Ostatni gasi światło?

0
33
REKLAMA

Obywatele wszystkich czterech krajów uważają, że Grecja nigdy nie spłaci swoich długów i że powinna opuścić strefę euro, nawet jeśli to spowoduje trudności w regionie.
Independent.ie nie podaje jednak, że 39% Niemców chce wyjścia ze strefy euro, ale tylko 24% chce w niej pozostać. Ot, taka manipulacja, by ludzie myśleli, że jednak 61% Niemców chce być w eurolandii.
Irlandzka klasa polityczna to tacy sami złodzieje, jak nasza. I gdy odbyło się referendum, w którym Irlandczycy odrzucili Traktat Lizboński, a delegacja Kongresu Nowej Prawicy pojawiła się w ambasadzie Republiki Irlandii w Warszawie, by pogratulować, tam zapanowała panika i zapewniano nas, że każdy, ale to każdy Irlandczyk marzy, by utworzyć UE, a wynik referendum to nieporozumienie, bo za pieniądze imperialistów amerykańskich wpojono w Irlandczyków „fałszywą świadomość”.
Po czym referendum powtórzono. Najwyraźniej Amerykanom zabrakło już pieniędzy, bo tym razem wynik był katastrofalny: ponad 50% zagłosowało za anschlußem. Jak mi wyjaśniono: zrobili to, bo gdyby wynik był negatywny, to odbyłoby się następne i jeszcze następne, usque ad finem.
Co byłoby bardzo męczące i kosztowne.
Warto uzupełnić dane Ifop‑Fiducial: w Polsce 64% jest przeciwko wchodzeniu do eurolandu, a tylko 17% jest za. Niemcy to taki naród, który uwierzył zwariowanemu socjaliście z wąsikiem, to wierzą w to, co mówi p. Aniela Merkel, ale, jak widać, tylko niewiele bardziej niż Polacy. Natomiast tylko 39% potrafi zdecydowanie powiedzieć swojej Władzuchnie, że się myli.
Polacy potrafią.
Po czym, oczywiście, „Rząd” i tak robi, co chce. Na tym przecież polega d***kracja.
I, szczerze pisząc, tak jest lepiej. Gdyby rzeczywiście zapanowała d***kracja, to może mniej by kradli, ale głupiej by rządzili.
Bo przecież pamiętajmy, że ekipa PO, PSL ukradła wiele miliardów, ale to ten „Rząd” potrafił powiedzieć Brukseli „NIE” i nie zgodził się na pogłębienie „walki z Globalnym Ociepleniem”. Tymczasem WCzc. Jarosław Kaczyński jako premier parafował, a śp. Lech Kaczyński podpisał ten złowrogi „Traktat Lizboński”…
To „Rząd” JE Donalda Tuska, konkretnie: p. ministerka Ewa Kopacz, jako jedyny w Unii nie dał się naciąć cwaniakom z branży farmaceutycznej i ich pomagierom z WHO, UE i innych złodziejskich organizacyj i NIE kupił szczepionki na świńską grypę. Proszę zauważyć, że żadnej epidemii wtedy nie było, a chyba z 50 rządów tę szczepionkę kupiło (W UE dwa eurostany kupiły nawet po dwie porcje na głowę obywatela…). Podobno po prostu dlatego, że w skarbie nie było pieniędzy, ale fakt jest faktem.
Tak, że w porównaniu z tymi złodziejami z Brukseli wypadamy lepiej. Co widać po wynikach gospodarczych.
Natomiast to śp. Janusz Kochanowski, ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich, najprawdopodobniej za głupie parędziesiąt tysięcy euro łapówki domagał się od p. ministerki, by tę szczepionkę kupiła, grożąc Jej Trybunałem Stanu, strasząc procesami cywilnymi i Bóg wie, czym jeszcze. Cóż: teraz obydwaj ze śp. Lechem Kaczyńskim zeszli z tego świata, więc ci oszuści nie zostaną już pociągnięci przed Trybunał Stanu.
A przecież by się należało!
A w Grecji „koalicja reformatorska”, która zwyciężyła w wyborach, jasno mówi, że nie zrealizuje postulatów Unii Europejskiej, bo Grecy przywykli, że budżet państwowy trzeba rozkradać na najróżniejsze sposoby i gdyby im tego zabronić, przeżyliby szok. Ta koalicja zresztą składa się z rzekomych „konserwatystów” i rzekomych socjalistów, co gwarantuje, że nadal będzie jak do tej pory.
Ciekawe, czy przetrwa najlepszy wynalazek grecki: dotacje (120 euro miesięcznie) dla każdego pracującego Greka, który zgodzi się jeść darmowe obiady w stołówkach!

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o