Lipcowy hit sprzed czterdziestu lat, który przez trzy tygodnie przewodził stawce małych krążków w Wielkiej Brytanii i plasował się na szczycie listy tygodnika New Musical Express, był komercyjnie szczytowym osiągnięciem Hot Chocolate. Potem przyszedł spadek popularności grupy, a przecież jej muzyka w latach 70. brzmiała w każdej dyskotece. Ciekawostką jest przy tym fakt, że wszystkie wcześniejsze hity były autorstwa muzyków grupy, natomiast skomponowanie So You Win Again zdecydowano powierzyć fachowcowi od przebojów, Russowi Ballardowi. Jak pokazała historia, była to decyzja nader słuszna.
W obszernym almanachu Pop & Rock, autorstwa Luke’a Cramptona i Dafydda Reesa, można przeczytać, że Hot Chocolate na zawsze będzie się kojarzyć z przebojem z 1975 roku, zatytułowanym You Sexy Thing. W ogólnym ujęciu to pewnie prawda, ale podpisany niżej (będąc jeszcze nastolatkiem) miał inne swoje typy.
Pomimo hardrockowych upodobań lubiłem piosenki w wykonaniu Hot Chocolate. Na taśmach magnetofonowych mojej zetki miałem nagrane większość przebojów grupy. W pierwszych latach liceum, dzięki koleżance, która miała rodzinę w Ameryce, single kapeli często kręciły się na prywatkowych imprezach. Jakiś czas później, już jako „poważny” dziewiętnastolatek, otrzymałem od mojej dziewczyny płytę Every 1’s A Winner z hitem So You Win Again. Wówczas nie byłem jakoś szczególnie uradowany, bo w Pewexie, z którego album pochodził, były ciekawsze i mocniejsze muzycznie krążki. Doceniłem jednak ów serdeczny gest, tym bardziej że w tamtych latach zachodni winyl był naprawdę ekskluzywnym prezentem. No, ale do rzeczy.
Gorąca Czekolada zadebiutowała nagraną dla wytwórni Apple reaggową wersją lennonowskiego numeru Give Peace A Chance. Początkowo występowała pod nazwą The Hot Chocloate Band, jednak, kiedy dostała się pod skrzydła energicznego producenta i menażera Micka Mosta, jej nazwa została skrócona.
W 1970 roku muzycy Czekolady podpisali kontrakt z firmą RAK – dowodzoną właśnie przez Mosta. Trzeba jednak przyznać, że choć większość wykonawców związanych z tą wytwórnią (Suzi Quatro, Mud, Kenny, Arrows, Racey) mocno tkwiło w obrębie tzw. glam rocka, to Hot Chocolate, kierujące się własnym kursem muzycznym, sytuowało się na obrzeżach tego nurtu.
Pierwszym przebojem zespołu stał się melodyjny temat Love Is Life, który we wrześniu 1970 roku dotarł do pozycji 6. brytyjskiej listy singlowej. Szybko okazało się, że lider Errol Brown i basista Tony Wilson (obaj z Jamajki) stworzyli prawdziwą fabrykę przebojów, skutecznie konkurującą z bardzo popularną wówczas spółką kompozytorską Chinn – Chapman.
W styczniu 1971 roku ich piosenka You Could’ve Been A Lady znalazła się w Top 30 angielskiej listy bestsellerów, co prawda, było to miejsce zaledwie 22., ale już następny numer I Believe (In Love) znalazł się tam na pozycji 8. Rok 1972 przyniósł Brownowi i jego koledze kolejne hity. Stały się nimi: Rumours, Brother Louie i – notowana na miejscu 3. – Emma. Warto dodać, że po drugiej stronie Atlantyku kompozycja Brother Louie – w wykonaniu zespołu Stories – uplasowała się na szczycie tamtejszego zestawienia singlowego.
W latach 1974‑1976 posypały się kolejne przeboje: Cheri Babe, Disco Queen, Man To Man, Heaven Is The Back Seat Of My Cadillac i zwłaszcza A Child’s Prayer (pozycja 7.), You Sexy Thing (miejsce 2.) oraz Don’t Stop It Now. Mimo że w 1975 roku Wilson opuścił formację, a rolę basisty przejął Patrick Olive, to – oczywiście dzięki Brownowi – pasmo sukcesów nie zostało przerwane. Grupa z powodzeniem lansowała kolejne przeboje.
Do roku 1987, czyli do czasu opuszczenia zespołu przez Errola Browna, zespól zanotował na swoim koncie kolejną porcję przebojów, takich jak: tytułowy z płyty Every 1’s A Winner (notowany na Wyspach na miejscu 12.), Girl Crazy (poz. 7.), It Started With A Kiss (poz. 5.) i wreszcie ostatni z czołówek list – I Gave You My Heart (Didn’t It).
Na koniec tej krótkiej opowieści o Hot Chocolate fragment tekstu przeboju So You Win Again: Znowu wygrałaś/oto stoję, przegrany./Zabawiłaś się moją miłością i uciekłaś./A miłość dopiero się zaczęła,/nie potrafię się jej wyrzec./Teraz jednak wiem, że jestem głupcem,/który wygrał twą miłość, by ją stracić./Kiedy powrócisz, znowu wygrasz./Nie jestem dumny z tego, że pozwoliłem umknąć miłości./Teraz płaczę./Jestem bez wątpienia głupcem.
Czekolada na lato
REKLAMA
REKLAMA





![W Ładnej montują fotoradar [ZDJĘCIA] Montaż fotoradaru Ładna](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Fotoradar-Ladna-6-218x150.jpg)









![Wernisaż wystawy „IMPULS” w Galerii Bema 20 [ZDJĘCIA] Impuls](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Bema-20-wystawa-14-218x150.jpg)





