Imagine

0
145
borowiec1441
REKLAMA

Debiutancki album Lennona zatytułowany Plastic Ono Band zawierał zbiór jego egzystencjalnych wyznań. W przypadku Imagine eks‑Beatles przedstawił w warstwie tekstowej pewien rodzaj utopii, ale też szczyptę nadziei. Doszła do tego bogata muzyka zapewniona przez gwiazdorską obsadę, z której przytaczam tylko niektórych: George Harrison na gitarach (w tym slide i dobro), regularnie współpracujący z The Rolling Stones pianista Nicky Hopkins, basista Klaus Voorman, pałker zespołu Yes – Alan White, legendarny saksofonista Curtis Ousley, znany jako King Curtis, kolejny bębniarz Jim Keltner, nazwany przez Howarda Sounesa (biograf Boba Dylana) „głównym perkusistą sesyjnym w Ameryce”, Michael Pinder – klawiszowiec zespołu Moody Blues (co prawda tylko w utworze I Don’t Wanna Be a Soldier i to na tamburynie, ale jednak), a do tego muzycy popularnej wtedy kapeli Badfinger.
Album został wyprodukowany przez twórcę „ściany dźwięku” – Phila Spectora w studiu, które Lennon stworzył w swojej angielskiej posiadłości Tittenhurst Park w Ascot. Krążek bez trudu uplasował się na czele zestawień bestsellerowych po obu stronach Atlantyku, a w 2003 roku został sklasyfikowany na 80. miejscu listy 500 albumów wszech czasów magazynu Rolling Stone.
Imagine, choć podobny do debiutanckiego krążka, według słów Lennon został pokryty czekoladą i przygotowany do publicznej konsumpcji. Płytę otwierała kompozycja tytułowa, o której nieco dalej. Na krążku znalazły się jedne z najlepszych piosenek miłosnych, jakie mężczyzna napisał dla swojej kobiety – Oh My Love i Jealous Guy. Zabrzmiał rock and roll, jak na przykład polityczna piosenka Gimmie Some Truth oraz sławna diatryba przeciw Paulowi McCartneyowi – How Do You Sleep?. Ignacio Julia, autor wielu książek o muzyce rockowej, tak pisał o tym wydawnictwie: Niektóre kawałki przypominają zawirowania psychiczne, takie jak „Crippled Inside” i „How? ”, ale nowa opoka, jaką dla Johna stała się Yoko, i orkiestrowa, ale jednak surowa produkcja Spectora sprawiły, że jest to jego najlepsza, najbardziej wyważona płyta. To autoportret mężczyzny jednocześnie wrażliwego i agresywnego, niepewnego i dzielnego, introspektywnego i społecznie świadomego.
Osobiście największym sentymentem darzę piosenkę Jealous Guy (zwłaszcza w hitowym wykonaniu Bryana Ferry’ego), ale, co by nie mówić, to kompozycja tytułowa stała się muzyczną legendą określaną mianem ponadczasowego arcydzieła. Lennon napisał ją w sypialni swojej posiadłością Tittenhurst, akompaniując sobie na słynnym białym fortepianie. Utwór został zarejestrowany podczas dwóch sesji nagraniowych w maju i czerwcu 1971 roku w studiu Ascot Sound oraz w Record Plant w Nowym Jorku.
Yoko Ono powiedziała kiedyś: Imagine to wszystko, w co wierzył John: że jesteśmy częścią jednego państwa, jednego świata, jednego narodu. Chciał, żeby wszyscy się o tym dowiedzieli.
Lennon o piosence tak mówił: To powinno być podpisane John Lennon/Yoko Ono. Duża część tekstu, pomysłu, wzięła się od niej (…) To było wzięte prosto z „Grapefruit”, jej książki: „Wyobraź sobie to, wyobraź sobie tamto” (…) To właściwie „Manifest komunistyczny”, chociaż nie jestem komunistą i nie należę do żadnego ruchu. „Imagine” jest tym samym co piosenki „Working Class Hero”, „Mother” czy „God” z pierwszej płyty, która była dla ludzi zbyt realistyczna, więc jej nie kupowali. Zakazano jej w radiu. „Imagine” zawiera dokładnie ten sam przekaz, tylko pokryty lukrem. I niemal wszędzie jest przebojem: ta antyreligijna (w sensie instytucjonalnym – przyp. KB), antynacjonalistyczna, nonkomformistyczna i antykapitalistyczna piosenka (…). Lukier sprawia, że jest akceptowalna. Zrozumiałem, jak muszę postępować.
Bardzo trafnie określił Imagine Wojciech Mann: Ta utopijna w treści prosta piosenka urosła do rangi symbolu. Myślę, że Lennon specjalnie ją napisał tak nieskomplikowanym, niemal dziecięcym językiem, aby treść dotarła do jak najszerszego grona ludzi.
Imagine w Wielkiej Brytanii dotarła do trzeciego miejsca listy singlowej, z czasem stała się najlepiej sprzedającą się i najczęściej nagrywaną przez innych wykonawców piosenką. W 2004 roku utwór został sklasyfikowany na 3. miejscu listy 500 utworów wszech czasów magazynu Rolling Stone, a w 2012 roku zabrzmiał podczas ceremonii zamknięcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments