Strona główna Felietony Zły tydzień dla Nawrockiego

Zły tydzień dla Nawrockiego

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

To był zły tydzień dla Nawrockiego co najmniej z kilku powodów. Przede wszystkim (i jest to kwestia absolutnie kluczowa) nie udała się, bo udać się nie mogła, desperacka próba przerzucenia na rząd i premiera Donalda Tuska odpowiedzialności za aferę Zondacrypto. Żałośnie wyglądały bełkotliwe „wyjaśnienia” p. Boguckiego, że Batyr nie wiedział nic o aferalnym charakterze działalności Zondacrypto i to wina premiera, jego rządu i jego służb, a zwłaszcza ABW, bo nie poinformowały prezydenta o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą działanie tej podejrzanej instytucji. Premier na niejawnym posiedzeniu Sejmu wyjaśniał (i to bardzo szczegółowo), czym jest ta w/w firma i jakie niebezpieczeństwa niesie dla ludzi, którzy lekkomyślnie i nieostrożnie wpłacali dla niej pieniądze. Ale nawet, gdyby z jakichś nie do końca jasnych powodów przyjąć tłumaczenia Batyra, że nie wiedział, jakie zagrożenie Zondacrypto stanowi i zdecydował się zawetować (trzeba dużo dobrej woli, aby w te kłamstwa uwierzyć), to przecież po kilku tygodniach wetował po raz drugi tę samą ustawę, a wówczas wszystko było całkowicie jasne. Donald Tusk wielokrotnie i to w bezpośredniej polemice z Boguckim informował, że ta ustawa niesie ze sobą niebezpieczeństwo oszustwa i niewypłacalności i dlatego weto prezydenta jest absolutnie szkodliwe oraz będzie oznaczało oszukanie wielu ludzi, którzy stracą swoje pieniądze. Jaśniej i prościej nie można. Nawrocki mimo to zawetował i dokładnie tak jak mówił premier kilkadziesiąt tysięcy osób (ta liczba stale rośnie) nie może dziś odzyskać swoich pieniędzy. Batyr i jego ludzie brną dalej w kłamstwa. Przyniesie to im tylko wstyd i hańbę. Zondacrypto okazała się typową piramidą finansową, taką samą jak Amber Gold i kilka innych. Jej główny właściciel, p. Kral (jego urocze nagrania i rozmowy z Nawrockim wielokrotnie były w mediach), uciekł do Izraela, poprzedni najpewniej został zamordowany, a możliwości odzyskania wpłaconych pieniędzy przez klientów prawie nie istnieją.

Dopiero w świetle tych informacji staje się jasna nadzwyczajna hojność Zondacrypto dla kampanii wyborczej Nawrockiego, organizowane przez p. Krala imprezy i wydarzenia z udziałem polityków PiS, obydwu Konfederacji i samego Batyra. Sprzeciw Ziobry wobec prób ograniczenia działalności p. Krala i następnie 80 tys. zł przekazane przez tego osobnika lub jego otoczenie dla fundacji Ziobry, a także pieniądze, które otrzymał p. Wipler, jeden z czołowych zwolenników kryptowalut i konfiarskiej „wolności gospodarczej”, która jest ideą przewodnią jednej i drugiej Konfederacji, udających obrońców rynku, biznesmenów i przedsiębiorczości. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że obóz nacjonalistów, który w Polsce jest reprezentowany przez PiS, obydwie Konfederacje i środowisko Nawrockiego, korzystał z możliwości finansowych Zondacrypto, był protektorem i obrońcą tej szemranej firmy. Żadna próba zakłamania tego stanu rzeczy, żadne zapewnienia Batyra, Boguckiego i innych tego typu „ekonomistów” oraz nacjonalistycznych propagandystów nie mogą się udać, skazane są na klęskę, a obóz demokracji nie powinien dopuścić do przykrycia afery różnymi machinacjami, odwoływaniem ministrów czy wymachiwaniem flagami i narodowymi obrazkami przez Nawrockiego, bo jest to afera bardzo poważna, uderzająca w podstawy państwa prawa, interesy obywateli, w ludzi mających zaufanie do własnego państwa, których to państwo ma elementarny obowiązek bronić i chronić.

Ciężką klęską Nawrockiego była klęska wyborcza Orbana i jego obozu na Węgrzech. Na nic nie przydał się węgierskiemu autokracie, skorumpowanemu do szpiku kości, wrogowi wolności, demokracji i Unii Europejskiej, przyjazd Nawrockiego, entuzjastyczne poparcie wraz z sesją fotograficzną i uroczymi zdjęciami w Budapeszcie na tle gmachu parlamentu, z pięknym modrym Dunajem w tle. Na nic zdały się odrażającemu pachołkowi Putina i wrogowi Unii, który z Polski pofatygował się do Budapesztu, by bronić rosyjskich interesów i za wszelką cenę podtrzymywać przy życiu odrażający węgierski reżim. Taki węgierski PiS oraz tamtejsza konfa. Po tej klęsce Nawrocki przez kilka tygodni zamilkł i udawał, że nie istnieje, ale ożywił się i usiłował podłączyć do spraw, z którymi nie miał najmniejszego związku. Podłączyć się w sposób cyniczny, podły, małostkowy.

REKLAMA (2)

Batyr „podłączył się” do tragicznej śmierci posła Lewicy, Łukasza Litewki, obrońcy praw zwierząt, autentycznego społecznika i samorządowca. Trzeba przypomnieć, że Batyr swoim wetem bronił tzw. ustawy kagańcowej mającej charakter typowego dla nacjonalistów prawa wymierzonego w dobrostan zwierząt, ochronę środowiska, zwłaszcza lasów i ekosystemów, zezwalającą na częste w wielu środowiskach okrucieństwo i bezduszność w stosunku do zwierząt, zwłaszcza w schroniskach, fermach futerkowych, na polowaniach. Nagle próbował pokazać się jako przyjaciel i sojusznik posła Łukasza Litewki, zatroskany dobrem zwierząt i odznaczył tragicznie zmarłego posła jakimś orderem. Było to w najwyższym stopniu nietaktowne, bo miał wiele okazji, aby udzielić poparcia panu posłowi w walce o dobro zwierząt, ale tego nigdy nie zrobił, przeciwnie – wetował ustawę mającą chronić zwierzęta i przeciwdziałać okrucieństwu.

REKLAMA (3)

Nareszcie skończyło się męczeństwo trzymanego przez 5 lat w okrutnych więzieniach Łukaszenki i jego odrażającego reżimu, bohatera walki o wolność i niepodległość Białorusi, Andrzeja Poczobuta. I także do tej walki podłączył się stronnik Putina, wspólnik rosyjskiego satrapy w miłości do Orbana, nienawiści do Unii i żarliwej, nie do końca docenianej miłości do Trumpa – Nawrocki. Zaprosił Andrzeja Poczobuta do „odbioru” orderu. Ordery to jak widać specjalność Batyra. Samo słowo „odbiór” w takiej sytuacji jest kolejnym potwierdzeniem prostactwa. Odbioru dokonuje się np. przepustki w biurze przy wejściu, przekazu na poczcie albo paczki w paczkomacie, ale ważniejsze jest to, że przy takiej okazji Batyr mógłby trochę poczekać i załatwiać sprawę orderu bardziej dyskretnie. Może zapytać, co sobie życzy w tej sprawie redaktor „Gazety Wyborczej”, Andrzej Poczobut?

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
0
Napisz komentarzx