Donald Tusk w Warszawie

0
43
REKLAMA

Tusk przemawiał nie jak polityk uwikłany w bieżącą walkę wyborczą, chociaż wiele osób tego przede wszystkim ze zrozumiałych powodów oczekiwało, ale jak mąż stanu patrzący znacznie dalej w przyszłość i odnoszący się do problemów, które wielu chce ominąć, albo z różnych, przeważnie egoistycznych powodów uznaje za nienadające się w chwili obecnej do podnoszenia.
Do takich problemów, którymi muszą się obecnie zająć rządy także krajów Unii Europejskiej należy zanieczyszczenie środowiska, wymieranie gatunków, problemy smogu i ocieplania klimatu, kwestie energetyczne, przede wszystkim rezygnacja z energii węglowej. Egoizm w tym względzie prezentowany między innymi przez Trumpa (America first), komunistyczne Chiny, które dewastują bezmyślnie i na gigantyczną skalę środowisko naturalne, czy nasze orły od energetyki zapewniające górników, że rząd polski gwarantuje wysokie wydobycie węgla i kontynuowanie dotychczasowej polityki w tym zakresie, doprowadzi naszą planetę już za kilkadziesiąt lat do nieodwracalnych i trwałych strat oraz spustoszeń na niewyobrażalną skalę. Podjęcie tej problematyki wydaje się leżeć poza możliwościami zrozumienia przez wielu kandydatów Polski do Parlamentu Europejskiego, a symbolem przyrodniczego nieuctwa rządu może być wypowiedź jednego z ministrów, który powiedział, że kornik przepoczwarcza się w motyla. Na cztery słowa w tym zdaniu ów geniusz zamieścił dwa duże błędy. Przepoczwarcza się bowiem larwa lub gąsienica (larwa motyla) zamieniając się w poczwarkę, z której wydostaje się owad dorosły (imago). Żaden owad dorosły nie może tego zrobić, to tak, jakby kura zamieniała się w jajko. Kornik i motyl to nie tylko dwa różne gatunki owadów, ale owady należące do dwóch różnych rzędów. Korniki do chrząszczy (Coleoptera), a motyle do łuskoskrzydłych (Lepidoptera) i nie mają ze sobą żadnego związku, oczywiście też jeden nie może zamieniać się w drugiego. Dość duże nieuctwo, jak na tak wysokie stanowisko.
Donald Tusk po raz kolejny potwierdził swoją wysoką klasę i to, że jest od dłuższego czasu najwybitniejszym polskim politykiem. Samo wystąpienie zawierało bardzo wiele trafnych i potrzebnych w dłuższej perspektywie analiz, jak wezwanie do współpracy, i przypomnienie, że demokracja nie oznacza niszczenia przeciwników ani zawłaszczania państwa. Podkreślił, że święto konstytucji to święto szacunku dla ludzi różnie myślących, i podsumował trafną uwagą, którą powtarzały wszystkie media, iż „nie może być tak, że władza raz do roku obchodzi święto konstytucji, a na co dzień konstytucję obchodzi”. Co, jak wiadomo, jest stałą i wieloletnią praktyką rządu PiS. Swoim wystąpieniem Tusk potwierdził zainteresowanie sprawami naszego kraju i to, że raczej nie włączy się w wybory do Parlamentu Europejskiego, przynajmniej nie bezpośrednio. Trudno powiedzieć, co z wyborami parlamentarnymi, a wszelkie spekulacje o wyborach prezydenckich są absolutnie przedwczesne. Popularność Tuska jest olbrzymia, co było widać zarówno w trakcie samego przemówienia i spotkania z mieszkańcami na dziedzińcu UW, jak również w wielu innych sytuacjach, zwłaszcza w internetowych komentarzach. Wydaje mi się, że jedynym politykiem w skali ogólnopolskiej, o którym można powiedzieć, że ma potencjał polityczny zdolny do przywództwa w obozie demokratycznym, jest w kraju Władysław Kosiniak-Kamysz.
To oczywiście musiało wywołać i wywołało furię w obozie nacjonalistów. W programie TVP, którą jeden z komentatorów nazwał stacją telewizjopodobną, fragmenty wystąpienia Tuska przedstawiono w kontekście Hitlera i Stalina – co zdaniem jednych komentatorów świadczy o strachu, a moim raczej o utracie kontaktu z rzeczywistością. Łatwość sięgania do porównań z czasów II wojny jest pewną cechą nacjonalistycznej propagandy. Nauczyciele byli porównywani do Wehrmachtu, sędziowie do reżimu Petaine, a i Lavala, prezydent Adamowicz (jeszcze przed śmiercią) rysowany był z blaszanym bębenkiem porównywany do SA-mana, a sam Tusk rysowany w mundurze SS-mana. Nienawiść i przesada są złymi doradcami także w kampaniach wyborczych. O tym, czy te hitlerowskie akcesoria przydadzą się ich użytkownikom, przekonamy się niedługo. W każdym razie chciałbym podziękować Donaldowi Tuskowi za słowa prawdy, mądrości i nadziei.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o