Paschalny kałasz

0
98
REKLAMA

Wkraczamy w Wielki Tydzień. Jest to okres refleksyj. Chrześcijanie, ale i inni, powinni głęboko zastanowić się nad tym, co wydarzyło się prawie 2000 lat temu, spojrzeć na to pod właściwym kątem, i wyciągnąć właściwe wnioski.

Jest oto w Polsce (i nie tylko) przekonanie, że najlepszym władcą Polski może być tylko Polak. To nie jest dzisiejszy przesąd: domagania się „króla‑Piasta” towarzyszyły każdej elekcji. I nawet jeden tak wybrany król, śp. Jan III Sobieski, okazał się niezłym monarchą.
Jednak wtedy w Jerozolimie mieliśmy sytuację, w której rdzenni Żydzi, kapłani i rdzenni Żydzi z pospólstwa rozgłośnie domagali się śmierci niewinnego człowieka, a kto chciał Go bronić?
Obcy, Rzymianin nie lubiący Żydów, namiestnik Judei, Piłat z Pontu.
Weźmy inny przykład: Chiny pół wieku temu. Panowała wtedy sytuacja następująca: Chińczycy w Hong‑Kongu i Macao byli pod okupacją Brytyjczyków i Portugalczyków. Chińczycy i Tajwańczycy na Formozie byli pod okupacją Chińczyków, z Kuo–Min‑Tangu, natomiast Chińczycy na kontynencie byli pod okupacją Chińczyków z Kontynentu, konkretnie: komunistów Ze‑Donga Mao.
I którym Chińczykom żyło się najlepiej, którzy mogli liczyć, że wygrają sprawę u sprawiedliwego sędziego? Ci z Hong‑Kongu i z Macao, nieco gorzej mieli ci z Taiwanu, a bezsprzecznie najgorzej ci z Kontynentu:
Jestem też głęboko przekonany, że Hiszpanom w latach 1930-1940 żyłoby się zdecydowanie lepiej, gdyby nie panowali wtedy komuniści i syndykaliści, maskujący się jako „Republika Hiszpańska”, ani falangiści śp. gen. Franciszka Franco Bahamondego, lecz załóżmy Brytyjczycy. Albo Amerykanie. Albo ktokolwiek.
Bo to, że najlepszym władcą jest „swój”, jest przesądem. Przypominam, że obecny, rdzennie polski, „Rząd” zdziera z Polaków podatki ponad dwa razy wyższe, niż nakładał na Polaków nawet taki wredny socjalista, jak Adolf Hitler!!!
Panuje tez dziwaczne przekonanie, że ludzie prości to mają zdrowy rozsądek, natomiast arystokracja jest zdegenerowana, zaś ludzie bogaci to krwiopijcy bez serca. Otóż ten L*d, który darł się pod pałacem Namiestnika: „Ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj! ”, składał się z ludzi prostych i raczej ubogich, natomiast śp. Piłat z Pontu był arystokratą, i to bardzo zamożnym arystokratą. I to on starał się bronić niewinnego człowieka.
To władcy starali się chronić Żydów przed pogromami, które ochoczo urządzał im L*d. To uboga, prosta kobiecina dołożyła swoją gałązkę na stos, na którym miał spłonąć śp. Jan Hus…

REKLAMA

I jeszcze trzeci przesąd: że (tfu!) większość ma rację. Otóż tam, na placu w Jerozolimie, była wyraźna (tfu!) większość wyjąca „Ukrzyżuj Go!!”, a jeden człowiek starał się Go obronić.
Każdy z tych Żydów był zapewne człowiekiem rozsądnym, Żydzi na ogół są ludźmi rozsądnymi. Z każdym z nich można dyskutować, przekonywać. W pojedynkę. Dlatego że ludzie, pojedynczy ludzie, mają sumienie i posługują się czasem nawet rozumem.
Natomiast raz zebrany motłoch nie ma rozumu, bo nie ma gdzie go umieścić. Może jakby ich podłączyć do jakiegoś komputera… czego też zresztą bym się obawiał. I, oczywiście, nie może mieć sumienia, bo sumienie mają wyłącznie ludzie. Pojedynczy ludzie.
Zebrany tłum jest po prostu bezmózgim potworem, zebranym zresztą w jakimś celu, i będzie domagał się realizacji tego celu, nie dbając o to, czy jest to rozsądne ani czy jest to uczciwe i moralne. Jest upojony swoją potęgą, bo nas jest dużo.
A jeśli tłum zebrał się bez celu? To jeszcze gorzej. Wtedy wymyśli sobie jakiś, na ogół kompletnie absurdalny, cel. I równie energicznie będzie domagał się jego realizacji!
Królów starannie edukuje się, by nie nadużywali władzy absolutnej. Motłoch nie jest tak edukowany. Więc jest groźny. Gdy L*d zbierze się w większą grupę, jedynym sposobem dialogu jest karabin maszynowy.
Gdyby Piłat miał do dyspozycji ze trzy karabiny maszynowe albo chociaż z pięć kałasznikowów, Chrystus by ocalał.
Inna sprawa: jakie byłyby tego skutki dla Ludzkości…

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o