To było dawno, dawno temu. Jako zupełny smarkacz ujrzałem Marka Grechutę w telewizyjnej Giełdzie piosenki. Śpiewał tam Niepewność, utwór – dzięki któremu poznała go cała Polska. Potem przyszedł czas na kolejne sukcesy.
Po paru latach od jego debiutu ja i moi rówieśnicy staliśmy się starszymi nastolatkami. Słuchaliśmy wówczas namiętnie klasycznego hard rocka, a na prywatkach królował pop spod znaku Bee Gees i Smokie. Jednak Grechuta łączył nas wszystkich – zarówno tych, którzy zakochani byli w progresywnych brzmieniach, jak i tych, których upodobania oscylowały wokół niewyszukanego umpa, umpa. W utworach Grechuty odnajdywaliśmy to, co pomagało nam intensywniej smakować radość życia i to, co ułatwiało pokonywać jego smutki. Piosenki Grechuty śpiewaliśmy przy ogniskach i tańczyliśmy do nich na prywatkach.
Czas jednak na to i owo o tej jednej z najważniejszych kompozycji w dorobku Marka Grechuty. Piosenka znalazła się na bardzo istotnej dla polskiego rocka płycie Korowód – prekursorskim wydawnictwie w historii naszej muzyki progresywnej. Album został nagrany w studio Polskich Nagrań w Warszawie w kwietniu 1971 roku i w tym samym roku wydała go wytwórnia Muza.
Piosenka Dni, których nie znamy została skomponowana przez Jana Kantego Pawluśkiewicza przy współudziale Marka Grechuty i do jego tekstu. Muzyków zespołu, w tym gitarzystę Marka Jackowskiego, wsparli podczas sesji nagraniowej Ewa i Aleksander Bem oraz zespół Alibabki. Pomysł kompozycji pojawił się głowie Grechuty odpowiednio wcześniej i był efektem, niestety, mało optymistycznych doznań peerelowskiej rzeczywistości.
Według Danuty Grechuty, żony i wieloletniej towarzyszki życia artysty, piosenka, a ściślej jej tekst powstał (w jakimś stopniu) pod wpływem pewnego zimowego wydarzenia w Krakowie. Było to w grudniu 1970 roku. Para, która właśnie wróciła z Zamościa (rodzinne miasto Grechuty), szła ulicą Karmelicką. Nagle pojawiły się samochody milicyjne, z których rzucano petardy. Ludzie zaczęli uciekać i kryć się po bramach. Potem w telewizji wystąpił towarzysz Edward Gierek ze swoim słynnym: „Pomożecie? ”. Danuta Grechuta w książce Marek Grechuta – portret artysty tak wspomina tamten czas: Nastał dziwny okres, wszyscy oczekiwali na zmiany, a one nie nadchodziły. Marek ciągle miał wątpliwości, czy dobrze zrobił, wybierając zawód artysty piosenkarza, żałował rozstania z architekturą (…). Którejś nocy z rzędu (…) ze zdenerwowania powiedziałam mu: „Marek, o czym ty mówisz?! Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy, a nie to, co było. On nareszcie zamilkł, a ja mogłam zasnąć. Rano tekst piosenki był gotowy.
Marek Grechuta często poprawiał utwory, zmieniał, cyzelował, czynił to nawet w ostatniej chwili. A jak było w tym przypadku? Ponoć – wracając pociągiem z Warszawy do Krakowa – zainspirowany został rytmem wystukiwanym kołami na szynach. Dopasował pierwotny tekst do melodii, którą wcześniej zanucił mu Pawluśkiewicz, dokomponował jeszcze zwrotkę, a później panowie wspólnie ułożyli część środkową.
Grechuta nie był twórcą na zawołanie, swoje muzyczno‑poetyckie światy kreował w przypływie energii twórczej, a nagrywał tylko wtedy, gdy miał istotne treści do przekazania. Tak było podczas sesji do albumu Korowód, tak też było przy nagrywaniu Dni, których nie znamy.
Piosenka, jako jedna z najpopularniejszych w historii polskiej muzyki rozrywkowej, doczekała się licznych interpretacji w wykonaniu m.in. Michała Bajora, Kr’shna Brothers, Meza, Anny Treter, Plateau i Kamila Bednarka, a także duetów: Grzegorza Turnaua i Doroty Miśkiewicz oraz Maryli Rodowicz i Piotra Kupichy.
Na koniec, gwoli przypomnienia, dwa istotne fragmenty tekstu tej piosenki: Pewien znany ktoś, kto miał dom i sad/Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł/Choć majątek prysł, on nie stoczył się. No właśnie, to, co się kiedyś wydarzyło, zwłaszcza to, co było trudne i przykre, nie powinno determinować naszej przyszłości. Trzeba umieć wytłumaczyć sobie, że: Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy. Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy.
A zatem, Szanowni Czytelnicy, w nowym 2016 roku życzę Wam jak najwięcej dni obfitujących w piękne, niezapomniane chwile, na które, być może, już od dawna czekacie.
Dni, których nie znamy
REKLAMA
REKLAMA


![Szpetne graffiti w centrum Tarnowa już nie razi w oczy [ZDJĘCIA] Wiadukt PKP](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Wiadukt-Krakowska-Tarnow-3-218x150.jpg)

![W Ładnej montują fotoradar [ZDJĘCIA] Montaż fotoradaru Ładna](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Fotoradar-Ladna-6-218x150.jpg)









![Wernisaż wystawy „IMPULS” w Galerii Bema 20 [ZDJĘCIA] Impuls](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Bema-20-wystawa-14-218x150.jpg)
![Cudowny czas zamknięty w kształcie i kolorze… [ZDJĘCIA] Magdalena Latawska-Honkisz](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Wystawa-Magdaleny-Latawskiej-Honkisz-3-218x150.jpg)






