Królowa glam rocka

0
72
borowiec1343
REKLAMA

Byłem smarkaczem, zaledwie odrobinę orientującym się w rockandrollu, kiedy w polskiej telewizji jeden z ówczesnych didżejów oznajmił, że hit Can The Can w wykonaniu Suzi Quatro jest aktualnym numerem jeden w polskich dyskotekach. Zważywszy na to, że singel z tym kawałkiem promującym wspomniany album ukazał się w czerwcu 1973 roku, przekaz z TVP musiał do mnie dotrzeć mniej więcej jesienią. Jednak mniejsza tu o wspomnienia.
Tekst piosenki Can The Can miał, jak na rockowy hicior przystało, dość drapieżną wymowę. Oto jego początkowa część: Więc nazywasz swoją mamuśkę tygrysicą/Wiemy, że nie kłamiesz/A twój chłopak ma na imię orzeł/I żyje wysoko na niebie/Uważaj, bo tygrysica nie pójdzie wydrapać mu oczu,/Ale pozwól tylko orłowi zaskoczyć tygrysicę,/Wydrapie jej oczy./Więc trwaj przy swoim mężczyźnie, kochanie/Spróbuj może puszki/Wsadź swojego mężczyznę do puszki, kochanie/Weź go, póki możesz/Możesz zapuszkować/Jeśli możesz/Więc go zapuszkuj. Tak oto dynamiczna dziewczyna radziła, jak należy trzymać faceta przy sobie. Ot, i tyle.
Czas na to i owo o tej dynamicznej śpiewającej basistce. Susan Kay Quatrocchio urodziła się 3 czerwca 1950 roku w Detroit. W annałach rocka została odnotowana jako pierwsza licząca się w świecie wokalistka grająca na gitarze basowej.
Miała sześć lat, gdy w telewizji zobaczyła Elvisa Presleya i już wtedy zapragnęła zostać gwiazdą. Jej wielką inspiracją nie był jednak król rockandrolla, a wybitna czarna śpiewaczka – Billie Hoiliday.
Suzi jako mała dziewczynka pobierała lekcje gry na fortepianie i perkusji. W przypadku gitary i basu była samoukiem. Debiutowała jako siedmiolatka, grając na bongosach i kongach w jazzowym zespole swojego ojca The Art Quatro Trio. W wieku 14 lat i pojawiła się w lokalnym serialu telewizyjnym jako tancerka – Suzi Soul. W roku 1964 założyła wraz z siostrą Patti, późniejszą gwiazdką zespołu Fanny, dziewczęcą grupę Suzi Soul And The Pleasure Seekers. Formacja występowała niemal w całych Stanach Zjednoczonych, odwiedziła też amerykańskie bazy wojskowe w Wietnamie.
Z czasem zespół zmienił nazwę na Cradle i zaczął pojawiać się w dyskotekach. W jednym z takich lokali w 1971 roku zauważył go angielski producent, właściciel firmy RAK – Mickie Most, który nagrywał w studiach wytwórni Motown Jef Beck Group. Most nie ukrywał, że w Cradle zafascynowała go zwłaszcza Suzi – obyta z estradą, bardzo przyzwoicie radząca sobie na basie, drobna dziewczyna‑dynamit. Namówił ją, by przeniosła się do Anglii i nagrała piosenki sztandarowej dla glam rocka spółki kompozytorskiej Nicky Chinn – Mike Chapman. Tak się zaczęło.
Pierwszy singel Quatro – Rolling Stone (Chinn i Chapman nie byli jego autorami), nie odniósł sukcesu, ale drugi, wspomniany Can The Can odniósł sukces ogromny. Stał się numerem jeden nie tylko w Anglii, ale także w Australii, Niemczech i Szwajcarii. Suzi natomiast zaczęła się pojawiać w programach telewizyjnych, a jej sceniczny wizerunek zgrabnej wokalistki w czarnym skórzanym kombinezonie, agresywnie grającej na basie, przysparzał jej tym większej popularności.
Kolejne single, takie jak: 48 Crash, Daytona Demon czy Devil Gate Drive, udanie szturmowały listy przebojów w różnych częściach świata. Suzi wraz ze swoimi brytyjskimi muzykami supportowała wtedy m.in. zespół Slade, a w rodzimych Stanach Zjednoczonych formację Alice Cooper.
Potem przyszły lata chudsze, ale do brytyjskiej Top 10 artystka wróciła w 1978 roku tematem If You Can’t Give Me Love. Zaraz potem wykonała wraz z Chrisem Normanem (Smokie) przebój Stumblin’ In, który na liście magazynu Billboard dotarł do pozycji czwartej.
W latach 80. Suzi intensywnie udzielała się w programach telewizyjnych, pojawiała się także jako aktorka. Najpierw w amerykańskim serialu komediowym Happy Days, w którym zagrała prawie samą siebie, potem w przedstawieniu Annie Get Your Gun i wreszcie, na początku kolejnej dekady, w musicalu Tallulah Who?
Na koniec jeszcze pewna anegdotka. W czasach pierwszych sukcesów Suzi Quatro sporo mówiło się w Polsce o tzw. kwadrofonii. Według entuzjastów była to doskonalsza od stereo forma przekazu dźwiękowego. Historia z tym związana miała się następująco: do sklepu muzycznego wchodzi klient i pyta: jest kwadro? Sprzedawca, nieco zdezorientowany, próbuje ustalić, czy facetowi chodzi o sprzęt kwadro. Odpowiedź klienta jest kategoryczna: Panie! Ja pytam o Suzi Kwadro!

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments