Strona główna Felietony Oszustwo z automatu

Oszustwo z automatu

0
142
Wiesław Ziobro - dziennikarz TEMI

Niektórzy sprzedawcy „cudownych garnków”, słynący z niebywałego sprytu, sięgnęli po nową metodę. Dzięki niej już się tak mocno nie narobią jak kiedyś bywało. Już nie zdzierają sobie gardeł i języków.

Przekonała się o tym moja znajoma, u której wczesnym rankiem zadzwonił telefon. Uroczy kobiecy głos z drugiej strony słuchawki zapraszał na pokaz owych „garnków”, obiecując, rzecz jasna, złote góry. Roztropna sąsiadka znała się już na tych numerach i chciała przerwać rozmowę. Zauważyła jednak, że pani od „garnków”, która nawijała jak katarynka, jest głucha na jej pytania, nie reaguje na jakiekolwiek uwagi. Słychać było tyko ciągły wodospad słów z małą ilością kropek i przecinków. Niezwykła maszynka do gadania.

Bo to jest maszynka. Teraz wiele rozmów prowadzi automat. To on podszywając się pod ciepły kobiecy głos próbuje ludzi nabijać w butelkę. Słowa płyną z automatu, jak woda w górskim potoku, dlatego nie sposób wejść w jakieś słowo. Nie sposób postawić tamy. Trzeba wysłuchać do końca albo samemu przerwać połączenie. Taka nowość. Jedno tylko pozostaje niezmienne: wielkie oszustwo, które pasie się na łące ludzkiej naiwności.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o