To nie jest opozycja polityczna, to są wrogowie niepodległości Polski. Tak dość lapidarnie premier Donald Tusk określił stanowisko obozu nacjonalistów, odrzucających program finansowania polskiego przemysłu obronnego. Trudno się z nim nie zgodzić. Polska ma otrzymać na bardzo dogodnych, korzystnych warunkach, olbrzymią (ok. 200 miliardów złotych) pożyczkę dla finansowania naszego uzbrojenia i całego przemysłu obronnego, a mimo to nacjonaliści głosują przeciw. Nacjonaliści, czyli PiS, obydwie Konfederacje i obóz Batyra (Nawrockiego). Ten obóz po raz kolejny zadeklarował się jako współczesna targowica, czyli zdrajcy na usługach obcego państwa.
Wojna prowadzona przez Putina przeciwko Ukrainie jest wymierzona w pierwszym rzędzie w Polskę, jako najsilniejsze państwo regionu, stanowiące istotny i historyczny czynnik wsparcia dla Ukrainy. Polska popierała Ukrainę w wojnie w 1920 roku, czemu służył sojusz Piłsudskiego z Petlurą i pierwsza uznała niepodległość Ukrainy po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 roku. Ukraina walczy więc także w naszym imieniu i naszym elementarnym interesie. Dlatego wymierzona w Ukrainę polityka, przede wszystkim obydwu Konfederacji (Brauna i Mentzena), jest wymierzona także w Polskę. Dodatkowym czynnikiem utrudniającym sytuację naszego kraju jest polityka Trumpa, chwiejna, niestabilna, antyeuropejska, niechętna walczącej Ukrainie i z jakichś nie do końca jasnych (być może agenturalnych) powodów i powiązań wyraźnie sympatyzująca z rosyjskim satrapą. Dlatego budowanie potencjału obronnego naszego kraju, wzmacnianie Unii i pozycji Polski w UE (gdy Trump i jego otoczenie nawet nie ukrywają wrogości wobec Wspólnoty Europejskiej) jest elementarnym interesem Polski. Ofiarowana Polsce pożyczka to olbrzymie wsparcie dla budowania naszej siły militarnej i potencjału obronnego. Nikt nie zaoferuje nam korzystniejszych warunków, bo tylko w przypadku Unii możemy mówić o całkowitej zbieżności celów i interesów z celami oraz interesami Polski. Prowadzone od pewnego czasu przez cały obóz nacjonalistyczny (z największym nasileniem złej woli, kłamstwa i agresji ze strony Batyra i jego zaplecza) działania mają na celu zablokowanie tej pożyczki. Temu służy także prowadzona przez nacjonalistów kampania oszczerstw wymierzona w zwolenników przyjęcia pożyczki przez rząd. To jaskrawy przykład zdrady, bo raczej wykluczam obecną w tych środowiskach niebotyczną ignorancję i mentalne ograniczenie. W tym wypadku mamy jednak do czynienia ze świadomym, na zimno skalkulowanym działaniem przeciwko Polsce.
Musimy brać pod uwagę także i taki rozwój wydarzeń, że nieobliczalny Trump wycofa się z NATO lub z udziału w obronie europejskich sojuszników, co kilkakrotnie w mniej lub bardziej mętny sposób zapowiadał on i jego pomagierzy, najbardziej jaskrawo i wyraźnie Elon Musk. I czym groził, jak to ma w zwyczaju, przywódcom Unii. Dlatego nie negując roli i znaczenia sojuszu z USA, musimy brać pod uwagę, że najważniejszym sojusznikiem i oparciem dla naszej niepodległości jest przede wszystkim nasz własny potencjał obronny i Unia Europejska.
Nacjonalistom, którym warto przypomnieć słynne antyunijne wypowiedzi, a jeszcze bardziej same działania, bliżej jest do Brauna niż do Donalda Tuska. Dla nich absolutnie największym wrogiem jest obóz demokracji, czyli koalicja 15 października, oraz obecny premier. Nazywają oni Unię „eurokołchozem”, a samą Ukrainę – Ukrainopolin, czyli krzyżówką Ukrainy i Izraela, której nienawidzą w sposób patologiczny. Co prawda, takie państwo nie istnieje, czasami tym epitetem jest określana Polska, ale za to jest dla nich wrogiem największym. W tej sytuacji pomoc, jakiej udziela nam Unia na rzecz budowania najsilniejszej chyba w Unii armii (przynajmniej na lądzie i w powietrzu), stanowi podstawę strategii obronnej w dającej się przewidzieć przyszłości. Odrzucanie tej pomocy w imię absurdalnych i kłamliwych zarzutów, że lepiej kupować broń w USA (istota programu Safe polega na budowaniu polskiego potencjału obronnego i produkcji w polskich zakładach, co nie wyklucza kupowania uzbrojenia w innych państwach, także w USA) to zdrada naszych narodowych interesów. Trudno nie porównywać tego do Targowicy, która, kierowana nienawiścią do obozu reform i obrońców niepodległości, gotowa była na podporządkowanie kraju Rosji i zredukowanie armii do liczby, jakiej żądała Katarzyna II.
Dokładnie taka sama jest kalkulacja obozu nacjonalistycznego. Przyjęcie i realizacja programu budowania polskiej siły zbrojnej poprzez olbrzymie pożyczki i kredyty dla Polski byłaby wielkim sukcesem rządu Donalda Tuska i koalicji stanowiącej zaplecze rządu, a celem nacjonalistów (myślę, że w pierwszym rzędzie Batyra, który staje na pierwszej linii walki z Donaldem Tuskiem) jest niedopuszczenie do jakichkolwiek sukcesów tego rządu. To jest jedyny realny program nacjonalistów – obalić rząd i dorwać się do władzy. Kto tego nie widzi lub nie chce zobaczyć, nie powinien uprawiać polityki.
Dlatego tak irytujące są dla mnie wypowiedzi niektórych polityków, z pewnością ludzi zacnych i przyzwoitych, że trzeba „przekonywać” prezydenta, uwzględniać niektóre z jego argumentów, szukać punktów wspólnych, bo przecież dobro Polski jest wspólnym interesem nas wszystkich, także ludzi obozu „konserwatywnego” i oni powinni zrozumieć, co jest dobre dla Polski i to poprzeć. Nie, nie poprą. Nie ma żadnego obozu „konserwatywnego”. Jest obóz nacjonalizmu. Nie wnikając w jego skład oraz poglądy uczestników, kierownictwo tego obozu składa się z ludzi, takich jak Kaczyński, Mentzen, Braun, Macierewicz, Rydzyk, Czarnek, Błaszczak, Morawiecki, Obajtek. Oni dążą do jednego celu – dorwać się do władzy bez względu na metody, okoliczności, sytuację. Następnie zabezpieczyć swoje rządy na dobre, na długo, i tej władzy (wzorem Władysława Gomułki) nigdy nie oddać ani przy pomocy kartki wyborczej, ani w jakikolwiek inny sposób. To cały program Batyra, który z racji pełnionej przez siebie funkcji i z powodu wyraźnego słabnięcia politycznego, a być może i fizycznego Kaczyńskiego, wysuwa się na czoło nacjonalistów.
Równie irytujące jest twierdzenie o wspólnych celach, do których należy zwłaszcza obronność i polityka wschodnia. To bzdura. Nie ma żadnej wspólnej polityki wschodniej obozu wolności i nacjonalistów. Ich polityka wschodnia to ciche popieranie Putina, nienawiść do Ukrainy i rozpalanie antyukraińskich nastrojów i fobii. Tę politykę za całość obozu nacjonalistycznego prowadzi Braun, natomiast PiS i druga konfa biorą na siebie walkę z Unią i podlizywanie się Trumpowi. Trump może nie poradzi sobie z odrażającą pedofilską aferą Epsteina i w hańbie odjedzie.
Przez media przewija się festiwal idiotycznych komentarzy, jakie to błędy popełniają zwolennicy przyjęcia programu Safe. Największy z nich to trzymanie w tajemnicy wielu informacji i szczegółów związanych z zapleczem finansowym i mechanizmami kontrolnymi. Zupełnie tak, jakby od ujawnienia tych i wielu innych szczegółów zależała decyzja Batyra o zawetowaniu. W pisowskiej szczujni trwa już kampania szkalowania premiera i wszystkich zwolenników tego programu, zwłaszcza z KO, bo to jest główna siła polityczna stojąca na drodze nacjonalistów do władzy. Ważnym argumentem używanym przez pisowców jest to, że Niemcy do tego programu nie przystąpili, na ogół przystąpienie czy poparcie czegokolwiek przez Niemcy jest traktowanie przez nacjonalistów jako okoliczność obciążająca. Logika arystotelesowska i konsekwencja głoszonych poglądów nie są silnymi punktami nacjonalistycznej propagandy. Liczą się emocje, inwektywy, obelgi, które mają poniżyć i zniesławić przeciwnika, liczy się ciągłe powtarzanie tych samych kłamstw. Na co zwracali uwagę tacy konstruktorzy totalitarnej propagandy i despotycznych systemów, jak Lenin i Goebbels, ale i oni dobrze wiedzieli, że najważniejsze są dorwanie się do władzy i brutalna siła, która pozwoli tej władzy nie oddać. Tym wszystkim pięknoduchom i tzw. pożytecznym idiotom (pożytecznych dla satrapów i dyktatorów) polecam to pod rozwagę, a ludziom odpowiedzialnym dziś za wolną, niepodległą i demokratyczną Polskę polecam lekcję historii, z której wynika, że bardzo łatwo dyktatorzy dochodzili do władzy, a bardzo trudno było ich tej władzy pozbawić. Żadnych więc ustępstw wobec nacjonalistów, nie bać się ich i nie wdawać w miłe pogawędki, bo mogą się bardzo źle skończyć.







![Noga z gazu na DW975 w Wierzchosławicach [ZDJĘCIA] Nowy chodnik Wierzchosławice](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/Nowy-chodnik-WIerzchoslawice-2-218x150.jpg)






![Maksymilian Kwapień wrócił na scenę w Tarnowie [ZDJĘCIA] Maksymilian Kwapień](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Koncert-13-218x150.jpg)





