Wiadomo o co chodzi

0
63

W dniu 27 lutego minął termin zgłaszania kandydatów do rad osiedli naszego miasta. W tym roku kadencja wybranych członków rad, która rozpocznie się 29 marca, będzie trwać już nie cztery, lecz pięć lat, a zatem idea wzmocnienia lokalnych wspólnot ugruntowuje wartości związane z silnymi więziami społecznymi, sąsiedztwem, pomocą wzajemną itp.
Również 27 lutego w planie sesji Rady Miejskiej w Tarnowie wpisano punkt dotyczący zmiany statutów rad osiedli. Do procedowania nad nim nie doszło, ale stanowi on niepokojący krok w kierunku reglamentowania środków budżetowych dla osiedli, do których przecież w wyniku pewnego rodzaju decentralizacji, mającej na celu przekazanie kompetencji na adekwatny poziom, je skierowano. Jak słusznie wskazuje się, że pomimo iż rady osiedli stanowią część porządku władzy, to niejednokrotnie ich działanie jest postrzegane jako „przejaw oddolnej aktywności obywateli domagających się respektowania swoich praw”. Uzyskanie więc przez obywateli możliwości decydowania stanowi o ich upodmiotowieniu. W tym kontekście działanie rad osiedli jest czystą formą partycypacji obywatelskiej.
Nie inaczej jest w naszym mieście. Działanie rad osiedli od początku ich funkcjonowania pokazuje, że oddolne inicjatywy są wynikiem wielu rozmów, analiz, nawet jeśli burzliwych, to dających pewność dokonanej oceny faktycznych potrzeb mieszkańców. W Radzie Miasta Tarnowa, w której miałem przyjemność działać wiele lat, klub Prawa i Sprawiedliwości wspierał tę ideę jako służącą lepszemu dostosowaniu decyzji do potrzeb, przy zachowaniu pełnej transparentności tych decyzji.
Temu między innymi służyła dokonana z inicjatywy radnych klubu PIS zmiana statutu Gminy Miasta Tarnowa w 2015r., wskazująca minimalną wysokość kwot określanych dla poszczególnych osiedli, tj. na poziomie 1,2% dochodów własnych wykonywanego budżetu miasta, a jednocześnie obniżony został próg frekwencji z 3% do 1%, od którego wybory do rad osiedli są ważne. Doprowadziło to do stanu, że wszystkie osiedla mają swoją reprezentację w postaci rad. Działania te miały i mają służyć dalszemu wzmacnianiu lokalnych społeczności, tymczasem wokół kwestii dystrybuowania środków finansowych zaczynają pojawiać się niepokojące sygnały ze strony urzędujących władz Tarnowa.
Zgodnie z § 67 statutu Gminy Miasta Tarnowa, do prezydenta należy określenie kwoty dla poszczególnych osiedli, przeznaczonej na ich potrzeby „w zakresie infrastruktury technicznej, także kulturalne, oświatowe, zdrowotne, ekologiczne, ładu estetycznego oraz potrzeby podkreślające uczucia patriotyczne i pamięci historycznej miasta oraz regionu tarnowskiego”. Z kolei projekt uchwały niedoszłej do procedowania na sesji w dniu 27 lutego wskazuje, że planowane jest wyciągniecie bliżej nieokreślonej kwoty z przyznanych już budżetów na „obsługę administracyjną i techniczną, w tym obsługę wyborów do rad osiedli wymagających sfinansowania z budżetu miasta w granicach kwot przeznaczonych na te cele, określonych przez prezydenta miasta”. Z uzasadnienia do tego projektu wynika, że zmiana ta jest „wynikiem zgłaszania przedsięwzięć, które nie mieszczą się w katalogu zadań możliwych do sfinansowania i że w tym zakresie stwierdzane są nieprawidłowości”. Remedium na te nieprawidłowości jest więc po prostu – zdaniem wnioskodawcy tej uchwały – odbieranie części przyznanych środków. Jeszcze „lepsze” uzasadnienie padło z ust przewodniczącego RM, który konieczność zmiany statutu uznał za „kosmetyczną”, gdyż dotyczy zobowiązania finansowania przez rady osiedli np. materiałów biurowych, kawy, ciastek i herbaty…
W rzeczywistości jednak chodzi o większe obciążenie budżetów rad, bo kosztami przeprowadzenia wyborów do rad osiedli. Nie tegorocznych, ale kolejnych. A w tym roku koszt ten wynosi 60 000 zł, co oznacza, że przy kolejnych wyborach i 16 radach osiedli, tylko z tego tytułu będzie to koszt kilku tysięcy złotych dla każdego osiedla. Z proponowanej zmiany wynika jednak, że to nie wszystkie obciążenia, które dotkną rady osiedli. Uzasadnienie do tej uchwały jest tak enigmatyczne i ogólnikowe, że obawy kierowane do prezydenta Romana Ciepieli ze strony członków rad skupionych w Porozumieniu Rad Osiedli Gminy Miasta Tarnowa nie powinny zostać zignorowane i sprowadzone do bezdyskusyjnej potrzeby szukania wszędzie każdej złotówki. Ważne jest przecież, żeby pozostawić złotówki dobrze wydane na swoim miejscu.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o