Uważajcie na białego busa!

0
240
REKLAMA

Wiesław Ziobro - dziennikarz TEMIHistoria zatoczyła krąg. Za moich czasów z ulic miasta dzieci porywali tajemniczy ludzie poruszający się czarną wołgą. Dzisiaj owa legenda przeżywa powrót, ale tylko z niewielkimi zmianami. Jak można przeczytać mediach społecznościowych, dzieci znów są porywane i znów z tego samego powodu: żeby wciąć im nerki i sprzedać za ciężkie pieniądze potrzebującym. Różnica jest tylko taka, że nie kursuje już czarna wołga. Trudno się zresztą dziwić, gdyż wołgi z dawnego eksportu zostały u nas wykupione przez ludzi ze Wschodu i powróciły do swoich ojczyzn. W Polsce bardzo rzadko są spotykane. W związku z tym ekipa porywająca dzieci korzysta z białego busa. Też trudno się dziwić: bus to wygodny, przestronny pojazd, świetnie nadający się do przetrzymywania porwanych osób. Kto wie, może nawet tam, na miejscu, wycina się cenne narządy?…

REKLAMA

Pogłoska o białym busie stała się w sieci tak głośna i do tego stopnia budząca grozę, że dolnośląska policja zdecydowała się oficjalnie zdementować plotkę. Ale mimo to ktoś miał ubaw. Odgrzał PRL-owską legendę o czarnej wołdze, wrzucił ją do sieci i od razu tysiące matek w Polsce zaczęły bać się wypuszczać dzieci z domu.
Nie wiem, jakim pojazdem kursuje ludzka głupota, być może nawet lata na swoich skrzydłach. W każdym razie zatacza szerokie kręgi i karmi strachem. Kiedyś w PRL-u, teraz w Rzeczypospolitej Polskiej. Widocznie jest taki rodzaj strachu i takiej głupoty, które dobrze sobie radzą w każdych czasach.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o