Sługa Boży

1
2265
REKLAMA

Stefan NiesiołowskiSługa Boży w Polsce ma się nieźle, a nawet bardzo dobrze. Jest pod ochronnym parasolem reżimu, doskonale powodzi mu się materialnie, jest zapraszany na przeróżne reżimowe uroczystości, akademie i rocznice. Święci stacje benzynowe, drogi, mosty, raz nawet święcił frytkownicę, widziano go też święcącego włazy do kanalizacji, instalacje użyteczności publicznej i prywatnej, zwłaszcza pisowskich dygnitarzy. Jest za to wszystko wynagradzany, na ogół z naszych podatków. Często uczestniczy we wszystkim, co ma związek z wyklętymi i poczętymi. Ostatnio Polska jest zalewana bilbordami z rycinami poczętych w różnym stopniu rozwoju, na bilbordach widnieją obok rycin płodów napisy oznaczające słowo „życie” w różnych językach europejskich, ale nie jest to raczej nauka języków obcych, a także propaganda tzw. naprotechnologii. Słudzy Boży bardzo popierają naprotechnologię, która kojarzy się im dobrze, jest wymierzona w zbrodniarzy, którzy popierają metodę in vitro i we wszystkich, którzy nie są zwolennikami dobrej zmiany oraz p. Rydzyka, który jest jak wiadomo nieoficjalnym prymasem Polski i najwyższym autorytetem narodu. Dlatego jego imperium medialne – jedyny katolicki głos w twoim domu – jest hojnie finansowane z budżetu państwa i wielu podlegających dobrej zmianie fundacji i instytucji, a także ministerstw. Naprotechnologia jest oficjalną doktryną dobrej zmiany obok kultu wyklętych, uwielbienia dla PiS-u, przeciwstawiania się podstępnej, antypolskiej Unii. Tak przy okazji warto wiedzieć, że naprotechnologia to najzwyklejsza diagnostyka leczenia bezpłodności, którą przeprowadza się przy każdym leczeniu tej choroby. Nie jest to żadna metoda leczenia, a jedynie badanie, po którym dopiero podejmuje się właściwe leczenie, w tym także w pewnych przypadkach w odniesieniu do plemników in vitro. Twierdzenie, że naprotechnologia jest stosowana zamiast in vitro to zwykłe nieuctwo, szalbierstwo, albo jedno i drugie. To tak, jakby ktoś powiedział, że samo zdjęcie rentgenowskie płuc może zastąpić leczenie.

REKLAMA

Ostatnio nadeszły nieco gorsze czasy dla Sługi Bożego, a konkretnie dla dwóch z nich: jednego z Gdańska, drugiego z Kalisza. Okazało się, że kryli, chronili i zapewniali bezkarność pedofilom w sutannach. Co jest o tyle wątpliwym grzechem, że jak powiedział wzmiankowany wyżej p. Rydzyk: księża mają pokusy to mają, a inny wysoki rangą Sługa Boży powiedział, że dziecko często samo lgnie do kapłana i jeszcze go wciąga w bagno grzechu, czy coś w tym rodzaju. Ale się stało i dwóch panów J. i G. zostało ukaranych, kary zdaniem wielu są symboliczne, bo to zakaz występowania w swojej diecezji, dalej już można, i konieczność wpłaty jakiejś kwoty (sami panowie mają określić jej wysokość) na szlachetny cel. To trochę zgodne z dotychczasową praktyką Sług Bożych, którzy przyłapani na pedofilii w jednej parafii byli przenoszeni do innej. Jakoś nie słyszałem, aby nauczyciele, czy wychowawcy przyłapani na gwałceniu lub molestowaniu, byli przenoszeni do innych szkół, ale pisowskie państwo jest bardzo łaskawe dla Sług Bożych, którzy potrafią się temu państwu odwdzięczyć, np. w ostatnich wyborach podobno w DPS-ach wszyscy pensjonariusze głosowali na p. Dudę, co niekoniecznie miało wynikać z ich politycznych preferencji. Takich dowodów sympatii i oddania jest znacznie więcej, wystarczy włączyć jakiekolwiek tzw. katolickie radio lub kupić (z małymi wyjątkami) katolicką prasę. Ciekawy jestem, jaką kwotę wpłacą czcigodni wymienieni wyżej dwaj panowie? Na ogół instytucja, którą reprezentują charakteryzuje się, nazwijmy to, umiarkowaną szczodrością, za to chętnie wyciąga rękę do innych i tu być może leży przyczyna tak zajadłego sprzeciwu wobec dość racjonalnego postulatu, aby zamknąć kościoły na czas pandemii, bo wygląda na to, że są jednym z głównych rozsadników wirusa covid-19. Bardzo łaskawa jest także dla Sług Bożych prokuratura, np. w Miechowie pani prokurator Jędrychowska-Jaros raczyła po długim czasie przesłuchać w charakterze świadka kapłana Kamila N., który założył kółko biblijne i wykorzystał je do gwałcenia i kaleczenia 12-letniej dziewczynki, jak zeznała pokrzywdzona.

Pojawiła się populistyczna międzynarodówka w postaci paktu czy sojuszu trzech: Orban, Salvini, Morawiecki, co zapowiada utworzenie populistycznej frakcji w Parlamencie Europejskim i w samej Unii. Nie wydaje się, by było to ważne wydarzenie, ci panowie i ich partie od dawna ze sobą współpracowali i robią wszystko, co w ich mocy, aby zniszczyć Unię Europejską jako organizację zrzeszającą demokratyczne państwa Europy. Wszystkich cechuje nienawiść do demokracji, nienawiść do uchodźców, z czego uczynili swój sztandar ideowy; demagogia, populizm, ideologiczne zaślepienie. Salvini i Orban to fanatyczni rusofile i zwolennicy Putina. Morawiecki w Polsce czasami używa karty antyrosyjskiej, co wynika z generalnej nieufności większości społeczeństwa polskiego do agresywnej i ekspansjonistycznej polityki zagranicznej Kremla. Salvini lubi paradować z podobizną Putina na koszulce i jak twierdzą wtajemniczeni jest przez niego finansowany. Orban korzysta z różnego rodzaju ułatwień gospodarczych ze strony Rosji, zajmuje przychylne Rosji stanowisko w kwestii Ukrainy i często mówi o węgierskiej mniejszości na Rusi Zakarpackiej, co ma dziś wydźwięk antyukraiński. Natomiast Morawiecki głosi konieczność powstrzymania budowy rurociągu bałtyckiego i popiera Ukrainę w jej sprzeciwie wobec aneksji Krymu oraz rejonu Doniecka. Dodatkowo dla strony polskiej kłopotliwe jest z jednej strony popieranie p. Salviniego, przyjaciela i rzecznika Putina, z drugiej – domaganie się zaprzestania represji wobec demokratycznej opozycji na Białorusi i prześladowania tamtejszej polskiej mniejszości. Jak wiadomo, Łukaszenka jest najbliższym sojusznikiem Putina, bez którego poparcia reżim białoruskiego satrapy raczej by nie przetrwał.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Inline Feedbacks
View all comments