Nie straszcie nas

0
66
REKLAMA

Poznań jest miastem rozkopanym, jak zresztą większość polskich miast, ale jest to tylko dowód tego, że jak się skończą remonty, to będzie lepiej… albo zaczną się nowe. Chociaż w związku z kryzysem europejskim nie liczyłbym na to zbyt mocno. Byłem w Poznaniu w związku z otwarciem nieprawdopodobnie wręcz nowoczesnego Centrum Kongresowego na terenach Międzynarodowych Targów Poznańskich. Salę Ziemi, bo tak nazywa się centrum, zaprojektował polski architekt, a zbudowały polskie firmy. Pracują w niej kompetentni i doskonale zorganizowani ludzie, którzy się nie spóźniają na spotkania, a jeżeli do czegoś się zobowiążą, to jest to zrobione.
Poznań jest miejscem, w którym jest być może najpiękniejszy wielki sklep w Europie, myślę tu o Starym Browarze, który powstał w starych, bliskostuletnich murach, a dziś jest piękny, funkcjonalny i chociaż jest ogromny, nie przytłacza. W Starym Browarze jest miejsce nie tylko dla sklepów, ale także dla sztuki. Jest pełen ludzi dobrze ubierających się (lepiej niż w Warszawie), uśmiechniętych i oczywiście, jak to w okresie przedświątecznym, dźwigających torby zakupów. Przy okazji zobaczyłem na własne oczy jak w naszym kraju wygląda spadek konsumpcji, chociaż oczywiście wiem, że jednostkowa obserwacja nie nadaje się do robienia uogólnień i że statystyki są bezlitosne – rzeczywiście kupujemy mniej.
Ale warto byłoby się być może zastanowić, dlaczego tak się dzieje. Moim zdaniem to, że zaczęliśmy się bać kryzysu, jest efektem ciągłego powtarzania, że jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Z tych samych powodów inwestorzy nie inwestują, a pracodawcy nie dają pracy. Skoro wszyscy mówią, że jest źle, to chociaż mnie nie jest źle, to lada chwila może rzeczywiście coś mnie dopadnie. I tak oto wszystko zaczyna się kręcić wolniej, potwierdzając wcześniejsze przestrogi.
A naprawdę źle było na przykład w 1939 roku albo w 1981. To wtedy naszym dziadkom czy rodzicom zostawała często tylko nadzieja, która, jak wiadomo, umiera ostatnia.
Zatem panowie politycy, zwłaszcza ci z PiS – nie straszcie nas. Nie bredźcie, że stoimy na skraju przepaści. Ja wiem, że idealnej rzeczywistości nie ma, że służba zdrowia działa źle, a edukację trzeba naprawić, że zamarzają bezdomni i że są rodziny, którym trzeba pomóc. Ale generalnie Polska wygląda tak jak ta w Poznaniu. Jeżeli są problemy, to naprawianie ich zacznijcie od cięcia waszych subwencji, za które urządzacie marsze albo naiwne i lukrowane klipy telewizyjne.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o