Siwiec nie odszedł w nicość

0
65
REKLAMA

Powody, które podał eurodeputowany, nie za bardzo mnie przekonują. Że SLD źle współpracuje z Ruchem Palikota?
Akurat teraz, po kilku chudych i wypełnionych wzajemnymi złośliwościami miesiącach, oba ugrupowania zaczęły współpracować, czego pierwszym lepszym dowodem jest wiec w rocznicę śmierci Narutowicza, który partie organizują wspólnie.
Że nie widać perspektywy wygrania wyborów?
Ano nie widać. I to od dekady.
Że SLD, a konkretnie Leszek Miller nie ma najlepszych stosunków z Aleksandrem Kwaśniewskim?
Jasne, nie ma, ale pamiętajmy, że obaj panowie za sobą nigdy nie przepadali. Miller był w PZPR aparatczykiem, a Kwaśniewski cudownym dzieckiem partii. Panowie zawsze inaczej mówili, co innego czytali i poruszali się w różnych kręgach towarzyskich.
Skoro jednak padło nazwisko byłego prezydenta, to zatrzymajmy się przy nim na chwilę. Aleksander Kwaśniewski zaprzecza, jakoby nosił się z zamiarem stworzenia nowego ugrupowania czy to lewicowego, czy też może centrowego. Kilkanaście miesięcy temu pan prezydent powiedział mi, że skoro się było na najwyższym urzędzie przez 10 lat, to wszystko ma się za sobą, i ja w to wierzę. Rzeczywiście, rola lidera partii, który musi ciężko pracować, objeżdżać regiony, gasić pożary i świecić twarzą za każdą bzdurę, którą w telewizji palnie jakaś koleżanka lub kolega, nie pasuje do Aleksandra Kwaśniewskiego AD 2012.
Ale czy można stać się patronem partii, nie będąc jej przewodniczącym? Moim zdaniem tak. Tym bardziej jest to prawdopodobne, że nasza polityka zabrnęła w ślepy zaułek. PO rządzi słabo, w dużej mierze za sprawą słabej opozycji. Lewica drepcze w miejscu, Ruch Palikota ledwie dyszy. Ludowcy trochę namieszali, ale nie wiadomo, czy z tej mąki będzie chleb, czy zakalec. Podejrzewam, że gdyby wybory odbyły się dziś, to frekwencja wyniosłaby co najwyżej 35 procent. Sondaże pokazują nie tylko procenty poparcia dla poszczególnych partii, ale także rosnącą grupę respondentów, którzy albo nie wiedzą, na kogo by głosowali, albo wiedzą, że na żadne ugrupowanie, które jest dziś w Sejmie. W polityce pojawiła się pustka i to coraz bardziej powiększająca się.
Tak doświadczony polityk jak Kwaśniewski musi to widzieć. A zagubionych owieczek jest coraz więcej nie tylko w SLD, ale także w PO i PJN. Jest też całe środowisko Krytyki Politycznej, które Kwaśniewski doskonale zna i wysoko ceni, a któremu z Millerem nigdy nie było po drodze. Na co więc były prezydent czeka? Myślę, że na rozwój sytuacji, zwłaszcza w gospodarce, i na jakiś impuls, na przykład na przyspieszone wybory.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o