Nieudacznicy

3
770
REKLAMA

Stefan NiesiołowskiNieudacznicy – to określenie, które na pierwszy rzut oka znakomicie pasuje do pisowców u władzy i gdziekolwiek się znajdują, przede wszystkim do pisowskich rządów. Skopali i zmarnowali bowiem wszystko, wszystko czego dotkną rozłazi im się między palcami, jak zjełczałe masło. Zmarnowali koniunkturę gospodarczą i pchają nas w kryzys ekonomiczny, zaprzepaścili znakomitą pozycję międzynarodową, opinię i reputację Polski, staliśmy się pośmiewiskiem i karykaturą. Potwierdziły się wszystkie szyderstwa Bismarcka o polskim bałaganie (polnische Wirtschaft) i Lloyd Georga, że oddać Polakom Śląsk to tak jakby dać małpie zegarek. Nie chcę przytaczać gorszych i bardziej obelżywych i na ogół znanych (Mołotowa, Stalina, Hitlera), ale pisowskie wstawanie z kolan oznacza upadek na głowę. W makabryczny, złowrogi sposób ujawniła niekompetencję i nędzę tej ekipy trwająca od mniej więcej roku pandemia. Tylko nieudacznictwo oznacza nieumiejętność, niezdolność, jakąś – miejscami może nawet sympatyczną – nieporadność jak dziecko, które nie może czegoś złożyć lub naprawić, albo nieporadnie chce uchwycić podobieństwo na rysunku. Pisowcy w tym względzie nie są nieudolni, wykazują zadziwiającą sprawność tylko w jednej dziedzinie – utrzymania się przy władzy. Wszystkie ich działania można wyjaśnić wiedząc, że nie chodzi im o nic innego jak zachowanie władzy, niekontrolowanej, nieodpowiedzialnej, totalnej. Pandemia dla wielu ludzi to tragedia, umieranie najbliższych, choroby, cierpienie, samotność, upokorzenie, strach – to wszystko co znamy przecież każdego dnia i co kryje się za ponurymi statystykami, dla nich okazja do przepchnięcia na siłę p. Dudy na urząd prezydenta i utrzymanie w swoich łapach władzy oraz wszystkich bez wyjątków korzyści i przywilejów, jakie ta władza niesie. „… ręce opadają. Nasze ręce, bo ich ręce żywiutko wyciągają się po kolejne posady, apanaże, premie, które przecież po prostu im się należą. Na krytykę rządzący po prostu nie odpowiadają. Na pytania także”. (Romana Kurkiewicz, „Znużenie”, „Przegląd”, 11‒17. 01. 2021 r.). Żadnych złudzeń, oni nie zrobią niczego co w najmniejszym choćby stopniu ograniczyłoby imperium zła, kłamstwa, korzyści i przywilejów. Zasadniczym pytaniem jest cały czas – do czego zdolni są się posunąć, gdy ta władza zacznie im się wymykać z rąk. Myślę, że w takiej sytuacji nie okażą się nieudacznikami, lecz wysokiej klasy specjalistami od łamania rąk i nie tylko?

REKLAMA

Najpierw część osób miała złudzenia co do p. Szumowskiego, zapracowany, przyzwoity Kawaler Maltański (oni wszyscy kawalerowie, ordo iuris, bożogrobcy itp., jacyś tacy podobni do siebie, świętoszkowaci, ugrzecznieni trochę jak p. Rydzyk, a przy tym jednakowo dobrze wiedzący, gdzie są konfitury), podkrążone oczy, chcący dobrze, potem okazało się, że owszem, ale głównie dla siebie i najbliższych. I przyszedł p. Niedzielski. Ten z tym swoim drewnianym głosem, jakby czytał komunikaty radia Tirana, bez cienia charyzmy, rzeczowy, wydawało się, że przynajmniej lepszy od Szumowskiego, aż okazało się, że jest okazja, aby ujawnić swoje patriotyczne, narodowe wzmożenie oraz oblicze nieprzekupnego i nieskazitelnego sługi reżimu. Pan Niedzielski, kierowany bezinteresownym patriotyzmem i nieskazitelną uczciwością, wezwał do dymisji Rektora WUM prof. Zbigniewa Gacionga (szczujnia idzie dalej i żąda dymisji całych władz WUM) z powodu zaszczepienia się kilku osób poza kolejką. Pan Niedzielski miał znakomitą okazję okazać przyzwoitość i rozliczyć afery maseczek, respiratorów, rozliczyć Szumowskiego i jego współpracowników, dokonać oceny szpitala narodowego, który najdelikatniej mówiąc nie jest kliniką dr Alberta Schweitzera, wypowiedzieć się na temat kłamstw, obietnic i zapewnień p. Morawieckiego. Ale p. Niedzielski milczał, aż do momentu jak pojawiła się okazja uderzenia w rektora, który nie jest pisowskim lizusem, a więc jest ich wrogiem. Pan Niedzielski nie przejawia aktywności, kiedy już widać rysujący się koszmar bałaganu z rejestracją seniorów do szczepień, pojawiają się kolejki starych ludzi, którzy mogą zarażać się wirusem przed zaszczepieniem, bo władza tak sprawna w łamaniu rąk i tłumieniu protestów oraz prześladowaniu uczciwych sędziów, nie potrafi zorganizować akcji, którą władze PRL sprawnie zorganizowały podczas epidemii ospy w 1963 roku. Nie było wtedy infolinii, adresów e-mailowych, dziwacznej i zawiłej procedury telefoniczno-komputerowej itp. Jak to te niepatriotyczne władze PRL zrobiły? Szyderstwem jest podawanie numeru infolinii, na który dodzwonić się może chyba tylko męczennik?

Tak jak do zrozumienia mechanizmów w przyrodzie konieczna jest znajomość środowiska życia zwierząt i roślin, tak dla zrozumienia działań i zachowań pisowców trzeba wiedzieć, że chodzi tylko o władzę i korzyści. Inaczej nie można zrozumieć tego co robią. Jak pisał genialny Janusz Szpotański o towarzyszu Szmaciaku: „Szmaciak chce władzy nie dla śmichu, lecz dla bogactwa, dla przepychu, chce mieć tytuły, forsę, włości. I w nosie przyszłość ma ludzkości”. (Janusz Szpotański, „Zebrane utwory poetyckie”, Wyd. Puls, Londyn, 1991 r.). I pod tym względem reżim pisowski nie różni się od innych dyktatur, zwłaszcza późnego PRL-u. W tych warunkach pandemia jest znakomitą okazją do wzbogacenia się. Dla przykładu akcja promocyjna szczepień także będzie przez kogoś organizowana i wykonana, nie wydaje mi się, by byli to niezależni eksperci i fachowcy. Geniusze pisowscy mogli znakomicie zarobić np. gdyby wynaleźli szczepionkę i ją wyprodukowali. Na razie zarabiają inaczej, fundują też społeczeństwu koszmarny bałagan. Za to okazali się geniuszami nagonki, zaszczucia i szkalowania ludzi, których zbrodnią jest niepopieranie PiS-u.
Na tym tle kilka detali. P. Jadwiga Emilewicz i jej prorodzinne wyczyny na stoku narciarskim. Za to dla równowagi wygłosiła niedawno na Jasnej Górze (to takie szczególne miejsce pisowskiej propagandy z udziałem polskiego kościoła) wykład o moralności, słuchacze z aprobatą kiwali głowami, zgadzając się z prelegentką.
Mija właśnie dwa lata od bestialskiego zamordowania na oczach całej Polski Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Proces mordercy jeszcze się nie zaczął, trwa festiwal wykrętnych uzasadnień tego celowego przeciągania, proces musi przecież ujawnić autorów szczucia na ofiarę mordu ze strony reżimowych mediów. Te media odpowiedziały natychmiast kampanią nienawiści na wszystkich przeciwników postępowania władz w tej i innych sprawach. To akurat nie jest nowością.

Górale (nie tylko zresztą oni, bo dotyczy to całego kraju) nie mogą się zdecydować, co zrobić w obliczu całkowitego bankructwa dziedzin gospodarki stanowiących podstawy ich życia. Trzeba było nie jeździć w guńkach, kierpcach i z ciupagami do pp. Dudy i Morawieckiego, teraz miejcie pretensje do siebie. Ale jeżeli już, to myślę, że reszta Polski Wam wybaczy, jeśli pomożecie obalić ten reżim, a nie będziecie paktować z dyktaturą i liczyć na ochłapy.
I rzecz ostatnia – jak wzruszający jest pluralizm w tej źrenicy praworządności pisowskiej, jaką jest pisowski tk, który podzielił się na zwolenników zarabiania na wydrę, bez żadnych hamulców (chodzi o częste zwoływanie zbytecznych komisji, aby pobierać wysokie diety) oraz zwolenników pewnego umiaru i ostrożności w tej mierze. Na razie pazerni odwołali ostrożnych, ale przecież może kampania odwetowa jak pod Chocimiem?

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
3 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Inline Feedbacks
View all comments