Artysta pogodny

0
90
borowiec1316

Ostatnio z przyjemnością oglądałem anonsowany powyżej, a wydany w ubiegłym roku koncertowy zapis trasy Framptona i jego zespołu. Pierwsza z tego podwójnego zestawu płyta znakomicie przedstawia zagrany na nowo pełen zestaw utworów, jakie znalazły się na legendarnym wydawnictwie Frampton Comes Alive! Drugi krążek zawiera obszerny, bardzo solidny zestaw kompozycji, które Frampton wykonywał niegdyś z zespołem Humble Pie. Oczywiście, powie ktoś, że nie wraca się do tej samej wody, że śpiewający (skądinąd naprawdę dobrze) syn Framptona – Julian, nie jest tak wyrazisty jak nieżyjący legendarny Steve Marriott z Humble Pie, nie zmienia to jednak faktu, że muzyka framptonowskiego bandu raduje uszy, a „obrazek” pokazuje pogodnego (jak zawsze) jubilata w świetnej formie.
To tyle o ubiegłorocznym wydawnictwie. Teraz (zresztą nie po raz pierwszy) słów więcej niż kilka o najlepszych latach tego zasłużonego artysty.
Muzyką zainteresował się jako siedmioletni chłopiec. Pewnego dnia na strychu domostwa swojej ciotki odkrył banjolele. Zafascynowany instrumentem, będącym skrzyżowaniem banjo i ukulele, samodzielnie nauczył się na nim grać i w niedługim czasie otrzymał od rodziców swoją pierwszą gitarę. Będąc bardzo uzdolnionym smarkaczem, po skończeniu dziesięciu lat grał już w zespoliku The Little Reavens. Wówczas też zaprzyjaźnił się z przyszłym supergwiazdorem Dawidem Bowie, z którym pogrywał w kapeli George And The Dragons. Jako szesnastolatek został wokalistą i gitarzystą prowadzącym formacji The Herd, która zdobyła popularność kilkoma bezpretensjonalnymi przebojami oraz wydanym w 1967 roku albumem Pardise Lost.
Rok później Frampton zdobył – przyznawany przez brytyjska prasę – tytuł „Twarz roku 1968”. Uzyskał go nie tylko w uznaniu dla jego niewątpliwego talentu, ale również dzięki dziecięco‑anielskiej twarzy. Ta jego buzia przeszkadzała mu nieco w stworzeniu solidnego image’u prawdziwego rockmana. Z czasem jednak zapuścił włosy i dołączył do formacji Humble Pie. Ten solidny blues‑rockowy band w początkowym okresie miał również inklinacje do muzyki akustycznej, a założył go (wspólnie z Framptonem) znany muzyk zespołu Small Faces – Steve Marriott.
Pierwszą płytą, którą usłyszałem w wykonaniu tej formacji, był jej trzeci krążek zatytułowany po prostu Humble Pie. Obok takich utworów jak I’m Ready Dixona, znalazły się tam kompozycje zespołowe, które do dziś zachowały swój żar. Ze swojej mocy nic nie straciły hardrockowe One Eyed Trouser‑Snake Rumba czy Red Light Mamma, Red Hot. Jednak ciągle największe wrażenie wywiera znakomity, pełen ognia i bluesowego dramatyzmu, otwierający płytę utwór Live With Me. Po płycie Humble Pie formacja nagrała równie udany krążek Rock On. Kiedy jednak bardzo dobry, piąty w dyskografii, nagrany na żywo, podwójny album formacji Performance – Rockin’ The Fillmore z 1971 roku wchodził na listę amerykańskich bestsellerów, Framptona w kapeli już nie było.
W 1975 roku ukazała się jego płyta Frampton, która, mimo że ulokowała się dopiero na 32. pozycji amerykańskiego zestawienia, zdobyła miano złotej. Rok później wydano album Frampton Comes Alive! ze znakomitymi wersjami takich utworów, jak: Show Me The Way, Baby I Love Your Way czy Do You Feel Like We Do?. Wraz z płytą nastąpiło apogeum popularności artysty. Album wskoczył na czoło listy amerykańskich bestsellerów, przewodził stawce przez dziesięć tygodni i pozostawał w zestawieniu przez dwa lata. W Wielkiej Brytanii dotarł do pozycji szóstej. Sprzedany został w ilości niemal 17 milionów egzemplarzy, co – zważywszy, że była to płyta podwójna – jest wynikiem rewelacyjnym. Dzięki tym osiągnięciom pismo Rolling Stone uznało Framptona artystą roku 1976.
W roku 1977 ukazała się jego kolejna, tym razem studyjna płyta – „I’m In You”. Podczas jej nagrywania gitarzysta był wspierany przez gwiazdy tej klasy, co Mick Jagger czy Stevie Wonder. Tak płyta, jak i promujący ją tytułowy singel zdobyły miano platynowych. W rok później Peter Frampton zagrał postać Billy’ego Shearsa w filmie Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band, w którym piosenki Beatlesów wykonywali także tacy wykonawcy jak choćby Bee Gees czy Aerosmith.
Od 21 października 2011 roku Frampton ma swoją gwiazdę w Parku Sław w Nashville.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o