Morawiecki i Petain

0
102
REKLAMA

Wtedy premier Michel Debre i Charles de Gaulle w 1958 roku całkowicie przebudowali system. Zrobili to 15 lat po II wojnie światowej i upadku reżimu Vichy. My (Polska) zaczynamy to po 25 latach”. Nawet jak na Morawieckiego liczba błędów w tak krótkim tekście jest imponująca. Przywrócenie demokracji, odsunięcie funkcjonariuszy reżimu Vichy i oczywiście przywrócenie niezależnego sądownictwa nastąpiło nie 15 lat po wojnie, ale zaraz po wojnie w IV Republice. Istotną rolę odegrał wówczas rządzący we Francji gen. Charles de Gaulle, Michel Debre nie był wówczas premierem i z tymi reformami nie miał nic wspólnego. Sąd skazał za kolaborację z Hitlerem szefa Francji Vichy marszałka Petaina na karę śmierci (został ułaskawiony przez de Gaulle`a), a odpowiedzialnego za wiele zbrodni reżimu Vichy premiera Pierre`a Lavala na karę śmierci (wyrok wykonano).
Istotne w wypowiedzi p. Morawieckiego nie są błędy historyczne, chociaż u premiera, który w dodatku studiował historię jest ich stanowczo zbyt wiele i zdarzają się zbyt często, ale porównanie demokratycznej Polski po 1989 roku i niezależnego wymiaru sprawiedliwości, który jest jedną z niepodważalnych zdobyczy demokracji w Polsce do zbrodniczego, uzależnionego w dużym stopniu od Hitlera reżimu Vichy, którego symbolami są nazwiska zbrodniarzy Philippe Petain i Pierre Laval. Ich reżim obciąża długa lista zbrodni, jak wysyłanie Żydów do obozów zagłady przede wszystkim w Oświęcimiu, haniebną rolę odegrała tu policja francuska, rozdzielając małe dzieci od rodziców i organizując transporty śmierci, rozstrzeliwanie zakładników, wydawanie Niemcom lub mordowanie uczestników ruchu oporu (maquis). We wspólnej operacji francusko-niemieckiej na płaskowyżu Glieres w Górnej Sabaudii zabitych zostało około 400 bojowników ruchu oporu. Dyktatorski reżim Vichy tolerował i organizował szereg bojówek, milicji i innych formacji paramilitarnych wsławionych mordowaniem Żydów, przeciwników nazistów, osób związanych z partiami i organizacjami demokratycznymi przed wojną. Sądzono także przedwojennych demokratycznych polityków przeciwnych kolaboracji z Hitlerem. Generalnie porównywanie reżimu Vichy do rządów Mazowieckiego, Bieleckiego, Pawlaka, Oleksego, Cimoszewicza, Buzka i wszystkich pozostałych premierów po 1989 roku jest porównaniem skandalicznym. Równie skandaliczne jest prowadzenie nagonki na sędziów, porównując ich do kolaboranckich sądów reżimu Vichy i oskarżając o niepopełnione zbrodnie. Wyroki w procesach po 1989 roku nie miały w sobie nic z politycznego ani jakiegokolwiek odwetu, zemsty, niesprawiedliwości. Z oczywistych powodów to porównanie wywołało oburzenie nie tylko sędziów, ale bardzo wielu przyzwoitych ludzi, obrońców prawdy i demokracji. Takie porównania, niedopuszczalne i haniebne prowadzą nie tylko do fałszowania historii, ale do zniesławiania ludzi zasłużonych dla demokracji i wolności w Polsce.
Pan Morawiecki jak dotychczas nie tylko nie przeprosił sędziów oraz szerzej – Polski i Polaków za swoje głęboko niesprawiedliwe i kłamliwe oskarżenia, ale próbował brnąc dalej, mówiąc o potwierdzeniu swojego stanowiska widocznego w fali krytyki ze strony przeciwników. Można oczywiście napisać historię na nowo, można jak to zrobił cytowany wyżej, że Węgry nie były podczas II wojny sojusznikiem Hitlera, tylko Polski, ale na ogół takie pisanie historii na użytek bieżącej polityki nie trwa dłużej niż urzędowanie tego rodzaju „historyków”.
Ważnym, choć z pewnością niezamierzonym efektem porównania Polski po 1989 roku do kolaborantów Hitlera, jest powrót do wydawało się zamkniętej niefortunnej dyskusji, wywołanej fatalną ustawą o IPN, którą rząd pod naciskiem zewnętrznym w szybkim trybie nowelizował. Skoro bowiem Polska przez prawie 30 lat funkcjonowała w sposób podobny do zbrodniczego reżimu Lavala i pomniejszych kolaborantów, jak Deat, Doriot itp., to w końcu nie wiadomo, jak to było z tymi obozami i szmalcownikami? Byłoby chyba dobrze, aby p. Morawiecki bardzo zajęty kampanią wyborczą i wiecem na stadionie, przestał jeszcze zajmować się historią, bo skutki jak widać są opłakane.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o