Strona główna Felietony Peter Magyar w Polsce

Peter Magyar w Polsce

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

Premier Węgier Peter Magyar przyjechał, zgodnie z obietnicą, do Polski i była to jego pierwsza wizyta zagraniczna, co ma wymiar symbolu. Tacy mężowie stanu jak Trump i Putin robili bardzo dużo, by premierem został Victor Orban, rosyjski agent, polityczny opryszek o skłonnościach i manierach dyktatora, w dodatku skrajnie skorumpowany i wrogi Unii Europejskiej. Trump ogłosił, że będzie popierał Orbana i pomoże mu wygrać, wysłał nawet wiceprezydenta Vance’a, który na wiecu w Budapeszcie wygłupił się, wzywając Węgrów do głosowania na Orbana i krytykował Unię za mieszanie się w węgierskie wybory, czego było za dużo nawet dla Węgrów, przyzwyczajonych do hipokryzji i cynizmu rządzących. Na tym tle błazeńska podróż Batyra (Nawrockiego) do Budapesztu, wzruszające zdjęcie razem z uroczym Orbanem na tle gmachu parlamentu i modrego Dunaju, niewiele w tej kampanii mogło już zmienić. Orban poniósł miażdżącą porażkę, klęskę przekraczającą swoimi rozmiarami chyba wszystkie kampanie wyborcze w powojennej Europie.

Tak mówił premier Węgier o Polsce: „Miałem szczególną prośbę do władz, by podróż rozpocząć nie od Warszawy, lecz od Krakowa, który jest centrum dziedzictwa kulturowego i życia Polski, a w pewnym sensie także Europy. Bardzo się cieszę, że mogliśmy odwiedzić Gdańsk, który również jest miastem wyjątkowym, i to nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Bo to właśnie tutaj rozpoczęła się druga wojna światowa i tu narodziła się Solidarność, i w rzeczy samej upadł komunizm. To również miasto, z którego pochodzi wasz premier, i z którym związany był Lech Wałęsa. Spotkanie z nim, osobą, która walczyła z komunizmem i doprowadziła do przemian ustrojowych, było dla mnie wielkim przeżyciem… Utworzymy nowe instytucje, wzmocnimy istniejące urzędy i organizacje zajmujące się walką z korupcją i nadużyciami finansowymi, wyrzucimy też marionetki Orbana z prokuratur i innych urzędów. Mam nadzieję, że dotyczy to również prezydenta, a także członków Trybunału Konstytucyjnego. Zrobimy wszystko, co możliwe” (Rozmowa z Peterem Magyarem, „Gazeta Wyborcza”, 22.05.2026 r.). I tylko można wyrazić radość z jednej strony, że złodzieje i opryszki zostaną słusznie ukarani oraz żal, że w naszym kraju jest to znacznie trudniejsze…

Okazało się, że po raz kolejny mylili się specjaliści i analitycy przekonujący, jak genialny węgierski strateg „zabetonował” system i żadna siła nie przywróci już na Węgrzech demokracji oraz praworządności. Bardzo to było podobne do rozważań naszych politycznych strategów o geniuszu Kaczyńskiego, wielkiego męża stanu, który uczynił system polityczny w Polsce tak zabetonowanym, że nikt już nie potrafi odebrać mu władzy. Orban nie tylko podporządkował sobie znakomitą większość mediów, które na Węgrzech były podobne do pisowskich i konfiarskich szczujni, skorumpował polityków, urzędników, miał konstytucyjną większość w parlamencie, swoich urzędników na wszystkich ważnych stanowiskach, służalczego prezydenta, podległe prokuratury, policję, sądy, a otrzymanie lepszej pracy, awans, stanowisko i możliwości przyzwoitego życia wiązały się z przynajmniej neutralnym stosunkiem do reżimu Orbana. System wyborczy został tak skonstruowany, że zwolennikom reżimu było znacznie łatwiej zdobyć mandat niż ich przeciwnikom, bo na terenach zdominowanych przez Fidesz do zdobycia mandatu potrzeba było mniej głosów niż w dużych miastach będących ostoją zwolenników demokracji. Podobny, tylko nieco mniej nikczemny system wyborczy mamy w Polsce, ale też istnieją wyraźnie preferencje dla zwolenników nacjonalizmu, zwłaszcza na wschodnich prowincjonalnych obszarach. Przeciwnicy polityczni reżimu byli spychani do grupy obywateli drugiej kategorii, upokarzani, prześladowani, a dominacja Orbana i jego szajki robiła wrażenie wszechmocnej, nieusuwalnej, wiecznej potęgi. Pod tym względem system węgierski był absolutnie doskonały i stanowił niedościgniony wzór dla Kaczyńskiego. Tęsknota Kaczyńskiego za Budapesztem w Warszawie, o którym to marzeniu kiedyś lekkomyślnie powiedział, była uzasadniona, bo w najmniejszym stopniu nie mógł marzyć o zbudowaniu tak koszmarnego, autorytarnego, skorumpowanego i w swoim załganiu doskonałego systemu, jaki Węgrom zgotował ukochany Victor. A jednak to nie pomogło. Orban tchórzliwie uciekł do Trumpa i mam nadzieję, że zostanie deportowany już po upadku Trumpa, a może nawet wcześniej, do ojczyzny, żeby odpowiedzieć za swoje złodziejstwa, niszczenie demokracji i wolności. Za to ciągle jeszcze nie odpowiada w Polsce Kaczyński i cała masa pomniejszych dyktatorków. Właśnie został aresztowany nieco już zapomniany poseł PiS, niejaki Żalek i podobno zaciska się pętla wokół ambasadora PiS w ruchu MAGA, p. Bielana. Niestety prokuratorzy i sądy mają zdumiewające opory przed aresztowaniem ważniejszych i bardziej znanych złodziei i aferzystów, ale mam nadzieję, że i tego się doczekamy?

REKLAMA (2)

Do Polski przyjechał premier Magyar, będący obok Donalda Tuska symbolem walki o demokrację i wolność, zwolennik obecności jego kraju w Unii Europejskiej, przeciwnik ludobójczego reżimu Putina. Magyar dokonał rzeczy pozornie niemożliwej, mimo gigantycznej dysproporcji sił i szeregu ograniczeń pokonał autorytarny reżim i teraz przystępuje do trudnego procesu zjednoczenia podzielonego narodu oraz ukarania politycznych i gospodarczych opryszków. Węgry są przykładem, że i w Polsce może zostać zrealizowane to, co obecnie wydaje się niemożliwe – uzyskanie konstytucyjnej większości albo przynajmniej takiej, która pozwoli normalnie rządzić, odrzucając weta Batyra, którego jedyną racją istnienia i metodą działania jest rzucanie kłód pod nogi i paraliżowanie prac rządu Donalda Tuska.

Sukces Węgrów to nie tylko klęska protektora i mocodawcy Orbana, zbrodniarza wojennego Putina, ale także wroga Unii Europejskiej i coraz bardziej pogrążającego się we własnych katastrofalnych błędach Trumpa. Poparcie Trumpa już nie jest wzmocnieniem i pomocą w wyborach, ale raczej obciążeniem i kulą u nogi. Klęska Orbana jest prawdopodobnie także kolejną klęską Trumpa. Nikt już nie mówi o niewydarzonej Radzie Pokoju, która miała zastąpić ONZ i na którą Nawrocki proponował wydanie przez Polskę miliarda dolarów. Mam nadzieję, że w końcu rozdęty do niebywałych rozmiarów urzędującego w pałacu polskiego trumpowego lizusa budżet zostanie zredukowany do właściwego wymiaru?

„Trump wszystkie problemy bagatelizuje i żyje we własnym świecie. Już dwa budynki w Waszyngtonie nazwał własnym imieniem, buduje wielką salę balową w Białym Domu. Prawie wszyscy znają obrazek, na którym występował jako Chrystus uzdrawiający rannego żołnierza, ale podobnych wpisów jest mnóstwo… Co musi się jeszcze stać, żeby guru stracił swoich wyznawców? Wojna z Iranem i problemy gospodarcze, jakie wywołała, są dla nich dużym wyzwaniem. Trump w kółko powtarza, że wygrał wojnę, ale tankowce nadal nie przepływają przez Ormuz, a ceny benzyny na stacjach rosną. Równie ciężką próbą będą jesienne wybory do Kongresu. Zanosi się na klęskę Republikanów, tymczasem Trump brzydzi się przegraną, a jeśli ktoś mu podpadnie, zaraz jest przezeń przezywany ‘przegrywem’ (ang. loser). A jeśli guru sam okaże się przegrywem?” (Mariusz Zawadzki, „Kropla drąży galon”, „Polityka”, 20-26.05.2026 r.).

REKLAMA (3)

Uderzające jest podobieństwo autokraty i populisty Trumpa do dyktatorów XX wieku. Oczywiście Trump nie jest zbrodniarzem i dlatego porównania do dyktatorów, którzy popełnili gigantyczne zbrodnie, jest powierzchowne. Dotyczy to łatwości w głoszeniu kłamstw na temat własnych sukcesów. Goebbels do ostatnich dni istnienia III Rzeszy zapewniał, że sytuacja jest dobra i generalnie pod kontrolą, nadchodzi cudowna broń, Niemcy zwyciężają, a ich wrogowie są skłóceni. Mamy dokładnie takie samo zapewnianie, że Bóg jest po stronie autokraty, a jego działania są wzorem moralności i obrony najwyższych wartości. Wreszcie ta sama pogarda dla przeciwników, obrzucanie ich wyzwiskami, podkreślanie, że najwyższe wartości reprezentuje tylko on, Donald Trump, geniusz i wielki mąż stanu, a kto jest przeciwko, siłą rzeczy jest podły, zakłamany i oczywiście głupi – to epitet, którym w odniesieniu do dziennikarzy zadających niewygodne pytania i krytycznych celebrytów, bardzo często posługuje się Trump.

Podobieństwo propagandy współczesnych nacjonalistów do propagandy nacjonalistów w XX wieku jest jeszcze bardziej uderzające. Ta sama pogarda dla zdrowego rozsądku, przyzwoitości, prawdy, wiedzy, kultury. Za to niesłychane zaostrzenie języka i stylu propagandy odpowiada w dużym stopniu Kaczyński, przynajmniej w Polsce, chociaż zjawisko ma szerszy wymiar. Tusk jest przedstawiany jako agent niemiecki, nie Polak, tylko Niemiec przysłany tu dla proniemieckiej dywersji. Wcześniej mieliśmy kłamstwo smoleńskie, a Macierewicz mówił o obcej, w zależności od potrzeb – moskiewskiej lub niemieckiej – agenturze, której przedstawicielami byli jego przeciwnicy W propagandzie, której zajadłość, język i sposób przedstawiania oraz analogie do antysemickiej propagandy III Rzeszy są uderzające, celują dziś propagandyści PiS-u i obydwu Konfederacji, zwłaszcza konfy Brauna, który jawnie wzywa do sprzymierzenia się z Rosją przeciwko Ukrainie i zaprzecza zbrodni Holokaustu. Mamy bardzo brutalne karykatury, do złudzenia przypominające antysemickie karykatury zamieszczane w der Sturmer, gdzie Żydzi byli przedstawiani jako samo zło, pluskwy, szczury i karaluchy, odczłowieczani i poniżani.

Ja w organie PiS „Gazecie Polskiej” byłem przez Sakiewicza przedstawiany jako Goebbels polskiej polityki, a w procesie o zniesławienie, o co oskarżyłem Sakiewicza, sądził sędzia Piebiak, więc wynik łatwo było przewidzieć. Dziś podobnie do tamtych karykatur przedstawiani są przeciwnicy Kaczyńskiego i PiS-u, a przede wszystkim wcielenie najgorszego zła – Donald Tusk. Wynika to z jego skuteczności i siły politycznej oraz ze świadomości, że z tym politykiem wygranie walki nie jest proste, a jego odwaga i inteligencja czyni go niekwestionowanym liderem obozu wolności i niepodległości. Orężem pisowskiej propagandy jest to, co stanowi istotę nacjonalizmu – nienawiść i kłamstwo, a one nie wygrają.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
0
Napisz komentarzx