkadziesiąt procent.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o