Szajka

0
101
REKLAMA

Dokładnie tak samo postępowali komuniści przynajmniej przez pierwsze 40 lat swoich ponurych rządów. To jest szajka, mafijne państwo, grupa przestępcza. W ministerstwie sprawiedliwości – jaka piękna, godna Orwella nazwa – oraz wśród sędziów związanych z pisowskim reżimem działała grupa, z najbardziej znanym i chyba będącym przywódcą, bo wygląda na to, że on jest „hersztem”, p. Piebiakiem w roli głównej. Grupa ta przez ponad rok, wykorzystując żonę jednego z sędziów neoKRS, zorganizowała i prowadziła w internecie i reżimowych mediach akcję zniesławiania, szkalowania, opluwania i dyskredytowania osób (głównie sędziów), niezgadzających się na demolowanie i uzależnianie od PiS-u wymiaru sprawiedliwości. Osoba znana jako „Emi”, „Mała-Emi” (Emilia S.) dostawała z ministerstwa sprawiedliwości dane wrażliwe dotyczące nieślubnych dzieci, alimentów, romansów, rozwodów, problemów zdrowotnych, alkoholowych, finansowych, wypadków samochodowych, spraw intymnych itp., które następnie zamieszczała w internecie, i które trafiały do reżimowych mediów, stając się istotnym elementem walki z przeciwnikami pisowskiej polityki polegającej na niszczeniu niezależnego wymiaru sprawiedliwości. Trzeba być idiotą, aby uwierzyć, że Ziobro nie miał pojęcia o tej akcji, bo sam p. Piebiak pisze do „Emi”: „Przekażę Szefowi, niech też się ucieszy”. Tym „Szefem” może być tylko p. Ziobro, no bo kto? W niezależnych od PiS-u mediach jest wiele informacji, jak wyglądały wpisy, za którymi stała grupa Piebiaka i innych, w jakim stylu i jakim językiem ci rycerze „dobrej zmiany” mówili i pisali: „…alimenciarz z Justicii. Trzeba mu ostro doj…ć”, „O tym wyroku nikt nie słyszał. Upiekło mu się mendzie”, „Patałach Tuleya jest jak clown w cyrku. To leszcz, masochista i degenerat moralny”, „Czerski ścieku” – to o Jarosławie Kurskim, naczelnym „Gazety Wyborczej”, „Proponuję akcję wysyłania pocztówek z hasłem ‚Wypierdalaj’” (to o prof. Małgorzacie Gersdorf). To jest język i poziom żulów, a nie sędziów demokratycznej Polski. I co może być szczególnie nikczemne to zupełna pogarda dla bohaterów walki i męczeństwa, ludzi antykomunistycznego podziemia, jak Danuta Śledzikówna i kpt. Witold Pilecki, do których porównywali się tchórze opluwający z ukrycia porządnych ludzi.
Media wymieniają nazwiska osób związanych z wyżej wymienioną grupą: Przemysław Radzik, Michał Lasota, Dariusz Drajewicz, Jarosław Dudzicz, Maciej Nawacki, Konrad Wytrykowski, Arkadiusz Cichocki, Ireneusz Wiliczkiewicz, Rafał Stasikowski, Dariusz Kliś. Są to bądź sędziowie neoKRS, bądź ludzie pełniący wysokie funkcje w wymiarze sprawiedliwości pisowskiej Polski. Piebiak stał się twarzą „dobrej zmiany” w wymiarze sprawiedliwości, czyli walki z niezależnymi sędziami, ale nie bardzo wierzę w jego dobrą wolę kiedykolwiek. Miałem wątpliwą przyjemność poznać tego pana, gdy był sędzią w moim procesie z „Gazetą Polską”, która porównała mnie do Goebbelsa, zamieszczając zdjęcie „małego doktora” i moje obok siebie jako dwóch podobnych zbrodniarzy. Wygrałem przed sądem I instancji, a w apelacji p. Piebiak przyznał całkowitą rację „Gazecie Polskiej”, to znaczy, że porównanie mnie do Goebbelsa jest w porządku, i chyba wszystkie możliwe kary zasądził przeciwko mnie. Pomyślałem sobie – co za pisowska kreatura, nie wiedząc, że będzie jednym z wykonawców pisowskiej polityki wprowadzania odrażającego reżimu. Oglądając go na trybunie, jak przemawiał w imieniu „rządu” p. Morawieckiego, zawsze widziałem go w todze i z orłem, jak przyznaje rację „Gazecie Polskiej”, temu czcigodnemu organowi.
Oczywiście dymisja Piebiaka niczego nie kończy, konieczne jest wyrzucenie z polityki demokratycznej Polski Ziobry, Świączkowskiego, Wąsika, Kamińskiego i wszystkich odpowiedzialnych za niszczenie demokracji, bo niezależne sądy są obok wolnych mediów i wolnych wyborów filarem demokracji. Opluwanie przeciwników politycznych i ludzi, którzy nie popierają reżimu przy pomocy środków, jakimi dysponuje państwo, używanie prokuratury, podsłuchów, informacji zgromadzonych przez służby specjalne, wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości i mediów do szkalowania i niszczenia ludzi to działanie typowe dla dyktatur. To opanowane przez pisowców CBA i prokuratury aresztują, gdy jest to politycznie wygodne, ludzi związanych z opozycją, ujawniają spreparowane materiały z podsłuchów i śledztwa, a reżimowe media organizują akcje zniesławiające i korzystają z możliwości policyjnego państwa. Szkalowanie, zniesławiania i kampania oszczerstw, anonimy, pogróżki i zastraszanie były stałymi elementami, na których opierała się władza komunistów. Na tym samym opiera się też pisowska władza nad Polską. Mam nadzieję, że do czasu.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o