OFE czy ZUS?

0
66
REKLAMA

Świadomie użyłem słowa „zostać” w ZUS. Nowe przepisy przesunęły nas bowiem do niego z automatu. Jeśli chcemy wrócić do OFE, to musimy wypełnić odpowiednią deklarację. Niewykonanie żadnego ruchu oznacza zatem, że cała nasza składka będzie wpływała na konto w ZUS. Warto o tym pamiętać.
Do naszego rozporządzenia pozostają środki stanowiące zaledwie 2,92% naszego wynagrodzenia. To właśnie w kwestii tych pieniędzy mamy teraz podjąć decyzję. Pierwsza opcja to wpłacanie ich do ZUS. W takiej sytuacji będą one waloryzowane wartością rocznego PKB oraz inflacji. Czyli innymi słowy tzw. nominalnym PKB. Uczciwie trzeba przyznać, że to dość dużo. Wyraźnie więcej niż na przykład oprocentowanie lokaty bankowej. Największym problemem jest jednak fakt, że fizycznie na naszym koncie tych pieniędzy nie będzie. Wpłacone składki od razu pójdą bowiem na wypłatę emerytur tym, którzy je dzisiaj pobierają. Mamy zatem wirtualne konto i wirtualną waloryzację. I wiarę w to, że jak przejdziemy na emeryturę, to na naszym koncie pojawią się już rzeczywiste pieniądze. Czy może być inaczej? Niestety tak. Może tam trafić na przykład tylko część środków z uwagi, choćby, na trudną sytuację finansów publicznych. Taka decyzja rządzących nie niesie za sobą jakichś dramatycznych konsekwencji w rodzaju konieczności ogłoszenia niewypłacalności kraju. Inaczej jest w przypadku, gdy państwo nie wykupi wyemitowanych przez siebie obligacji skarbowych. Takich, jakie przed reformą kupowały OFE.
Druga opcja to zdecydowanie o tym, aby składka trafiała do OFE. Fundusze mają jednak ograniczone możliwości inwestowania tych pieniędzy. Mogą one bowiem kupować tylko aktywa bardziej ryzykowne, przede wszystkim akcje. Skoro aktywa są ryzykowne, to nie mamy żadnej gwarancji wyniku inwestycji. Możemy tylko prognozować. Czy jednak jesteśmy w stanie przewidzieć, co będzie na przykład za 30 lat? Możemy tylko odnieść się do poprzednich okresów i zakładać jakieś scenariusze. Moim zdaniem mamy duże szanse na to, aby nasza gospodarka rozwijała się relatywnie szybko. A co za tym idzie, aby akcje na polskiej giełdzie wyraźnie drożały. I powinny one drożeć bardziej niż wartość PKB zwiększonego o inflację. Powinniśmy bowiem gonić bogatsze gospodarki świata. Środki w OFE powinny zatem dawać wyższy zwrot niż indeksacja w ZUS. Ale to tylko moje prognozy.
Co zatem wybrać? OFE to ryzyko, ale i szansa na większe zyski. Ja wybieram OFE, mając jednak świadomość ryzyka i je rozumiejąc. Za OFE przemawia także złota zasada inwestycyjna, żeby nie decydować się tylko na jedną opcję, na jedną możliwość. Mając część środków w OFE, część w ZUS, ograniczamy ryzyko. Choć trzeba pamiętać o tym, że jeśli będzie jakiś problem z wypłatą emerytur to rządzący zapewne nie zawahają się sięgnąć po raz kolejny po środki zgromadzone w OFE. Tak jak zrobili to teraz. I z pewnością to one pójdą na pierwszy ogień, a nie to, co będziemy mieli w ZUS.
Trzeba jeszcze powiedzieć o jednym. Do OFE idzie zaledwie jedna siódma naszej składki. Nawet zatem, jeśli OFE naprawdę dobrze się spiszą, w sumie nasza emerytura z pewnością nie urośnie kilkukrotnie. Możemy tu mówić co najwyżej o kilkunastu, może dwudziestu kilku procentach. Ale i to nie jest pewne w związku z ryzykiem, o którym pisałem. Nie jest pewne, ale jest możliwe, w przypadku ZUS takiej możliwości nie ma.
Jednak najważniejsza prawda, która wynika z tej całej reformy, jest taka: państwo, de facto, może robić, co chce. Może się przecież okazać, że któryś z kolejnych rządów w ogóle system OFE zlikwiduje albo zmniejszy wskaźnik waloryzacji w ZUS. Jedyne wyjście to próbować samemu sobie pomóc. Ja wiem, że dla wielu nie jest to proste, ale starajmy się, jeśli tylko możemy, odkładać chociaż 50 -100 złotych miesięcznie. Byle systematycznie i jak najdłużej, najlepiej od razu, kiedy zaczniemy pracować. I środki te mogą trafiać nawet na zwykłą lokatę. Bo procent składany czyni cuda i przez na przykład czterdzieści lat uzbieramy całkiem sporą sumkę. Dlaczego procent składany tak działa i co to w ogóle jest? Do tego tematu jeszcze wrócę.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments