Skretynienie

0
1314
REKLAMA

Stefan NiesiołowskiSkretynienie jest pewnym stanem emocjonalnym, psychicznym i intelektualnym, w który moim zdaniem popadają pisowcy, a ostatnio ci bardziej radykalni, należący do grupy tzw. obrońców życia. Co w warunkach polskich oznacza zwolenników karania kobiet za aborcję, wieszania makabrycznych plakatów i rycin pokrajanych, porozrywanych na strzępy niemowląt oraz uruchomienia całego katalogu obelg, z reguły nawiązujących do hitlerowskich obozów śmierci, czy szerzej teorii i praktyki ludobójstwa, na których oparta była III Rzesza. Z drugiej strony III Rzesza ze swoim oddzieleniem od zdrowego trzonu narodu i napiętnowaniem Żydów, Cyganów, homoseksualistów (inaczej wówczas nazywanych), kultem siły, białej aryjskiej rasy, ziemi, narodu, sprawnego państwa opiekuńczego, rodziny wielodzietnej z wiodącą rolą mężczyzny i podporządkowaniem kobiety, ojczyzny, patriotyzmu i dobrze nam znanego z podręczników całego nazistowskiego czy szerzej faszystowskiego koszmaru bliska jest „obrońcom życia” i wszelkiej maści zwolennikom państwa i porządku „narodowego”. Stwierdzenie „obrońcy życia” biorę w cudzysłów, bo nie chodzi w tym przypadku o żadne życie, tylko o władzę dla PiS-u, bezczelne finansowanie Kościoła w Polsce i jego politycznych narośli jak np. imperium p. Rydzyka. Popieranie różnego rodzaju cwaniaków, pseudouczonych, sprzedajnych pismaków, którzy korzystają z osłony pisowskiego reżimu i jego hojności dla swoich pachołków. Chodzi wreszcie o zwykłą bezkarność dla niekompetentnych lizusów, pedofilów w sutannach, wyrywanie pod różnymi pozorami pieniędzy budżetowych dla swoich „patriotycznych, moralnych, narodowych itd.” projektów oraz fundacji, propagandowych twórców zafałszowanej historii i tysięcy posad dla swoich niedouczonych pociotków i innych w tym rodzaju. „Polska pod rządami PiS przestała być krajem dla wszystkich. Widzimy jak władza skupia się na interesach własnego, stale zmniejszającego się elektoratu i na utrzymaniu wpływów w instytucjach, które z założenia powinny być ponadpartyjne”. (Jerzy Domański, „Fikcja narodowa”, „Przegląd” nr 6 z 1‒7 lutego 2021 r.). To oznacza zaostrzającą się walkę o wpływy w swoim obozie i coraz większą łapczywość. W takich kategoriach należy rozumieć wzruszającą walkę o władzę w mikroskopijnej partyjce pomiędzy dostojnym Gowinem oraz Bielanem, usiłującym – najpewniej na polecenie PiS-u – go obalić.

REKLAMA

Skretynienie osiąga ostatnio jakiś nowy wymiar jakościowy, warto zacytować kilka wypowiedzi, które są kolejnym przekroczeniem granicy ludzkiego pojęcia i rozumu. Poseł klubu PiS (wchodzą tam nieznane szerzej partie i traktuję całe to towarzystwo jako pisowców), bohater ostatnich dni, niejaki Bortniczuk oświadczył w jednym z wywiadów, że przypadki przerywania ciąży „z niskich pobudek” powinny być traktowane jak morderstwo. Wyjaśniał, że chodziło mu o sytuację, gdy ktoś zostawi majątek dziecku poczętemu i matka z chciwości zabije to dziecko, aby dziedziczyć. Sytuacja dość karkołomna, ale poseł dodał jeszcze, odpowiadając na pytanie, dlaczego za zabicie dziecka poczętego nie grozi dożywocie, skoro dziecko poczęte jest człowiekiem? Pan Bortniczuk wyjaśnił, że „jest to kwestia pewnego rodzaju niekonsekwencji i być może należy zastanowić się, jak do tego tematu podejść w przyszłości”. Co oznacza, że p. Bortniczuk nie wyklucza karania kobiet dożywotnim więzieniem za aborcję, a nie tylko lekarza, jak chcą umiarkowani. Zbrodnie i zło trzeba wyplenić z korzeniami, to jasne. Pan Duda pełniący funkcję prezydenta był uprzejmy powiedzieć, że „jeśli państwu prokuratorom jest tak źle, bo rozumiem, że narzekają, że jest im bardzo źle, to ja tutaj problemu nie widzę. Niekoniecznie trzeba w zawodzie prawniczym państwowym pracować”. Solidarna Polska wchodząca w skład klubu PiS przygotowała specjalny projekt ustawy o pomocy dla kobiet mających urodzić płód z letalnymi wadami czy skazany na śmierć. Rzeczniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Agnieszka Borowska była uprzejma powiedzieć, że kobieta „będzie miała na przykład osobny pokój, możliwość wypłakania się, możliwość spotkania się z psychologiem”. Polska została udekorowana ostatnio rycinami płodów i napisami: hospicja perinatalne, co ma najpewniej związek z możliwością wypłakania się. Nie wiadomo, czy to tylko podstawowy brak wyczucia, gruboskórność typowa dla tego reżimu, który ma wrażliwość skóry nosorożca, czy bezmiar szyderstwa, nienawiści do kobiet, bezinteresownej podłości, moim zdaniem raczej kretynizm. Reżim, jaki kobiety, które spotkała jedna z największych tragedii – urodzenie kalekiego, ciężko chorego dziecka, pozostawia same sobie z minimalną, symboliczną, groteskową „pomocą”, który interesuje się tylko dzieckiem poczętym do porodu, a potem pozostawia, jeśli doszło do tragedii, rodziców i rodzinę tego dziecka z ogromem cierpień i nędzy, dodaje teraz to, co z pewnością dla matki chorego lub umierającego dziecka najważniejsze: możliwość „wypłakania się”. Na tym tle pp. Duda i Bortniczuk to geniusze wyczucia, empatii, kultury prawniczej. Pojawienie się tego rodzaju pomysłów w obrębie obozu władzy świadczy o tym, jak ta władza degeneruje się i tonie w bezradności. Prokuratorzy mogą sobie zmienić zawód, bo Polska to PiS, jeśli ktoś nie jest pisowskim lizusem, nie wykonuje bezprawnych partyjnych poleceń, jeśli szanuje prawo i Konstytucję, które stanowią filar demokratycznego państwa prawa, za które wielu ludzi walczyło, ginęło lub cierpiało w więzieniach, to najlepiej niech wyjedzie, zniknie, umrze, nie rzuca się w oczy. Na tym właśnie polega dyktatura, a walka z nią to moralny i polityczny obowiązek dla dobra Polski.

Skretynienie sięga oczywiście szerzej i dalej, należy do tej kategorii bogaty zestaw pisowskich pomysłów legislacyjnych i innych, jak np. powrót do trzymania paszportu nie w domu, a na policji i wydawania ich swoim. Pomysł dalszego zaostrzania ustaw o „ochronie życia”, choć już pozostaje tylko kara śmierci, którą za zabicie bezbronnej istoty trzeba przywrócić i wykonywać, oczywiście przed śmiercią skazaniec może się „wypłakać”. Takie drobiazgi, jak: likwidacja niezależnych od PiS-u mediów, wyjście ze zdradzieckiej, niemieckiej i antypolskiej Unii, przymusowe lekcje religii, zakaz rozwodów, konieczność ślubów kościelnych, takich pogrzebów (pogrzeby to w ogóle specjalność pisowców) i cenzura w internecie stanowią już tylko drobne uzupełnienie pisowskich reform.

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments