Róbmy swoje

0
19

Róbmy swoje – pisał i śpiewał kiedyś jeden z najwybitniejszych Polaków mojej generacji Wojciech Młynarski. W podobnym stylu odpowiadał na wyzwania naszych czasów, być może inspirowany przez Młynarskiego, jeden z twórców polskiej demokracji Jacek Kuroń swoim słynnym – spoko. Jesteśmy dziś w obliczu coraz bardziej kamieniejącej i odrażającej dyktatury, w sytuacji trudnej, chociaż za pisowskim reżimem stoją tylko rodzima głupota i chciwość, a nie obce wojska, więc uwolnienie naszego kraju od tych ludzi powinno być łatwiejsze. Czy takie będzie, kiedyś się przekonamy. Nie jestem optymistą, że stanie się to łatwo i prędko. Ale musimy robić swoje, czyli zwalczać dyktaturę i spoko.

REKLAMA

Na razie wyjaśniło się kilka spraw, a przede wszystkim to, że nie będzie w maju wyborów, jak chcieli pisowcy. Tym samym nie będzie najgorszej dla Polski sytuacji, w której część opozycji wzywała do bojkotu, a część deklarowała swój udział. Swoje racje mieli zwolennicy jednej i drugiej opcji, żadnemu ze zwolenników wyżej przedstawionych opinii nie odmawiam patriotyzmu, szczerości i uczciwości, zwłaszcza gdy twierdził, że chodzi przede wszystkim o niedopuszczenie do kontynuacji ponurej tragifarsy z PAD-em w roli głównej i odzyskanie demokracji. Nie widzę też żadnego sensu w lżeniu i poniżaniu Jarosława Gowina, proszę mi wytłumaczyć, czyimi głosami można było nie dopuścić do wyborów w maju i kogo, jeśli nie grupy posłów Gowina, przestraszył się PiS zwołując absurdalną naradę, podczas której usiłowano szantażować i straszyć Gowina, a on jednak nie ustąpił. Z pewnością wielka szkoda, że opozycja nie odwołała p. Witek, bo oglądanie tej osoby w roli marszałka Sejmu wolnej Polski ma w sobie coś upokarzającego. Dla mnie upokorzeniem i poczuciem permanentnego plucia w twarz jest zresztą każdy dzień ich rządów, ich twarze w mediach, wydawanie naszych pieniędzy dla swoich klientów (odsyłam do listy podmiotów, które dofinansował z pieniędzy podatników p. Gliński – premier techniczny lub z tabletu), i te ich oblicza nawet nie fanatyków, raczej pasożytów. Gdyby tasiemiec motylica wątrobowa czy glista ludzka miały twarze ludzi, to jedynie z ostrożności procesowej nie wymieniam nazwisk, do których korpusy wyżej wymienionych robaków płaskich i obłych znakomicie by pasowały. Ale czym innym jest wzruszająca w swojej rozumnej trosce o dobro wspólne p. Witek, a czym innym wybory a la Sasin i p. Duda jako owoc tych „wyborów”. Podziękujmy Gowinowi, bo jeszcze nie raz może zrobić coś dobrego dla Polski?

Opozycja ma bardzo niewielkie możliwości powstrzymywania demolowania państwa i nie powinna mieć żadnych zahamowań w tym względzie. Obecnie obserwujemy, jak pisowcy wylewają krokodyle łzy nad możliwym przedłużaniem przez Marszałka Grodzkiego obrad Senatu i tym samym „opóźnianiem” wyborów. Przypomnijmy sobie, jak pisowcy zdemolowali TK, jak nie publikowali wyroków sądów, bo to były tylko opinie kolegów przy kawie, jak obsadzali spółki, urzędy, stanowiska, co zrobili z mediami, do czego służą służby specjalne, jak wygląda uchwalanie ustaw przez Sejm i każdy dzień ich rządów, będący pogardą dla demokracji, i nie miejcie najmniejszych wahań. Panie Marszałku Grodzki, nie pamięta Pan, co tak niedawno mówili i pisali o Panu, co „niepokorne” media wypisują o każdym, kto ma inne zdanie niż pisowcy? Jakie to wzruszające oglądać ich troskę, aby Senat nie obradował zbyt długo, bo przecież chodzi o Polskę. Niech Pan nie przejmuje się tym, co teraz mówią i co Panu doradzają Sakiewicz, Karnowski, Horała, Dworczyk, Wójcik, Terlecki. Tak zatroskani o losy demokracji, o Senat, o Polskę, o nas wszystkich ci obrońcy wolności, swobód obywatelskich, wstający z kolan prawdziwi Polacy i kryształowi chrześcijanie, którzy akurat nie byli na religii, jak było o miłości bliźniego i o Kazaniu na Górze.

Pani Małgorzata Kidawa-Błońska zrezygnowała z kandydowania, uczyniła to w pięknym stylu, z godnością i klasą, szkoda, że tylko ona jedna. Nie uczyniła niczego złego, jej wypowiedź o bojkocie była słuszna i być może przyczyniła się do tego, że nie ma wyborów w maju. Od początku było jasne, że przy takim poziomie zdziczenia polskiej polityki, nie miała szans, nie pchała się na to stanowisko. Ktoś ją zgłosił i popierał – do czasu jak ma w zwyczaju. Z pewnością wygrałyby z Małgosią K-B panie Kempa i Szydło, ale ja wolę milion razy Małgosię K-B i to nie o Niej źle świadczy – przepraszam, jeśli czyjeś gusty i poczucie estetyki uraziłem. Zaczyna się kampania opluwania Rafała Trzaskowskiego, ruszył już nieoceniony Terlecki itd. Dziennikarze po raz kolejny zabłysnęli, to co pokazali, było niewiele lepsze od Marca ‘68. Kolejny wstyd i hańba mediów, i to nie tylko reżimowych, te mnie nie obchodzą.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o