Kopę lat temu

0
41
Sam Cooke
REKLAMA

Dziś co nieco o świecie muzyki sprzed sześćdziesięciu lat. To był czas, kiedy ledwo co opierzony rock and roll parł ku muzycznej hegemonii, ale słodkie piosenki miały się ciągle bardzo dobrze.

Tym razem nie rozpoczynam felietonu od słowa „pamiętam”. Z prostej przyczyny, pamiętać nie mogę. Tamtego roku się urodziłem i do jego końca przemieszczałem się z pieluchą. Tym samym historię tamtych dwunastu miesięcy poznałem wiele lat później.
Beatlesi terminowali wtedy w małych, angielskich, a zwłaszcza niemieckich klubach muzycznych, natomiast o Stonesach jeszcze się nie śniło. W pierwszym dniu 1960 roku, w San Quentin w Kalifornii, Johnny Cash zagrał swój pierwszy z darmowych koncertów więziennych. Ciekawostką był fakt, że na widowni był – jak się wkrótce miało okazać – inny gwiazdor country, 22-letni Merle Haggard, który kończył właśnie 3-letnią odsiadkę za włamanie.
Tu coś a propos łamania prawa. 60 lat temu w USA głośną sprawą były łapówki w rozgłośniach radiowych. Wśród winnych znalazł się m.in. legendarny didżej – Alan Freed, który w zamian za czas antenowy dla forowanych utworów „przytulił” ponad 30 tysięcy dolarów.

REKLAMA

Na Wyspach był to niewątpliwie rok Cliffa Richarda i towarzyszącego mu wówczas zespołu The Shadows. 17 stycznia Richard i jego grupa byli główną atrakcją programu telewizji ATV – Sunday Night at the London Palladium. Podczas występu, który oglądało ponad 19 milionów widzów (sic!), została mu wręczona złota płyta za Living Doll. Będący na fali Cliff umieścił tamtego roku dwa kawałki na czele angielskiego zestawienia singlowego – Please Don’t Tease oraz I Love You. Shadowsi natomiast (bez Cliffa) mieli swój angielski numer jeden w postaci utworu Apache.
Rok 1960 był kolejnym rokiem sukcesów jednego z najlepszych duetów w historii rock and rolla – The Everly Brothers. Bracia wylansowali mega hit Cathy’s Song. W USA numer ten przewodził stawce singlowej przez 5 tygodni, na Wyspach dwa tygodnie dłużej.
Po tamtej stronie Atlantyku brylowała Miss Dynamite, czyli Brenda Lee. Jej hit Sweet Nothing dotarł, co prawda, zaledwie do pozycji 4. tamtejszej listy singlowej, sprzedał się jednak w liczbie przekraczającej milion egzemplarzy. Po nim przyszły dwa amerykańskie numery jeden, czyli I’m Sorry i I Want To Be Wanted. Podobnie jak Brenda Lee, w USA dwa numery jeden zanotowała na koncie Connie Francis; Everybody’s Somebody’s Fool oraz My Heart Has A Mind Of Its Own. Bez wątpienia jednym z najsłynniejszych singli tamtego roku stał się Only The Lonely Roya Orbisona. Ten wzruszający kawałek był w USA numerem 2, w Anglii natomiast w końcu października przewodził stawce.
60 lat temu miał miejsce początek światowego szaleństwa, jakim był twist. We wrześniu The Twist w wykonaniu Chubby’ego Checkera, pulchnego osiemnastolatka z Filadelfii, znalazł się na czele amerykańskiego zestawienia singlowego. Do każdego egzemplarza singla dołączano instrukcję „twistowania”: Wyobraź sobie, że obiema stopami gasisz niedopałki i jednocześnie wycierasz plecy ręcznikiem. Sukces The Twist nie tylko zapoczątkował – trwającą kolejne dekady – karierę piosenkarza, ale zrodził cały „przemysł twistowy”.

Ważnym wydarzeniem dla nastolatków i, co za tym idzie, przemysłu płytowego był powrót z wojska Elvisa Presleya. W marcu odbył on pierwszą (po przerwie) sesję nagraniową w Nashville. Jego trzy kolejne przeboje – Stuck On You (USA), It’s Now Or Never (USA i Anglia) oraz Are You Lonesome Tonight? (USA) plasowały się na szczycie zestawień. W lipcu numerem jeden na liście angielskich bestsellerów w kategorii płyt długogrających stał się krążek Elvis Is Back. W październiku król odbył pierwszą długą sesję gospelową, która stała się zaczątkiem albumu His Hand In Mine.
Również w październiku Aretha Franklin w klubie Village Vanguard w Nowym Jorku dała swój pierwszy w historii niegospelowy koncert, zaśpiewała popowe i bluesowe standardy. „Czarna muzyka” z powodzeniem przypuściła szturm. The Drifters umieścili na topie Save The Last Dance For Me, a zaraz po nich stawce amerykańskiej przewodziła kompozycja Georgia On My Mind w wykonaniu Raya Charlesa. W brytyjskiej Top 10 przebojem Chain Gang zadebiutował popularny w Stanach Zjednoczonych, przystojny ulubienic nie tylko ciemnoskórych nastolatek – Sam Cooke.
Tamtego roku nie obyło się też bez przykrych zdarzeń. 17 kwietnia, pod koniec angielskiej trasy koncertowej, Eddie Cochran uległ wypadkowi samochodowemu i nie odzyskawszy przytomności zmarł. Jak na ironię jego pośmiertny numer jeden nosił tytuł Three Steps To Heaven. Warto podkreślić, że Cochran był inspirującą postacią dla wielu późniejszych rockmanów, również tych grających ciężkiego rocka.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o