Orientacja na przeciętniaków

0
96
REKLAMA

…i już otrzymałem sygnały, że zostałem źle zrozumiany. Nieraz – dokładnie odwrotnie!
To, oczywiście, moja wina. Człowiek wychowany w kulturze socjalistycznej odruchowo za oczywiste uważa coś odwrotnego, niż człowiek normalny. Jeśli czegoś nie dopowiem, bo uważam to za „oczywiste”, to…
Gdy byłem w Sejmie, śp. Jacek Kuroń, który był wtedy ministrem pracy, płacy i Marks wie, czego jeszcze, wszedł na trybunę i poprosił o przedłużenie o pół roku ustawy, która przyznawała gminom środki na rozkra…, pardon, „…na walkę z bezrobociem” – w zależności od wyników, jakie miała gmina w tej walce. I wszyscy trzej posłowie UPR zrozumieli, że jeśli gmina dobrze walczyła z bezrobociem, to dostanie – a jeśli te pieniądze marnowała, to nie dostanie. Natomiast CAŁY Sejm zrozumiał to odwrotnie: jeśli działała źle, to dostanie – a jeśli dobrze – to po co jej dawać?
To dla socjalisty jest oczywiste. Pieniądze daje się nie złotemu medaliście – tylko patałachowi. A już najlepiej komuś niepełnosprawnemu.
Więc wyjaśniam: gdy pisałem, że nie otrzymujemy sygnałów z innych planet – to nie chodziło mi o to, że Aldebarańczycy nie chcą do nas pisać, bo jesteśmy barbarzyńcami, którzy toczą między sobą wojny! I nie chodziło mi o to, że Aldebarańczycy i inne ET toczyły na swoich planetach wojny, od czego wyginęły…
…dokładnie odwrotnie!
Jako socjocybernetyk stawiam mocną hipotezę, że było inaczej. Zanim mieszkańcy jakiejkolwiek planety zaczęli serio wychodzić w Kosmos – osiągnęli ogromny postęp technologiczny. I utworzyli jedno państwo w skali planety.
I było to „państwo opiekuńcze” – które starało się ratować życie każdego ET. W wyniku tego została wyłączona selekcja naturalna. Aldebarańczycy zaczęli – zamiast się rozwijać – stawać coraz głupsi i niewydolni. I po jakimś czasie po prostu wymierali.
Bo – jak mówiła Królowa Kier w „Alicji w Krainie Czarów” (autor tej książeczki, śp. Karol Lutwidg Dodgson – ps. „Ludwik Carroll”, był zresztą matematykiem i… znanym pedofilem; dziś siedziałby w więzieniu, ale wtedy były normalne czasy) „Aby stać w miejscu trzeba biec do przodu. A na to, by iść do przodu – trzeba biec bardzo szybko. „
Jeśli więc zostanie wyłączona selekcja naturalna, gatunek zatrzyma się w miejscu. I wtedy wymrze.
Tak! Z nadmiaru dobrobytu.
A wygląda właśnie na to, że po to, by myśleć o wyprawach w Kosmos, trzeba najpierw mieć nadmiar dóbr materialnych. I osobniki – na Ziemi, czy na III planecie Aldebarana – już nie muszą konkurować o żywność, ani o nic zresztą. Ludzie dziś łaskawie godzą się tolerować nieudaczników – ba: godzą się utrzymywać na koszt Ludzkości dziecko nieudacznika z nieudaczniczką!
I to nawet dużo takich dzieci. Bo co innego potrafi robić nieudacznik?
Dlatego tak niesłychanie ważne jest, by nie było Równości. By istniała bieda. Względna bieda – oczywiście: dziś menel żyje obiektywnie na wyższym poziomie, niż śp. król Władysław Łokietek – a wyższym chyba nawet, niż śp. Kazimierz Wielki!
Ale musi być nierówność!
Dzieci biedaków to na ogół dzieci nieudaczników – i najczęściej to też są nieudacznicy. Nie ma co się nimi zajmować. Jednakże wśród nich wcale często trafiają się dzieci zdolne…
…i wtedy to zdolne dziecko ma ogromne parcie w górę: by wybić się z tej biedy. Zacina zęby, pracuje nad sobą, zwalcza przeciwności – i na ogół wygrywa z dziećmi, którym nie brakuje ptasiego mleka, podawanego bez ograniczeń.
Jeśli natomiast to zdolne dziecko otoczymy „opieką”, będziemy usuwali mu przeciwności z drogi – to jest ogromna szansa, że spocznie na laurach.
To, że w Sydney Polacy zdobyli sześć złotych medali i dwa brązowe – a w Londynie dwa złote i sześć brązowych – to miara postępów socjalizmu w Polsce.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o