Durnie w natarciu

0
1412
REKLAMA

Stefan NiesiołowskiDurnie w natarciu to nie tylko pisowska ofensywa kłamstwa i przemocy, bo to byłaby łatwizna, ale jakiś trudny do zrozumienia, wyjaśnienia i nawet nazwania, radykalizm cechujący nie tylko samą dobrą zmianę, lecz także twory przez nią wyhodowane. Takim wysypem samobójczej głupoty są wystąpienia wielu biskupów i księży bezradnych wobec pedofilii oraz jej ukrywania przez najważniejszych hierarchów powiązanych pępowiną finansowych powiązań, szantażu i politycznych sympatii z pisowskim reżimem. Są seanse nienawiści w kadzielnicy kłamstwa, czyli mówiąc inaczej w szczujni – nazywającej się państwowymi, narodowymi środkami przekazu, czy jakoś podobnie. Słowo „narodowy” jest już tak znienawidzone i zdyskredytowane jak w PRL słowo „socjalizm” czy „klasa robotnicza”. Pisowcom udało się nawet obrzydzić, skompromitować i zohydzić rocznicę 11. Listopada, czego nigdy, mimo olbrzymich wysiłków i starań na tym polu, nie udało się Bierutowi, Cyrankiewiczowi, Lunie Brystigerowej, nie mówiąc o Gomułce, i ich następcom przez wszystkie lata trwania Polski Ludowej. W najczarniejszych marzeniach – walcząc w ukryciu, podziemiu i konspiracji solidarnościowej o przywrócenie rocznicy odzyskania niepodległości po 123 latach niewoli, uczestnicząc w nielegalnych i półlegalnych manifestacjach w tym dniu, pisząc w podziemnej prasie artykuły o znaczeniu i symbolicznym wymiarze tej daty – nie sądziłem, że znajdą się w Polsce ludzie zdolni do obrzydzenia tego święta. W pełni zgadzam się (w wielu innych sprawach także) z panią Lempart i protestującymi kobietami, że po burdach i haniebnych zachowaniach reżimu, w milczący sposób tolerującego i czującego bliskość do bandyckiej żulii, kryptonazistów, kibolskich lumpów itp., ta rocznica splugawiona przez PiS przestała mnie obchodzić, przynajmniej na razie. Jak pisze Jerzy Domański: „… od paru lat stały symbol tego dnia to bandyckie burdy w stolicy. I policja ściągana z całego kraju. Nazywanie tego świętem, to jakaś polska paranoja… Jak się kończyły te bandyckie wybryki z ostatnich lat. Zero realnych kar i zero odpowiedzialności. Pozorne ruchy władzy, prokuratury, policji”. („Gdy państwo abdykuje, rządzi Bąkiewicz”, „Przegląd” 16‒22. 11. 2020r.). Niech kanalie maszerują z kanaliami, a wybór dnia 28 listopada (dzień praw wyborczych kobiet w Polsce) jako dzień rocznicowej listopadowej manifestacji ma cel i sens.

REKLAMA

Bieg spraw w Polsce nabrał przyspieszenia. Wydawało się i tak twierdzili chyba wszyscy, przynajmniej ja nie znam innych ocen i analiz, że całe życie polityczne sprowadzać się będzie przynajmniej do najbliższych wyborów, czyli za 3 lata, do walk wewnętrznych w PiS-e. Społeczeństwo jest spacyfikowane, zastraszone, przekupione i ogłupione, a pisowscy dygnitarze mogą kłamać, bogacić się, prześladować przeciwników bezkarnie. „Obraz Polski poza Unią. Niepokornych potraktuje się jak sędziego Tuleyę, oskarżać ich będą służalczy prokuratorzy Ziobry, a skazywać – nielegalne sądy”. („To państwo policyjne”, „Gazeta Wyborcza” 20. 11. 2020r.). Nagle okazało się, że jest odwrotnie. Nawiasem mówiąc, ci wszyscy analitycy, politolodzy i inni wieszcze pisowskiego geniuszu i końca demokracji znaleźli się w eleganckim towarzystwie przepowiadaczy ostatecznego triumfu komunizmu i upadku „naiwnego” Zachodu. Całkowity zakaz aborcji mający być jak wisienka na torcie prezentem, nie wiem oczywiście dokładnie, ale chyba dla Jędraszewskiego, Depy, z pewnością Rydzyka i innych „ojców” polskiego kościoła oraz przewodników „owieczek”, okazał się petardą, która wysadziła w powietrze PiS z przyległościami. Pisowscy znawcy społeczeństwa, obdarzeni podobno doskonałym słuchem politycznym, okazali się niezdolni do przewidzenia reakcji kobiet, nie mając pojęcia, jak się zachować w obliczu protestów. Ile trzeba nienawiści i prostactwa, żeby takie „prawo” pełne pogardy dla kobiet narzucić za pośrednictwem p. Przyłębskiej, która powiedziała uroczo (to jest taki charakterystyczny urok pisowskich dam, taki sam mają pp. Duda, Lichocka, Ogórek, Witek itp.) – że aborcja jest niezgodna z konstytucją. No to teraz mają zgodną. Oczywiście nie można p. Rydzykowi i innym zabraniać przekonywać kobiety i argumentować na rzecz rodzenia kalekich, niezdolnych do życia, ciężko chorych dzieci, można używać argumentacji, jaką w tej sprawie posługuje się Kościół, ale nie można do tego używać siły państwa. Polskę zamieszkują bowiem ludzie, którzy nie podzielają opinii pp. Rydzyka i Jędraszewskiego, a mam nadzieję, że ostatnio bardzo wielu ich przybyło. Nie będę przytaczał, ile nienawiści, pogardy i zwykłego chamstwa wypłynęło z ust ludzi odwołujących się do nauki Kościoła i uważających się za kapłanów tego Kościoła. Nienawiść jest trucizną, która niszczy nasz kraj, polski kościół i za nią w ogromnym stopniu poniesie odpowiedzialność pisowski reżim i jego czołowi funkcjonariusze, a także pomagierzy, beneficjenci i lizusy, prawie zawsze ci sami ludzie, także ludzie Kościoła.

Durni w natarciu to przede wszystkim próba stłumienia protestu kobiet brutalną siłą. Na ulice wyszły propisowskie bojówki, jacyś podejrzani antyterroryści, zmobilizowani „naziole”, którzy mają realizować nową strategię PiS-u, stłumić siłą protest kobiet. Reżim od dnia „wyroku” p. Przyłębskiej trzyma się tylko na policyjnych pałach. Jest uderzające podobieństwo pomiędzy Polską i Białorusią Łukaszenki. Lepiej, żeby p. Morawiecki, Duda i spółka nie popierali białoruskiej opozycji, bo jej szkodzą. Kolejną erupcją idiotyzmu jest weto w sprawie praworządności uchwalonej przez Unię. Mam nadzieję, że głos polskiej opozycji będzie mocniejszy w tej sprawie, a trzeba powiedzieć jasno, niech 25 państw Unii uchwali budżet dla siebie, a niechcące uznać praworządności Polska i Węgry niech robią co chcą. Nie negocjuje się z szantażystami i notorycznymi kłamcami. Pani kanclerz, proszę się nie dać nabrać na piękne słówka, miło już było – jak powiedziały polskie kobiety.
I jeszcze kilka dalszych przykładów wyjątkowej nieudolności reżimu, z wyróżnieniem dla p. Dudy. Reklamowany szpital narodowy prawie nie ma pacjentów, za to dużo bezrobotnego personelu, w innych szpitalach nie ma lekarzy, ani miejsc. Idiotyczne i zamknięcie szkół, i trzymanie dzieci w domach, to chyba realizowanie polityki: im gorzej z edukacją, tym lepiej dla PiS-u. Może tym razem odezwą się pozbawiani pieniędzy górale, dotychczas w dużej mierze ogłupieni przez pismedia i Rydzyka – reżim popierających? Pan Duda do tej pory nie przyjął do wiadomości, że Trump przegrał i pogratulował Prezydentowi Bidenowi jedynie „udanej kampanii”, za to wystąpił z apelem o zbiórkę na chorych onkologicznie, w internecie słusznie został potraktowany jednym słowem – bluzg. Nie wiem, jak historycy w przyszłości będą pisać o tym okresie, kiedy ten pan pełnił funkcję prezydenta, ja proponuję formułę Konfederacji Barskiej – w latach… urząd prezydencki wakował?

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments