Nie ma wroga po stronie demokracji

2
541
REKLAMA

Stefan NiesiołowskiNie ma wroga po stronie demokracji, a wyłącznie po stronie jej wrogów, co obecnie oznacza, że jedynym wrogiem Polski demokratycznej i praworządnej jest PiS. To tak proste jak mniej więcej to, że podczas stanu wojennego spory o sekcje branżowe, czy rolę zarządów regionalnych miały drugorzędne znaczenie w obliczu represji dotykających Związek NSZZ „Solidarność” oraz cały ruch społeczny, domagający się demokratycznej Polski. Dziś Polska jest – moim zdaniem – w istotnym stopniu okupowana przez pisowców i dlatego absolutnie na pierwszym miejscu jest przerwanie, zakończenie tej tragicznej sytuacji. To nie jest czas na subtelności ideologiczne i na szczegółowe dyskusje o rozwiązywaniu różnych problemów, bo najpierw trzeba odzyskać wolność. Teraz nie możemy sobie pozwolić na grymaszenie i wybrzydzanie, gdy „płoną lasy, nie czas myśleć o różach” – jak pisał nasz największy poeta. Polska rządzona jest przez nieuków i karierowiczów, bardzo sprytnie kręcących się wokół własnych spraw, ludzi o lepkich rękach, za to bardzo troskliwych o swoich najbliższych, krewnych, pociotków, kumów itp., nieznających tego kraju, prymitywnych, łapczywych, a przy tym zdumiewająco pobożnych, często klęczących ze złożonymi łapkami i dobrze wiedzących, że dopóki rządzi PiS mają zapewnioną bezkarność, a co zawłaszczą – to ich. Mam nadzieję, że zostaną rozliczeni, oddadzą wszystko co niezgodnie z prawem i interesem naszego państwa zagrabili i przywłaszczyli, a rząd demokratycznej, wolnej Polski dokona wreszcie podsumowania ich rządów i ukarze tych, którzy dokonali udanego zamachu na demokrację.

REKLAMA

Dlatego nie podzielam opinii polityków i publicystów, którzy z pewnością kierowani szlachetnymi intencjami zajmują się atakowaniem szeroko rozumianego obozu demokracji, partii, ugrupowań, środowisk oraz ludzi, którzy prowadzą walkę z PiS-em i swoim dotychczasowym postępowaniem poświadczają i potwierdzają, że nie stanowią zagrożenia dla demokracji w Polsce. Na przykład jeden z takich zasłużonych dla Polski polityków Andrzej Olechowski przestrzega, aby nie „wdepnąć” jeszcze raz w Platformę Obywatelską. Rozumiem, że można PO nie lubić, można być jej przeciwnikiem, wykazywać jej błędy, co sam robiłem i dlatego do partii tej nie należę. Rozumiem, że można nawet uważać jak np. ja, że dla dobra PO i Polski dobrze byłoby wyrzucić z niej Schetynę, niejakiego Abgarowicza czy Tomasza Kacprzaka, ale nie likwidować PO jako całości. Ta partia wypełnia istotną część sceny politycznej, ma poparcie ok. 25% Polaków i jest istotnym czynnikiem parlamentarnej opozycji. Bez niej trudno sobie wyobrazić skuteczną walkę z pisowcami. Tak samo bardzo często mają ostatnio miejsce ataki na panią Martę Lempart, wybitną przywódczynię strajku kobiet i masowych demonstracji kobiet w obronie wolności przeciw barbarzyńskiej uchwale tk p. mgr Przyłębskiej. Trochę w podobnym stylu wypowiada się tak bardzo zasłużony dla wolnej Polski, wybitny polityk demokratycznej opozycji Władysław Frasyniuk, który generalnie odmawia obecnej opozycji prawa do rządzenia Polską i atakuje tę opozycję en masse, uważając ją za niezdolną do skutecznej walki z pisowską dyktaturą. Nie wskazuje jednak, kto w takim razie miałby tę walkę o wolną Polskę prowadzić i wygrać? Spór o to, kto ma prawo do rządzenia jest przedwczesny, najpierw obalmy reżim pisowski. Podobne tezy zamieszcza prasa lewicowa, np. bardzo cenione przeze mnie „Przegląd” i „Polityka”, które to tygodniki poświęcają wiele miejsca i energii atakowaniu opozycji jako słabej, nieudolnej, bezprogramowej i pozbawionej szans w walce z może już nie genialnym i nieomylnym, jak przed uchwałą p. Przyłębskiej, ale ciągle skutecznym i odpornym na wszystko PiS-em. Po pierwsze tak nie jest, pisowcy słabną, ale myślę, że dopiero 100 000 ludzi pod budynkiem KC przy Nowogrodzkiej zakończy ich rządy i wtedy zobaczymy, co będzie miał do powiedzenia p. Duda. Natomiast oczekiwanie dziś, zaraz, za moment, obalenia reżimu to naiwność. Stało się i tak bardzo wiele dla jego osłabienia, a teraz pozostają protesty i bojkot. Nie ma żadnej wspólnoty z PiS-em, walka trwa – lotta continua. To chyba jedyna nadzieja i szansa. I jeszcze jedno, zakończmy kłótnie we własnym obozie. Nie ma wroga po naszej stronie. Wróg jest tylko po tamtej ciemnej, złej stronie.

Właśnie obejrzałem kolejny znakomity film braci Sekielskich „Rok we mgle”, pokazujący jak nikczemni, podli, pazerni na pieniądze i nieludzko głupi, acz lisio sprytni ludzie mają w swoich łapskach Polskę. Robi się niedobrze jak pomyślę, że za bogacenie się Szumowskich, Kurskiego, Terleckiego, Dworczyka itp. w jakimś stopniu odpowiadają ludzie siedzący w więzieniach i walczący w podziemiu, bohaterowie prawdziwej Solidarności, dzięki którym odzyskaliśmy wolność i demokrację. Ten film pokazuje niesłychaną wprost nieudolność tej ekipy, jej załganie, dwulicowość; oszukiwanie społeczeństwa, że nie ma pandemii, że są przygotowani, że są wzorem dla reszty Europy, że nie ma się czego bać, tylko trzeba iść na wybory, zwłaszcza seniorzy. Pokazuje, jak za gigantyczne pieniądze kupowali w znacznej części szmelc i bezwartościowe drogie rupiecie, urządzali pokazówki z lądowaniem wielkiego samolotu, który ten szmelc przywoził, i bogacili się na tym ich pociotki i krewni. Sami profesorowie – pp. Szumowski, Czarnek oraz Pinkas, który przewiduje, że żadna epidemia Polsce nie grozi. Reklamowany Szpital Narodowy okazuje się całkowicie zbyteczną, kosztowną bzdurą, pomnikiem nieudolności, wioską patiomkinowską. Pokazuje jak nie potrafili skorzystać z rad fachowców, tylko kierowali się swoimi porachunkami i gierkami, a fachowców od walki z epidemią i wyszkolonych specjalistów zwalniali, jak np. płk. Michalskiego z MON. Ten film pokazuje wreszcie bezmiar pychy, dwulicowości, nieudolności i lisiego sprytu p. Dudy, który się nie zaszczepi, bo nie, który świetnie wie, gdzie są konfitury, z której strony jest chleb posmarowany, i co mu się opłaci, i gdzie ma chorych, potrzebujących, zagrożonych, demokratyczną Polskę. Ten film polecam wszystkim, którzy mają jeszcze jakieś złudzenia, czym jest obecna pisowska Polska?

Na świecie rozpoczyna się akcja szczepień. W USA i Wielkiej Brytanii trwają masowe szczepienia, nareszcie. Może w Polsce uda się coś tym nieudacznikom, ale obawiam się, że kupili szczepionki za drogie, przeterminowane, nie na tę chorobę. Samochód wiozący je utknął w bagnie, albo trafił nie do Polski, ale do Puerto Rico (też na P), gdyby to np. pp. Waszczykowski czy Szczerski wysyłali transport? Pisowcy potrafią zniszczyć wszystko, gdyby potrafili wniknąć w procesy biologiczne, kury przestałyby nosić jajka, a krowy się cielić, wysłać ich na pustynię to zacznie drożeć piach. To jedna strona medalu. Ale jest i druga – błyskawiczne wynalezienia tej szczepionki przez geniuszy medycyny, immunologii, biologii, ich nazwiska powinny być znane całemu światu. To dzięki nim jest nadzieja, to oni bronią świat. Nie mam nic do Lewandowskiego czy Messiego, skoczków, kierowców formuły 1 itp. Niech sobie fotomodelki zarabiają miliardy i wypowiadają te swoje brednie w luksusowych rezydencjach, ale jaki jest z nich pożytek w porównaniu do wynalazców szczepionek? Uważam, że świat powinien poznać konkretnych bohaterów, dzięki którym liczymy dni do zastrzyku.

REKLAMA

2
Dodaj komentarz

2 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
2 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Zygmunt

Czytam i zastanawiam się co ten tekst wniósł nowego w moje myślenie… nic. Ja to wiem i boleję nad tym.

MarkT

Przegapiłem Hołownię?