Obajtek jest symbolem PiS-u i jednocześnie pisowskiej Polski, skorumpowanej, zakłamanej, obłudnej, szukającej winy wszędzie i u wszystkich, tylko nie u siebie. Gotowej do każdej insynuacji, byle tylko zachować władzę, wpływy, przywileje, korzyści. Działającej w myśl zasady – nigdy nie ustępować ani kroku w tył, nieważne, że zostałem przyłapany na kłamstwie, jestem nieomylny, doskonały i muszę zachować władzę, bo to racja mojego istnienia, nic innego się nie liczy. Może się uda przeczekać, a jeśli nie, to będę kłamał jak złodziej złapany za rękę, który mówi – nie moja ręka. Kłamać nauczył nas Morawiecki, który z kłamstwa uczynił swój znak firmowy, który kłamie chyba jak go zapytać: która godzina? Zostałem ważnym żołnierzem czy bossem, wszystko jedno, rządzącej mafii i ta mafia musi mnie obronić, bo broniąc mnie broni siebie, swojej racji istnienia, jesteśmy wszyscy wzajemnie powiązani i uzależnieni, i dlatego koledzy mafiosi mnie obronią. Przyznać się to dopiero byłaby katastrofa. Zresztą dlaczego akurat ja mam się przyznać, a inni to lepsi? Mniej wyłudzili od dobrej zmiany? Przecież walczę o Polskę, której zagraża lewactwo, gender, przeciwnicy poczętych, zbrodniarze i mordercy smoleńscy, ubecy i zdrajcy. Przed nimi muszę bronić ojczyzny, jestem jednym z ostatnich żołnierzy wyklętych i wszyscy, którzy mnie atakują, tak naprawdę są pogrobowcami UB i Stalina i przed nimi bronią mnie bohaterskie narodowe media, Kurski i Karnowski, Sakiewicz i Semka. Koledzy pisowcy, kto przeciwko mnie ten wrogiem Polski, naszej świętej wiary, życia poczętego, tradycyjnej rodziny i narodu polskiego.
Tak z grubsza – moim zdaniem – myśli p. Obajtek i inne obajtki, które obsiadły Polskę i żyją naszym kosztem, z naszych podatków i na koszt kraju. Niczego nie produkują, nie tworzą, są pasożytami mniej więcej w takim samym sensie jak pasożyty w przyrodzie. Tylko pasożyty przyczyniają się do funkcjonowania biocenoz i cyklów życiowych wielu zwierząt, obajtki służą tylko sobie i innym obajtkom, są niepotrzebni i szkodliwi. Obajtek ma na twarzy coś charakterystycznego dla rycerzy narodowej krucjaty, intelektualistów z Ordo iuris, całego kościelno-narodowego towarzystwa i jeszcze jakiś dodatkowy rys dobrej zmiany namalowany na twarzy. Jerzy Baczyński widzi to tak: „Każda z czołowych postaci tej ekipy ma w sobie jakąś przemożną vis comica. Nawet nie trzeba tu specjalnych charakterystyk, bo wokół tych osób krążą już setki memów i dowcipów. Wystarczy nazwisko, żeby otwierały się ciągi skojarzeń. Andrzej Duda – może i najzabawniejsza figura w tym politycznym show; Antoni Macierewicz – „Człowiek katastrofa”, Mateusz Morawiecki – nałogowy kłamca i konfabulant… Zastanawiamy się, skąd w polityce w ogóle, a w wersji pisowskiej w szczególności – tyle osób o rysach psychopatycznych, tylu narcyzów, megalomanów, mitomanów… Szczegółowo spotkanie przy wiertle (chodzi o wiertło w Świnoujściu nazywane w internecie „narodowym” i występy p. Morawieckiego – przyp. mój) trzeba interpretować jako koniec kariery Daniela Obajtka w roli kandydata na premiera” („Wiertło narodowe”, „Polityka”, 10.03.–16.03.2021 r.). Kolekcja pisowskich gwiazd politycznych istotnie zasługuje na badanie przez lekarzy specjalistów, natomiast ich całkowita pogarda dla prawdy i przyzwoitości może okazać się jakimś rodzajem schorzenia, tak jak zespół Tourette’a wyjaśnia bagienny bełkot przekleństw, przy pomocy którego opisywał swoich przeciwników i swoje problemy p. Obajtek. Kolejny Dyzma, który jednak nie został premierem. Chociaż nigdy nie wiadomo, może pisowcy uznają, że trzeba pokazać nieugiętość i jednak tym premierem p. Obajtek będzie?
Biorąc powyższe okoliczności pod uwagę dalsze rezydencje, mieszkania i pałace nie powinny robić większego wrażenia. Warto może wymienić jednak kilka smakowitości. Pan Obajtek dostał od dewelopera wielomilionową zniżkę na luksusowy apartament, który kupił w Warszawie, a później Orlen (przypominam o bojkotowaniu Orlenu przez ludzi nie popierających dobrej zmiany, tak samo jak mediów reżimowych) został sponsorem akademii piłkarskiej prowadzonej przez tego dewelopera. Rydzyk dostał luksusowy samochód od bezdomnego, który umarł, a taśma z nagraniami Obajtka zaginęła w prokuraturze. To mieszkanie kupił wspólnie z partnerką p. Pauliną Salą zasiadającą w kilku radach nadzorczych, a ostatnio w radzie Lotos Oil. Całą grupą Lotos rządzi Zofia Paryła, była księgowa firmy Elektroplast, przedtem w Pcimiu. Obecnie awansowała na prezesa Lotosu. Córka p. Paryły odsprzedała Obajtkowi działkę o pow. 1,5 km kw. Graniczącą z posiadłością w Łężkowicach, gdzie stoi znany z mediów pałac. Małymi rzeczami ci ludzie się nie zajmują, budują Polskę. Swoją drogą ten desant z Pcimia to jakaś miara upadku Polski, na tle desantów z KOR-u czy z Gdańska.
Wstrząsnęła mną wiadomość, że Tymoteusz Szydło nie jest już kapłanem. Cała Polska oglądała wzruszającą uroczystość, którą zaszczycili wszyscy chyba dygnitarze PiS-u, gdy dumna mamusia błogosławiła syna na początek posługi kapłańskiej. Tej posługi kapłan Szydło już nie pełni, zajął się bardziej prozaicznymi sprawami, a Obajtek zatrudnił go pod zmienionym nazwiskiem w swojej firmie ERG Bieruń Folie jako przedstawiciela handlowego, jej udziałowcami są Daniel Obajtek i jego mamusia. Mają po 20% udziałów, a firma otrzymała w ostatnim czasie wielomilionowe dotacje od państwa. Tak przy okazji, ciekawe na jakie nazwisko zmienił swoje rodowe nazwisko kapłan Szydło? Czy wybrał jakieś powszechne, jak Nowak czy Szewczyk, czy poszedł w kierunku arystokratycznych, jak Czartoryski, czy wreszcie jakieś tajemnicze, jak np. Joe Alex, czy coś w tym rodzaju? Nowe nazwisko kapłana Szydło byłoby sądzę interesujące dla psychologa?
Ale „nasza Becia” nie jest jedyną osobą powiązaną poprzez pracę dla członka rodziny z Obajtkiem, poseł Tomczyk z KO ujawnił długą listę polityków, przede wszystkim posłów PiS-u, których rodziny zostały zatrudnione w firmach powiązanych z Obajtkiem, głównie w Orlenie i jego przystawkach. Obajtek nie zapomniał o agentach CBA, którzy badali jego oświadczenia majątkowe, w internecie do niedawna jeszcze była (być może jest nadal, ale nie ręczę) lista byłych agentów, którzy badali oświadczenia majątkowe Obajtka – jak np. niejaka Kobyłkiewicz – a którzy „obsiedli” Lotos i Orlen. Wydaje się, że Obajtek jest nie do ruszenia, obstawił wszystkie pola pisowskiej Polski.
PiS znajduje się w sytuacji trudnej, nawet krytycznej, afera wójta z Pcimia najwyraźniej nie przycicha. Pisowcy przełożyli uroczystą akademię pod nazwą „Nowy Ład” (źle się kojarzy, ale oni nie znają historii) na nieokreślony termin. Natomiast sprawa Obajtka nie cichnie i pisowski spęd odbywałby się w cieniu Pcimia. Mam propozycję, która może pomóc pisowcom. Trzeba sprawę Obajtka jakoś przykryć, to jasne. Najlepiej jakimś zamachem (oczywiście nieudanym, to też jasne), albo porwaniem (ustawionym). Zamach mógłby być np. na Dudę lub Morawieckiego, to nie może być Suski lub Dworczyk albo Macierewicz, bo to byłaby farsa. Porwanie najlepiej p. Pawłowicz lub Kempy wstrząsnęłoby Polską, w tle jakiś genialny terrorysta, np. Carlos lub Jurek Habbasz?







![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)











