Było to w czasach, gdy San Francisco z dzielnicą Haight‑Ashbury eksplodowało tysiącem kolorów, wszechobecną muzyką gitar, plamami migającego światła, zapachem kadzideł z drzewa sandałowego, wonią marihuany, barwnymi tkaninami i pięknymi, choć utopijnymi ideami.
Założony przez Marty’ego Balina band – Jefferson Airplane – krążył wówczas po tej amerykańskiej Mekce hipisów, grając utwory folkowo‑psychodeliczne. Tak było do 1966 roku, kiedy to wokalistka Signe Anderson po zajściu w ciążę odeszła z zespołu, a zastąpiła ją zjawiskowa, pełna sex appealu była modelka Grace Slick.
Grace była wcześniej wokalistką zespołu The Great Society, który od czasu do czasu supportował Jefferson Airplane. Miała znakomity, drapieżny głos, który, jak się rychło okazało, zdecydowanie ożywił brzmienie kapeli, nadając mu rockowy pazur.
Pani Slick, przychodząc do Jefferson Airplane, przyniosła ze sobą kilka utworów pochodzących z repertuaru swojego poprzedniego zespołu, między innymi utrzymaną w odjazdowych klimatach w stylu Alicji w Krainie Czarów piosenkę White Rabbit oraz agresywny kawałek Somebody To Love. Numer ten po raz pierwszy został zarejestrowany przez zespół The Great Society w 1966 roku pod tytułem Someone To Love, a napisał go przyrodni brat Grace – Darby Slick, wkrótce po tym jak opuściła go dziewczyna.
Muzycy Jefferson Airplane wzięli utwór na warsztat podczas sesji nagraniowych do wydanego w lutym 1967 roku albumu Surrealistic Pillow i pod wodzą zaprzyjaźnionego z nimi lidera zespołu Grateful Dead, Jerry’ego Garcii, przekuli leniwy folkrockowy song w hardrockową jazdę. Piosenka, co zresztą spotęgowało jej siłę rażenia, została skrócona w stosunku do pierwotnej wersji o blisko półtorej minuty. Oprócz Grace Slick w nagraniu utworu wzięli udział: Marty Balin – grający na tamburinie i śpiewający w tle, Jorma Kaukonen – na gitarze prowadzącej Gibson ES‑335, Paul Kantner – na gitarze rytmicznej Rickenbacker 360, Jack Casady – na basie (Fender Precision Bass) i wreszcie na perkusji Spencer Dryden.
Singel z tym numerem ukazał się 1 kwietnia 1967 roku i stał się wielkim komercyjnym sukcesem zespołu. W zestawieniu Hot 100 magazynu Billboard krążek uplasował się na 5. miejscu, dzięki czemu hipisowska dzielnica Haight‑Ashbury, w której mieszkali muzycy Airplane, zaistniała na popkulturowej mapie Ameryki. Nawiasem mówiąc, biuro zespołu Jefferson Airplane mieściło się w tamtym czasie w jednym z najsłynniejszych budynków Haight Ashbury – w obiekcie przy 240 Fulton Street z imponującą kolumnadą, którego okna wychodziły na Golden Gate Park. Budynek pomalowany był na czarno, a zdobiły go wszelkiego rodzaju złocenia. Zespół zagrał ten utwór na legendarnym festiwalu Monterey Pop, a także w popularnych programach telewizyjnych.
Tu słów kilka o samej Grace. W tamtym czasie artystka usidlała męskie serca jedno po drugim, a była osobą na tyle niezależną, że ze względu na jej nieposkromione skłonności koledzy z zespołu nigdy nie odważyli się żyć w komunie na wzór, ot, choćby bliskich kumpli z zespołu Grateful Dead.
Czas jednak na tekst piosenki autorstwa Darby’ego Slicka: Kiedy prawda okazuje się kłamstwem/i cała radość w tobie umiera./Czy nie chcesz kogoś, by go kochać?/Czy nie potrzebujesz kogoś, by kochać?/Czy nie kochałbyś kogoś kochanego?/Lepiej znajdź kogoś, by go kochać./Kiedy kwiaty w ogrodzie powiędły/a twój umysł, twój umysł/jest tak pełen czerwieni./Czy nie chcesz kogoś, by go kochać?/Czy nie potrzebujesz kogoś, by kochać?/Czy nie kochałbyś kogoś kochanego?/Lepiej znajdź kogoś, by go kochać./Twoje oczy, twoje oczy/mogą wyglądać jak jego,/taak, ale to w twojej głowie, kochanie./Boję się, że nie wiesz, gdzie to jest./Czy nie chcesz kogoś, by go kochać?/Czy nie potrzebujesz kogoś, by kochać?/Czy nie kochałbyś kogoś kochanego?/Lepiej znajdź kogoś by go kochać./Płyną łzy,/wszystkie spływają po twej piersi,/a twoi przyjaciele, kochanie,/traktują cię jak gościa/Czy nie chcesz kogoś by go kochać?/Czy nie potrzebujesz kogoś, by kochać?/Czy nie kochałbyś kogoś do kochania?/Lepiej znajdź kogoś, by go kochać.
Z czasem piosenka doczekała się ponad dwudziestu wersji i znalazła się m.in. w repertuarze zespołów Great White, W.A.S.P., Ramones i Kasabian.
Magazyn Rolling Stone umieścił wersję zespołu Jefferson Airplane na 274. pozycji rankingu 500 najlepszych piosenek wszech czasów.
Somebody to Love
REKLAMA
REKLAMA



![Intensywne deszcze dały się we znaki mieszkańcom Tarnowa i regionu [ZDJĘCIA] Lokalne podtopienia](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/08/Lokalne-podtopienia-4-218x150.jpg)


![Sierpniowe wycieczki enomeleksem także do gminy Ryglice [ZDJĘCIA] Enomeleks gmina Ryglice](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/08/Enomeleks-gmina-Ryglice-4-218x150.jpg)














