Problem imigrantów

0
35
REKLAMA

Jeszcze kiedy studiowałem, w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku po raz pierwszy natknąłem się na opracowania niemieckich ekonomistów, którzy wskazywali na to, że bez imigrantów największa gospodarka Europy w perspektywie dziesięciu lat zacznie mieć poważne problemy z rozwojem. Stąd zresztą różnego rodzaju programy ściągania choćby obywateli tureckich do Niemiec. Dzisiejsze doświadczenia pokazują, że teorie sprzed wielu lat nie były chybione.
Na czym polegał problem? Przede wszystkim na dwóch kwestiach. Po pierwsze, bogate społeczeństwo niemieckie nie chciało podejmować się wielu prac, a zatem trzeba było znaleźć kogoś, kto te prace będzie wykonywał. Może nie jest to specjalnie etyczne, ale taka jest prawda. Z drugiej strony, z punktu widzenia przyjmujących pracę jest to jednak szansa na lepsze życie, czego doświadczyło zresztą wielu naszych rodaków. Oczywiście po pewnym czasie pojawia się problem: imigranci też się bogacą, edukują, poprawiają swój standard życia i też mogą już nie chcieć przyjmować każdej pracy. To jest jednak problem bardzo długiego okresu, biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną wielu części świata, którą trudno będzie szybko zmienić.
Druga kwestia to oczywiście starzenie się społeczeństwa, bo dawno pojęcie Stary Kontynent” nie było tak trafne. Ciężko jest z różnych powodów zwiększyć przyrost naturalny w bogatych krajach. Ma to związek z wieloma czynnikami, które w znacznej części dotarły już zresztą do Polski. Coraz dłużej pracujemy, nie chcemy poświęcać się rodzinie, wybierając zdecydowanie karierę, w wielu środowiskach lansuje się model życia bez gromadki dzieci itd. itp. Kto zatem ma zastąpić dzisiejszych pracujących? Imigracja jest tutaj rozwiązaniem.
Przeciwnicy imigrantów wskazują, że wiele założeń dotyczących ich roli w społeczeństwach się nie sprawdza. Choćby w kwestii pracy – wielu z nich woli być na bezrobociu i żyć z zasiłków. Słyszymy też ciągle o wielodzietności jako pomyśle na funkcjonowanie na garnuszku państwa. Jeśli nawet jest to problem, to wynika on bardziej z przyjętego modelu socjalnego, dotyczącego wszystkich obywateli danego kraju. Ten model, tak na marginesie, właśnie zbankrutował. To między innymi dlatego mamy dzisiaj tak poważne problemy z zadłużeniem wielu europejskich państw. A zatem ten argument w znacznej mierze albo został zniwelowany, albo za chwilę będzie. Oczywiście przez zmianę przepisów prawa.
Moim zdaniem, Europa nie bardzo ma wyjście. Oczywiście programy zwiększenia przyrostu naturalnego mają głęboki sens, ale ich efekt przyjdzie za wiele dziesiątków lat. I dokładnie nie wiemy, jak będzie on silny. Pomijając zatem wszystkie inne kwestie, z gospodarczego punktu widzenia imigranci są nam bardzo potrzebni. I pisząc „nam”, mam na myśli także Polskę. Wszystkie badania demograficzne wskazują bowiem na to, że już za piętnaście lat może w Polsce zabraknąć rąk do pracy.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o