W saku

0
94
korwin
REKLAMA

Po pierwsze: systemy PESELopodobne, po drugie: zakazy gromadzenia danych osobowych.
Ma to interesujące skutki, np. można się zastanawiać, czy przypadkiem wszyscy politycy powędrują teraz do kryminału?
Za co? Nie, nie za malwersacje, nie za rabowanie rok w rok 200 miliardów eurosów na „walkę z Globciem”, nie za budowę najdroższych stadionów i najdroższych (ale za to najkrótszych!) autostrad na świecie.
Nie.
Wszyscy politycy mogą teraz trafić do więzienia za… wybory.
Konkretnie: za zbiórkę podpisów.
By uczestniczyć w wyborach, partie musiały zebrać po 100 tys. podpisów od wyborców. I miały ten spis w rękach…
… a jest to niezgłoszona do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych baza adresów!!!
Za taką bazę ukarać można pięcioma latami odsiadki.
Nawet drobiazgi w tej dziedzinie podlegają karze.
Jak donosi nieoceniona „Gazeta Wyborcza”, nawet lista firmowych kontaktów w telefonie to też dane osobowe i trzeba ją zgłosić do GIODO. Kto tego nie zrobi, zapłaci karę. Nawet 200 tys. zł.
Bo prawie każdą listę danych należy zgłosić do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Obowiązek rejestracji ciąży na wszystkich przetwarzających informacje osobowe. Jednak, jak podkreśla „GW”, przepisy są na tyle nieprecyzyjne, że według restrykcyjnej ich wykładni bazą danych osobowych może być… lista kontaktów w naszych telefonach. GIODO wyjaśnia, że administrator danych sam powinien ocenić, czy powinien karać, czy nie. Uspokaja jednocześnie, że zbiorów danych tworzonych na potrzeby wyłącznie kontaktowania się z poszczególnymi osobami w zakresie drobnych spraw życia codziennego nie trzeba rejestrować.
„GW” podkreśla, że przedsiębiorca powinien sam ocenić sytuację. Wysyłając sms‑a czy maila z nową ofertą handlową, na pewno trzeba bazę rejestrować, aby uniknąć kary przy ewentualnej kontroli GIODO.
Są to wszystko kompletne absurdy…
..a może nie absurdy? Może ONI mają w tym jakiś cel?
Chwilę myślimy…
..i sprawa jest jasna. IM chodzi o to, byśmy my nie mogli się skrzyknąć i np. obalić reżymu albo zrobić coś równie pożytecznego.
Natomiast ONI mają o nas wszystkie dane. Dzięki systemowi PESEL ale nie tylko.
I o to chodzi. By, w razie czego, powybierać nas jak ryby z saka. Byśmy nie mogli się odnaleźć, nie mogli stworzyć sieci wzajemnych kontaktów.
Eeee jak przyjdzie co do czego, to jakoś damy IM radę!
Ale na razie radzę nie gubić telefonów komórkowych!

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o