45 lat Physical Graffiti

0
260

Po latach powracam do tego legendarnego albumu Led Zeppelin. Tym razem jednak nieco więcej miejsca poświęcam słynnej kompozycji – Kashmir.
Zanim 24 lutego 1975 roku ukazało się to podwójne wydawnictwo, zostało zamówione w liczbie setek tysięcy egzemplarzy. Jeszcze przed ukazaniem się Robert Plant obwieścił światu: Większość tego albumu to powrót do czegoś, jak myślą ludzie, zarzuconego przez nas. Do zwykłego rock and rolla. Po latach na łamach pisma Rolling Stone wokalista stwierdził, że to jego ulubiona płyta w dorobku grupy.
Na Physical Graffiti znalazło się piętnaście utworów pochodzących z różnych lat, w tym również z wcześniejszych sesji nagraniowych. Prace nad całością rozpoczęły się w listopadzie 1973 roku przy użyciu ruchomego studia nagraniowego Ronni’ego Lane – basisty zespołu The Faces. Wskutek choroby Johna Paula Jonesa działania wznowiono w lutym 1974 roku.
Jednym z głównych utworów, nad którymi pracowano w tamtych dniach, stał się Kashmir. Z czasem okazało się, że to jedna z najważniejszych kompozycji w całym dorobku grupy. Opowiadający o podróżach tekst Roberta Planta (Ojcze czterech wiatrów, zadmij w moje żagle…) przy orientalizującym brzmieniu Jimmy’ego Page’a i Johna Bonhama, stworzył wraz z syntezatorową orkiestrą Jonesa utwór ponadczasowy. Po Stairway To Hevaen i Wholle Lotta Love narodził się kolejny flagowy numer grupy.
Kashmir, którego początkowy tytuł brzmiał Driving to Kashmir, zamykał pierwszą z dwóch płyt Physical Graffiti. Wszyscy członkowie zespołu zawsze przyznawali, że to jedno z ich największych osiągnięć. Robert Plant, autor tekstu, mawiał nawet, że jest jego ulubionym utworem w całym dorobku grupy. Dlaczego jednak napisał słowa pod wpływem podróży przez pustynię w Maroku, podczas gdy właściwy Kaszmir położony jest na pograniczu Indii, Chin i Pakistanu? To zapewne jego licentia poetica, kreacja własnego, w pewien sposób nawet arkadyjskiego świata (Jestem podróżnikiem w czasie i przestrzeni, by bywać tam, gdzie już byłem).
Plant, który podobnie jak pozostali członkowie zespołu, nigdy wcześniej nie widział Kaszmiru na żywo, tak wyjaśniał genezę: Cała inspiracja wzięła się z faktu, że droga biegła i biegła przed siebie. To była jednopasmówka, która przecinała pustynię (…), wydawało się, że nigdy nie będzie miała końca. Zatem, przemierzając niekończącą się pustynię, alter ego autora doświadcza doznań natury niemalże metafizycznej.
Przestrzeń pod „letnim księżycem” oddziałuje na jego zmysły na tyle intensywnie, że nie waha się ją nazwać Shangri-La (Moja Shangri-La pod letnim księżycem, powrócę tam znów/To pewne jak kurz unoszący się w czerwcu). Być może nawet określenie to pozostaje kluczowym w całym tekście. Shangri-La bowiem, to fikcyjna kraina (opisana przez Jamesa Hiltona w powieści Zaginiony horyzont) będąca wyimaginowaną doliną w Tybecie, położoną u stóp fikcyjnej góry Karakal. W kulturze masowej funkcjonuje jako synonim mitycznej, orientalnej utopii, żyjącej swoim rytmem z dala od zgiełku świata.
Kashmir grany był na każdym koncercie Led Zeppelin, począwszy od jego ukazania się aż po ostatni występ w 1980 roku. Jako tło został wykorzystany w konkursie jazdy figurowej na lodzie podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w roku 2006, a cztery lata wcześniej w reklamie Pucharu Świata.
Physical Graffiti otwierała kompozycja Custard Pie. Tnąca ostro gitara z jęczącą harmonijką były znakomitym wprowadzeniem do całości. Utrzymany w podobnym klimacie utwór Trampeld Under Foot był jeszcze bardziej soczysty i do dziś uchodzi za jeden z najlepszych w historii rocka.
W pełnym napięcia The Rover Plant, nawiązując do ideałów flower power, zawarł prośbę o jedność i przyjaźń. Był to też pewien przedsmak jednej z najdłuższych kompozycji (w całym dorobku grupy) In My Time Of Dying, nawiązującej do starego utworu spirituals.
Wśród pozostałych – siedem pochodziło z wcześniejszych sesji nagraniowych. Houses Of The Holy miała być tytułową piątej płyty, a rozpasana gitarowo Bron-Yr-Aur oraz łagodniejsza Down By The Seaside pochodziły z roku 1970. Z kolei Night Flight oraz żartobliwy jam Boogie With Stu zarejestrowane zostały podczas prac nad czwartym krążkiem grupy. Część utworów miała charakter osobisty: Ten Years Gone wyrażał żal Roberta za pierwszą dziewczyną, a Sick Again i The Wanton Song mówiły o wianuszku groupies, który otaczał zespół w czasie amerykańskich koncertów.
Magazyn Melody Maker uznał album Physical Graffiti za genialny i określił go: to doskonale podana mieszanka stylów i wpływów, które nie tylko cechowały dotąd kolejne etapy działalności Led Zeppelin, ale w dużym stopniu cały rock.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o