Legendarny album Lennona

0
44
Legendarny album Lennona
REKLAMA

W Stanach Zjednoczonych ukazał się 9 września 1971 roku, w Wielkiej Brytanii miesiąc później. Nosił tytuł Imagine i był drugim solowym wydawnictwem w dyskografii eks-Beatlesa, z czasem uważanym za jego szczytowe osiągnięcie.

Oficjalnie nagrywanie albumu rozpoczęło się 24 maja 1971 roku w Ascot Sound Studios. Jednak pierwsze piosenki, które nań trafiły, czyli It’s So Hard oraz I Don’t Want to Be a Soldier zarejestrowano już w lutym podczas sesji nagraniowej singla Power to the People.
Album był wielokrotnie wznawiany, ostatnio w 2018 roku jako The Ultimate Collection, w postaci sześciopłytowego zestawu zawierającego niepublikowane wcześniej dema oraz rzadkie wersje studyjne. Co istotne, wszystko zostało zmiksowane w wersji dźwiękowej surround 5.1.

REKLAMA

Debiutancki album Lennona Plastic Ono Band zawierał zbiór jego egzystencjalnych wyznań. W przypadku Imagine artysta przedstawił w warstwie tekstowej pewien rodzaj utopii, ale też szczyptę nadziei. Doszła do tego bogata muzyka zapewniona przez gwiazdorską obsadę, którą współtworzyli: George Harrison na gitarach (w tym slide i dobro), regularnie współpracujący z The Rolling Stones – pianista Nicky Hopkins, basista Klaus Voorman, pałker zespołu Yes – Alan White, legendarny saksofonista Curtis Ousley znany jako King Curtis, kolejny bębniarz – Jim Keltner, nazwany przez Howarda Sounesa (biograf Boba Dylana) „głównym perkusistą sesyjnym w Ameryce”, Michael Pinder – klawiszowiec zespołu Moody Blues (co prawda tylko we wspomnianym utworze I Don’t Wanna Be a Soldier i to na tamburynie, ale jednak), a do tego muzycy popularnej wtedy kapeli Badfinger.
Imagine, choć podobny do debiutanckiego krążka, został według Lennona pokryty czekoladą i przygotowany do publicznej konsumpcji. Płytę otwierała kompozycja tytułowa, o której nieco dalej.

Na krążku znalazły się jedne z najlepszych piosenek miłosnych, jakie mężczyzna napisał dla swojej kobiety – Oh My Love i Jealous Guy. Zabrzmiał rock and roll, jak na przykład polityczna piosenka Gimmie Some Truth oraz sławna diatryba przeciw Paulowi McCartenyowi – How Do You Sleep?.
Album został wyprodukowany przez twórcę „ściany dźwięku” – Phila Spectora w studiu, które Lennon stworzył w swojej angielskiej posiadłości Tittenhurst Park w Ascot.
Ignacio Julia, autor wielu książek o muzyce rockowej, tak pisał o tym wydawnictwie: Niektóre kawałki przypominają zawirowania psychiczne, takie jak „Crippled Inside” i „How?”, ale nowa opoka, jaką dla Johna stała się Yoko, i orkiestrowa, ale jednak surowa produkcja Spectora, sprawiły, że jest to jego najlepsza, najbardziej wyważona płyta. To autoportret mężczyzny jednocześnie wrażliwego i agresywnego, niepewnego i dzielnego, introspektywnego i społecznie świadomego.

Osobiście największym sentymentem darzę piosenkę Jealous Guy, ale, co by nie mówić, to kompozycja tytułowa stała się muzyczną legendą, określaną mianem ponadczasowego arcydzieła. Lennon napisał ją w sypialni, akompaniując sobie na słynnym białym fortepianie. Zarejestrowano ją podczas dwóch sesji nagraniowych w maju i czerwcu 1971 roku, w studiu Ascot Sound oraz w Record Plant w Nowym Jorku.
Yoko Ono powiedziała kiedyś, że Imagine to wszystko, w co wierzył John: że jesteśmy częścią jednego państwa, jednego świata, jednego narodu. Chciał, żeby wszyscy się o tym dowiedzieli.

Lennon o piosence tak mówił: To powinno być podpisane John Lennon/Yoko Ono. Duża część tekstu, pomysłu, wzięła się od niej (…). To było wzięte prosto z „Grapefruit”, jej książki: „Wyobraź sobie to, wyobraź sobie tamto” (…). To właściwie „Manifest komunistyczny”, chociaż nie jestem komunistą i nie należę do żadnego ruchu. „Imagine” jest tym samym, co piosenki „Working Class Hero”, „Mother” czy „God” z pierwszej płyty, która była dla ludzi zbyt realistyczna, więc jej nie kupowali. Zakazano jej w radiu. „Imagine” zawiera dokładnie ten sam przekaz, tylko pokryty lukrem. I niemal wszędzie jest przebojem: ta antyreligijna (w sensie instytucjonalnym – przyp. KB), antynacjonalistyczna, nonkomformistyczna i antykapitalistyczna piosenka (…). Lukier sprawia, że jest akceptowalna. Zrozumiałem jak muszę postępować.
Krążek Imagine bez trudu uplasował się na czele zestawień bestsellerów po obu stronach Atlantyku. W 2003 roku został sklasyfikowany na 80. miejscu listy 500 albumów wszech czasów magazynu Rolling Stone. Natomiast utwór tytułowy z czasem stał się najlepiej sprzedającą się oraz najczęściej nagrywaną przez innych wykonawców piosenką. W 2004 roku wspomniany Rolling Stone umieścił Imagine na 3. miejscu listy 500 utworów wszech czasów.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o