Czy warto pozostać w OFE?

0
71
REKLAMA

Gwoli ścisłości. Jeśli będziemy chcieli wybrać OFE, trzeba będzie się do niego przenieść, ponieważ z automatu zostaniemy przypisaniu do ZUS. Ma to oczywiście ograniczyć liczbę tych, którzy trafią do funduszy, bo przecież znacznej części z nas nie będzie się chciało wykonywać jakichkolwiek działań. A jeśli tak, to lepiej mieć nas w ZUS, bo wtedy cała nasza składka będzie do jego dyspozycji. Co oznacza, że więcej pieniędzy będzie można skierować na wypłacanie bieżących świadczeń. Dziura w FUS (Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zarządzanym przez ZUS) będzie mniejsza.
Tak czy inaczej, odpowiedź na pytanie, czy warto być w OFE, wcale nie jest prosta. Największą niewiadomą jest bowiem to, czy inwestujące w akcje OFE będą w stanie zarobić więcej, niż to, co będzie nam dopisane do naszych rachunków przez państwo. Analiza aktualnego stanu kont jest o tyle niemiarodajna, że przeżyliśmy potężne tąpnięcie giełdowe, największe od osiemdziesięciu lat. Teoretycznie nic takiego za naszego życia nie powinno już zatem wystąpić. Ale czy na pewno? Tego nikt oczywiście nie wie. Może być zatem tak, że fundusze przyniosą stratę.
Ja osobiście pozostaję jednak w OFE. Moim zdaniem Polska będzie goniła bogatsze kraje, a to oznacza wzrosty na giełdzie. Powinny one być zdecydowanie większe niż to, co do rachunków w FUS będzie dopisywało państwo. I to radzę wszystkim znajomym, choć, i jeszcze raz to podkreślam, to tylko moje zdanie i moje prognozy. Mogą się one, niestety, nie sprawdzić.
Problem w tym, że będąc w ZUS, też nie mam gwarancji, że moja emerytura będzie naprawdę wynikała z moich składek i tego, co będzie mi dopisywało państwo. Skoro mówimy, że największym zagrożeniem dla OFE są problemy na rynkach finansowych, jakieś kolejne kryzysy, katastrofy itp., to przecież poważny kryzys może zmusić któryś kolejny rząd do odstąpienia od wypłacania emerytur w wysokości wynikającej z tego, co jest na naszym wirtualnym rachunku w FUS. Przecież mieliśmy już na świecie do czynienia z takimi sytuacjami, kiedy emerytury były po prostu obniżane z uwagi na sytuacje finansów publicznych. I co wtedy? Jakie będą moje możliwości wpłynięcia na rząd?
Napisałem, że pozostaję w OFE, bo moim zdaniem takie rozwiązanie będzie dla mnie korzystniejsze. Pamiętajmy jednak, że w OFE mamy tylko niewielką część składki. A zatem nawet jeśli OFE dobrze się spiszą i zarobią na swoich inwestycjach, nie znaczy to, że moja emerytura będzie dwa razy większa niż tych, którzy pozostaną w FUS. Realnie można tu mówić raczej o kilkunastu, może przy sprzyjających okolicznościach dwudziestu kilku procentach różnicy.
A zatem wybór jest taki, że nic nie jest pewne. I nie wiadomo, co się będzie bardziej opłacało, a wszelkie liczenie przyszłej emerytury jest wróżeniem z fusów. Co nam zatem pozostaje? Z całą pewnością próba zabezpieczenia swojej przyszłości na własną rękę. Trzeci filar, systematyczne oszczędzanie, zakup mieszkania, które będzie można potem wynająć, czy też jeszcze inne koncepcje. Problem w tym, że nie każdego na tego typu pomysły stać. Ale miejmy to przynajmniej z tyłu głowy. I kiedy tylko okaże się, że te parę złotych miesięcznie jesteśmy w stanie odłożyć, zacznijmy to robić. Dla naszego bezpieczeństwa.

REKLAMA
REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments