Głoszę Wam radość wielką!

0
34
REKLAMA

P. Klara Curran z Partii Pracy powiedziała, że likwidacja TV NZ7 jest „świadomym atakiem rządu na demokrację i w rezultacie osłabi tożsamość narodową”. Posłanka-komunistka zauważyła trafnie, że Nowa Zelandia będzie drugim (po Meksyku) krajem OECD bez telewizji publicznej.
Na razie tylko dwa kraje są wyzwolone spod ogłupiającej propagandy socjalizmu. Bo, oczywiście, ludzie głosują za socjalizmem, bo chodzą do reżymowych szkół i oglądają reżymową telewizję.
O ile pamiętam, TV NZ7 to ten program telewizji, który domagał się dalszego poszerzenia d***kracji na Nowej Zelandii – konkretnie przyznania prawa głosu gorylom. Goryle na razie przebywają w ZOO w Taronga i prawa głosu im nie przyznano – ale za to podjęto „śmiałą próbę” wypuszczenia ich na wolność (koło Christchurch). Gdyby TV NZ 7 nadawała nadal, to pewno w ślad za tym poszłoby również przyznanie im prawa do głosowanie – albowiem, wedle postępowców, tylko prawo do głosowania zapewnia rozmaitym grupom możność przeżycia.
Argumenty, że dawniej kobiety nie miały prawa głosu – a jakoś żyły i nie kazano im pracować jednocześnie, i w fabrykach, i w domach – jakoś postępowcom nie trafiają do przekonania. Zresztą dzieci – a już sześcioletnie dziecko jest inteligentniejsze od dorosłego goryla – też nie mają prawa głosu, a nie słychać, by ustawodawcy jakoś szczególnie źle traktowali smarkaterię. Co prawda postępowcy w Bremie już obniżyli granicę wieku wyborczego do 16 lat. Co zresztą nie ma znaczenia: jest już na świecie tak głupio, że nawet gdyby głosowały siedmiolatki, to wiele głupiej już nie będzie.
Niech głosują i goryle.
Natomiast niesłychanie ważna jest likwidacja publicznych stacyj TV, sączących w mózgi tzw. elektoratu, że wszystko – z telewizją na czele, oczywiście – musi być państwowe. Nie tak dawno Polskie Radio nadawało (w czasie opłacanym pieniędzmi podatnika przecież!) solenne ogłoszenia, że tylko reżymowe radio gwarantuje wolność mowy!!!
Biorąc pod uwagę, że – wbrew Konstytucji oraz Ustawie o TVP, głoszących, że ma ona prezentować wszystkie punkty widzenia – nie pokazano mnie w TVP1 lub TVP2 przez ostanie pięć lat chyba ani razu – trzeba uznać, że jest to wyjątkowa bezczelność.
Rozumiem, że poza względami politycznymi TVP nienawidzi mnie – bo po dojściu do władzy natychmiast byśmy TVP sprzedali… Jednak pomijając politykę: obrońcy reżymówki twierdzą, że tylko dzięki niej możemy oglądać tak ambitne programy, jak np. Teatr Telewizji…
Nie wiem, co to jest Teatr Telewizji, bo telewizji nie oglądam w ogóle (poza, oczywiście, meczami piłkarskimi, oraz czasem w celach badawczych, by zobaczyć, jakimi metodami te sukinsyny Państwa oszukują). Wiem jednak, że Teatr Telewizji ogląda tylko 6% widzów – podczas gdy rok temu oglądało tę chałę 8%. Dlaczego „chałę”? Bo na oglądanie teatru idzie się do teatru, a telewizja ma inny sposób przekazywania treści. Teatr Telewizji jest tak samo sensowny jak puszczenie podczas filmu serii zdjęć fotograficznych: film to film, a fotografia to fotografia. Nie po to człowiek idzie do kina, by oglądać statyczne zdjęcia, i nie po to włącza telewizor, by oglądać teatr.
Ale przecież taką Tele5 ogląda 0,28% ludzi, więc z chęcią kupiliby Teatr Telewizji, by 25-krotnie podnieść swoją oglądalność!
Kiedy i my zlikwidujemy TVP – wraz z abonamentem, oczywiście?

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o