Dwie wrześniowe daty

0
60
REKLAMA

Nie jest to prawdą. To Hitler wywołał II wojnę światową, a Stalin mu to ułatwił i stał się głównym beneficjentem niemieckiej agresji, a rzucił się na Polskę, gdy była ranna i wykrwawiona. Tak pisze historyk Jerzy Łojek: „(…) bez poprzedzającego jawną agresję ZSRR przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej tajnego układu o podziale ziem polskich między Rzeszę Niemiecką i ZSRR – 23 sierpnia 1939 – Druga Wojna Światowa w ogóle by nie wybuchła, przynajmniej w roku 1939. Układ dnia 23 sierpnia wynikał z logiki ówczesnej sytuacji międzynarodowej, z fundamentalnej wspólnoty celów politycznych dwóch mocarstw totalitarnych”.
Trudno spekulować, jak potoczyłaby się historia, gdyby nie było paktu z 23 września 1939 roku, bardziej znanego w naszej historiografii jako pakt Ribbentrop – Mołotow. W każdym razie wobec kunktatorskiej postawy mocarstw zachodnich, a zwłaszcza Francji niewykazującej woli walki z hitlerowskimi Niemcami, mniej więcej od 1938 roku po upadku Czechosłowacji Polska nie mogła uczynić chyba nic innego, niż uczyniła, czyli związać swój los z mocarstwami demokratycznymi i przeciwstawić się niemieckim żądaniom. Nie zasługują na polemikę absurdalne opinie mniej lub bardziej dyletanckich historyków, którzy z dzisiejszej perspektywy doradzają ministrowi Beckowi, by ustąpił w 1939 wobec roszczeń Hitlera, a następnie zawarł z nim pakt i wspólnie pomaszerował na Moskwę. Polska odrzuciła niemieckie żądania, które oznaczały utratę niepodległości i izolację naszego kraju.
Od pierwszego dnia wojny, a dziś wiadomo, że pierwszym miejscem niemieckiego ataku na Polskę nie było Westerplatte, ale bezbronny Wieluń, stawialiśmy opór, walcząc na lądzie, na ziemi i w powietrzu. Wobec przewagi wroga Polska nie miała szans, a w sensie militarnym wojna została rozstrzygnięta w ciągu pierwszych dwóch tygodni. Armia Polska cofała się na wszystkich frontach, a nasi zachodni sojusznicy nie udzielili nam żadnej militarnej pomocy, łamiąc zobowiązujące ich do tego umowy. Ale 3 września Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom, co doprowadziło Hitlera do ataku furii i oznaczało przekreślenie całej dotychczasowej jego polityki polegającej na niedopuszczeniu za wszelką cenę do wojny z Anglią.
W nocy z 16 na 17 września sowiecki wiceminister spraw zagranicznych Wasilij Potiomkin najpierw odczytał, a potem usiłował wręczyć polskiemu ambasadorowi Wacławowi Grzybowskiemu notę informującą o wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski. Kłamliwe i bezczelne uzasadnienie tej agresji opierało się na twierdzeniu, że państwo polskie nie istnieje, a Armia Czerwona bierze w opiekę ludność Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi. To samo powtórzył Mołotow w radiowym wystąpieniu, twierdząc, że Polska się rozpadła, nie ma już rządu, powstało „jakieś dzikie terytorium zamieszkałe przez zagubione i bezbronne narody”. (Vladimir Beshanov, „Czerwony blitzkrieg”, Warszawa, 2008 r.). Rząd polski, zagubiony i bezradny w obliczu agresji sowieckiej, nie zdecydował się na uznanie jej za akt wojny, a marszałek Rydz- Śmigły wydał bardzo krytykowaną później dyrektywę „z sowietami nie walczyć”. Z pewnością o okrucieństwach sowieckiej okupacji wschodnich terenów Polski i zbrodniach popełnionych na jeńcach wojennych i mieszkańcach tych ziem, których symbolem jest Katyń, nie zadecydowało stanowisko czy brak stanowiska opuszczającego kraj rządu RP, ale tak widzi to cytowany już A. Beshanov.
Dokonany został kolejny rozbiór Polski, w efekcie którego 51,5% terytorium zagarnął Związek Sowiecki, do sowieckiej niewoli dostało się pół miliona żołnierzy. Po dziś dzień nasz kraj przezwycięża skutki wymordowania inteligencji, ziemiaństwa, duchowieństwa, utraty wolności i niepodległości, 45 lat komunistycznej dyktatury w tym dziesięciu lat stalinizmu.
A przy okazji wspomnieć warto, że dla tarnowian II wojna zaczęła się 28 sierpnia, gdy wybuchła bomba podłożona przez niemieckiego agenta na dworcu kolejowym.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o