Genialny Koss

0
52
borowiec1711

Paul Kossoff był synem aktora i wychowywał się w rodzinie związanej z show‑biznesem. Od najmłodszych lat uczono go gitarowego rzemiosła, ale rodzicom chodziło o muzykę klasyczną. W połowie lat sześćdziesiątych regularne ćwiczenia i lekcje w szkole muzycznej Paul zastąpił pracą w sklepie z instrumentami, a wkrótce potem rozpoczął grę w półprofesjonalnej grupie Black Cat Bones, która w bluesrockowych kręgach Londynu cieszyła się dobrą opinią. Kapelę można było wynająć do współpracy z muzykami nagrywającymi dla wytwórni Blue Horizon, dzięki czemu Paul akompaniował jednemu z legendarnych bluesmanów – Championowi Jackowi Dupree. W roku 1967 Black Cat Bones grali już profesjonalnie, a stała praca w klubie Marquee dała im możliwość występów przed takimi zespołami jak: Ten Years After i Jethro Tull.
Mistrzem artystycznym Pauła Kossoffa był Eric Clapton. W połowie lat 60. koncert tego właśnie gitarzysty z zespołem Bluesbreakers Johna Mayalla zmienił zapatrywania ówczesnego nastolatka na sposób gry na gitarze i znacząco wpłynął na jego przyszłe życie.
Kiedy w 1968 roku w Londynie Koss zakładał wspólnie z Paulem Rogersem – Free, jeden z najlepszych bandów w historii brytyjskiego rocka, miał skończone zaledwie 17 wiosen. W zespole tym jego gitarowy talent eksplodował. Już na pierwszej płycie, zatytułowanej Tons Of Sobs, można było wysłuchać, jak gra ów niezwykły młodzian. Było to bardzo zdyscyplinowane granie, z charakterystycznym, nieco claptonowskim legato. Sporo krótkich ekspresyjnych motywów, podanych w świeżym, subtelnym, a zarazem oryginalnym stylu. Czasami gitara jest tam lekko przesterowana, ale niemal wszystko odznacza się nienaganną techniką i młodzieńczym pazurem.
Instrument Kossoffa brzmi na wspomnianym krążku często na dwóch planach, co w pewnym stopniu stało się jednym z elementów rozpoznawczych studyjnych nagrań Free.
Na kolejnych albumach było jeszcze lepiej. Płyta wydana w 1969 roku, zatytułowana po prostu Free, pokazała światu Kossoffa jako, a tak można było rzec, starego wyjadacza. To było zdumiewające, że będący ciągle jeszcze nastolatkiem Paul potrafił grać tak dojrzale i to zarówno pod względem doboru środków ekspresji, jak i umiejętności technicznych. Trzeba przy tym przyznać, że Kossoff nigdy nie epatował brawurowymi palcówkami, które w muzyce rockowej schyłku lat 60‑tych były pewnego rodzaju modą. Bardziej niż wymiatanie interesowało go kreowanie klimatu. Przy tym wszystkim darował sobie brzmieniowe poszukiwania i eksperymenty z gitarową elektroniką. Domena Hendrixa czy Jimmy’ego Page’a nie pociągała go. Można by powiedzieć, że skłaniał się bardziej ku graniu melodyjnemu, które stało się fundamentem dla szlachetnych rockowych ballad, które znalazły się na znakomitej płycie Fire And Water oraz kolejnym krążku Highway.
Kiedy po latach słucha się tak pięknych kawałków jak Heavy Load, Be My Friend czy Soon I Will Be Gone, to w najwyższym stopniu docenia się sztukę gry, jaką posiadł Koss. Gra tam delikatnie, charakterystycznie frazując, a każde jego solo jest precyzyjne, eleganckie i poruszające. Czasem można odnieść wrażenie, że poprzez niezwykłą oszczędność Paul brzmi wręcz ascetycznie, ale to przecież cecha wielkich instrumentalistów. Gitarowe wibrato muzyka jest przede wszystkim środkiem ekspresji, jest elementem kreującym nastrój utworu, a nie popisem li tylko technicznym. Po Kossoffie oprócz urokliwych solówek pozostały też znakomite gitarowe riffy zaliczone do klasyki rocka, jak choćby ten ze sztandarowego hitu kapeli – All Right Now. Zresztą nie bez przyczyny w 2003 roku magazyn Rolling Stone umieścił Paula w setce najwybitniejszych gitarzystów wszech czasów.
Kiedy w 1972 roku Free zawiesiło działalność, Koss, który mocno to przeżył, zainicjował powstanie efemerycznej formacji Kossoff, Kirke, Tetsu and Rabbit.
Na ostatnich płytach Free – Free At Last, a zwłaszcza na Heartbreaker – niedający sobie rady z narkotykami gitarzysta był już cieniem samego siebie i tylko od czasu do czasu objawiała się tam jego muzyczna wrażliwość.
Po rozpadzie Free Paul Rodgers i Simon Kirke powołali do życia Bad Company, a Koss zdecydował się podążać własną drogą i założył grupę Back Street Crawler.
19 marca 1976 roku wraz z towarzyszącymi mu muzykami Paul Kossoff udał się w podróż samolotem z Los Angeles do Nowego Jorku. Niestety, podczas lotu jego zmordowane serce przestało bić.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o