Ładne kwiatki!

0
140

Jeśli tak dalej pójdzie, wkrótce ulotnią się łąki kwietne, które pojawiły się na tarnowskich „Falklandach”. Jedna z nich jest już w fazie zaniku, ponieważ spacerowicze rzucili się na kwiaty, które tam wyrosły. Co chwila można zaobserwować, jak małe dzieci, ich mamy, a także starsze osoby chodzą po łące i zbierają kwiaty na bukiet. Ponieważ wszyscy oni jednakowo myślą, że przecież nic się nie stanie, jeśli zniknie kilka chabrów, część łąki jest już solidnie ogołocona.

Dostrzegam, że część współczesnych ludzi ma pewne problemy. Niektórzy nie odróżniają ozdobnej ulicznej fontanny od basenu kąpielowego, o czym pisałem poprzednim razem, inni mylą miejską łąkę kwietną z dziką łąką polną lub śródleśną. Nie wiem, na czym to polega. Może warto przypomnieć, że pierwsza służy przede wszystkim do ozdoby otoczenia, tak jak popularny klomb, a nie do zbierania bukietów.

REKLAMA

Specjalnie wysiana łąka, która zastępuje pospolity trawnik, ma cieszyć oczy wszystkich i stanowić efekt dekoracyjny. Jeżeli rzucimy się na kwiaty, które są tam, to co z tego wszystkiego pozostanie? Może trzeba ludziom wytłumaczyć, że każdy chaber bławatek czy czerwony mak są własnością publiczną, tak jak róża na skwerze w centrum miasta? Do tej pory myślałem, że łatwo pojmują to wszyscy, a tu – patrzcie – takie kwiatki…

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o