Szukajmy dystansu

0
94
REKLAMA

Gdy dzisiaj analizuję to, dlaczego nie palę, to mam dwie refleksje. Po pierwsze, zdałem sobie sprawę z tego, że palenie papierosów nie rozwiązuje żadnego z problemów, z którymi się borykam. Po drugie, wtedy, gdy postanowiłem nie palić zrozumiałem, że wszystkie moje wcześniejsze próby uwolnienia się od nałogu, spalały na panewce dlatego, że miałem poczucie straty. Gdy wcześniej rzucałem palenie i widziałem palącego, to miałem żal, że coś sam sobie zabrałem. Odwrócenie tego spojrzenia było najważniejszym ruchem w sprawie uwalniania się od nałogu. Dziś, gdy widzę palącego, to mu współczuję. A gdy widzę palące dziecko, to chce mi się płakać. A ponieważ jesteśmy ciągle w czasie składania życzeń, to właśnie tego chciałbym wszystkim życzyć. Czyli byśmy byli w stanie zdać sobie sprawę z tego, że wszystko siedzi w naszych głowach. I to, co dobre, i to, co złe. I że nikt nie ma patentu na prawdę.
Nie mają tego patentu ani zwolennicy poglądu, że katastrofa smoleńska była wynikiem bałaganu w 36. pułku, ani ci, którzy widzą w tym rękę Rosjan. Moim zdaniem Rosjanie zachowali się zbyt strachliwie i nie zdecydowali się zamknąć lotniska, które nie było w stanie przyjmować samolotów, a z drugiej strony Polski rząd w sprawie wyjaśniania okoliczności katastrofy też spisał się nie najlepiej. Nie mają patentu na prawdę ani ci, którzy likwidują OFE, ani ci, którzy tej likwidacji nie są w stanie zaaprobować. Likwidatorzy OFE kierują się doraźnymi potrzebami budżetu państwa i nie są w stanie podnieść wzroku, by popatrzeć poza horyzont. Obrońcy OFE z kolei, nie są w stanie przyznać, że zasady, na jakich fundusze egzystowały, były nie do przyjęcia, bowiem dawały zyski tylko samym funduszom. Nie ma jednej prawdy w sprawie gender. Celowo nie piszę czy jest to ideologia, czy nauka. Opowiedzenie się po stronie nauki jest przyznaniem racji środowiskom laickim, a po stronie ideologii, środowiskom kościelnym. A moim zdaniem gender jest trochę nauką, a trochę ideologią.
Dziś nie mają racji ani ci, którzy uważają, że dzieci powinny zaczynać edukację w wieku 6 lat, ani ci, którzy przeciwko temu protestują. Znam rodziców, którzy posyłają dzieci do szkoły wcześnie, i tego nie żałują, ale znam też takich, którzy też posłali maluchy wcześnie, i tego żałowali. Są państwa, w których wycofano się z posyłania do szkół sześciolatków, i są takie, które sobie to chwalą. Może to jest banalne stwierdzenie, ale dopiero czas pokaże, kto miał rację. Jaki czas? Dość długi. Na moje oko jakieś 30, może 40 lat.
Nie mają racji ani ci, którzy uważają, że należy gruntownie ograniczać prawo do produkcji według rentownych zasad, ani ci, którzy uważają, że hulaj dusza, piekła nie ma. Nie ma żadnych mocnych dowodów na to, że ocieplanie się klimatu jest efektem działalności gospodarczej ludzi. Ale nie ma też pewności, że nasza chciwość, i pęd do rozwoju, nie jest zagrożeniem dla przyszłości naszych potomków. I znowu to czas pokaże, jakie błędy robimy dzisiaj. Z rzeczywistością jest bowiem tak jak z podziwianiem dzieła sztuki – jeżeli na obraz najlepszego nawet malarza popatrzymy z odległości kilku centymetrów, to zobaczymy tylko grudki farby. Żeby naprawdę zobaczyć obraz musimy cofnąć się o kilka kroków. Musimy na niego spojrzeć z dystansu. I tego nam wszystkim życzę na ten nowy rok. Rok, którego cyfry sumują się do 7, a to już dobry znak. Szukajmy dystansu.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments