Tanie podniety

0
70
borowiec1732

Album, wydany 12 sierpnia 1968 roku, niespełna trzy tygodnie później zadebiutował na liście bestsellerów magazynu Billboard. Przez dwa miesiące przewodził stawce, a w zestawieniu pozostawał aż 66 tygodni. Ostatecznie sprzedał się w USA w ilości przekraczającej 2 miliony egzemplarzy, pokrywając się podwójną platyną. W historycznym rankingu tygodnika Rolling Stone – 500 najlepszych albumów wszech czasów został sklasyfikowany na miejscu 338.
Gdy Janis Joplin i muzycy w studiu nagraniowym wytwórni Columbia (Hollywood) pracowali nad płytą, jej roboczy tytuł brzmiał Sex, Dope and Cheap Trills, czyli Seks, narkotyki i tanie podniety. Szefowie Columbii nie zgodzili się jednak na tę formę, wobec czego tytuł skrócono do dwóch ostatnich wyrazów.
Ponoć w fazie finalnych prac nad materiałem zawartym na Cheap Trills artystom często towarzyszył Eric Clapton i czasem też pogrywał z nimi w studio. Janis, mimo swoich „odlotów”, była w pracy perfekcjonistką i gdy część ekipy zastanawiała się, czy pracować od dziesiątej do czwartej nad ranem, ona była zdecydowanie za takim rozwiązaniem.
Materiał na płycie, za wyjątkiem utworu Ball And Chain, powstawał od marca do maja 1968 roku najpierw pod okiem Johna Simona, a potem jego zastępcy Elliota Mazera, który w książce Ellisa Amburna Perła tak opowiadał: Pracowałem nad tym w Los Angeles przez dwa miesiące, dodając parę głosów, miksując, dodając trochę kawałków gitarowych, czyszcząc i polerując. Na okładce w gronie realizatorów wymieniona została również Janis Joplin, która nad przygotowaniem ostatecznie zmiksowanej wersji spędziła z resztą ekipy trzydzieści sześć godzin bez snu i niemal bez jedzenia.
Okładkę longplaya po wielu poszukiwaniach ozdobił hipisowski komiks (dziś już kultowy) autorstwa Roberta Crumba, który zepchnąwszy zdjęcie Joplin na tylną stronę, zawierał rysunki, z których większość odnosiła się do utworów zwartych na płycie oraz postaci muzyków.
Cheap Trills rozpoczyna się utworem Combination Of The Two, poprzedzonym zapowiedzią Billa Grahama. Wykorzystanie głosu tego legendarnego impresario i organizatora koncertów oraz dodanie efektów sali miało sugerować, że utwór otwierający oraz następująca po nim piosenka A Need A Man To Love zostały zarejestrowane na żywo. Jednak jedynym nagranym w ten sposób, a zarazem kapitalnie zaśpiewanym przez Janis był podziwiany podczas Monterey Pop Festival utwór Ball And Chain z repertuaru Willie Mae Thornton. Kompozycja ta została nagrana podczas występu zespołu w sali koncertowej Fillmore Auditorium.
Niewątpliwie jednym z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów płyty stała się wersja Summertime, kołysanki pochodzącej z opery George’a Gershwina Porgy And Bess. Na płycie nie można też było nie zauważyć, jak ujął to Ellis Amburn, „pijackiej piosenki” pt. Turtle Blue, ozdobionej barowymi odgłosami.
Co by jednak nie mówić, największym przebojem wydanym na Cheap Trills pozostaje Piece Of My Heart. Utwór zaproponował zespołowi Jack Casady, basista Jefferson Airplane, który słyszał jak siostra Arethy Franklin, Erma, śpiewa jego bardzo łagodną wersję. Janis, nadając kompozycji emocjonalnego żaru i interpretacyjnej dramaturgii, uczyniła zeń iście porywającą piosenkę. Piece Of My Heart została wydana na singlu i u schyłku lata 1968 roku dotarła do pozycji 12 listy przebojów magazynu Billboard.
Sama Janis wyrażała się o zawartości płyty w sposób dość zawadiacki: W naszej muzyce próbujemy wrócić do dawnej dobrej zabawy, skakania, palenia trawy. Na wysokie oceny płyty, zwłaszcza te przyznawane po upływie lat, zabawa i trawa nie wystarczyłyby jednak. Felietonista i prezenter BBC Max Reinhardt w książce 1001 albumów muzycznych. Historia muzyki rozrywkowej napisał: Cheap Trills zawdzięcza swoją reputację teatralnej majestatyczności surowych, instynktownych wokaliz. Wykonania Joplin przepuszczające tradycję i wpływy przez hipisowską mgłę Haight‑Ashbury (dzielnica San Francisco – przyp. KB) wykraczały poza ówczesne dyskusje o tym, czy biała dziewczyna z Teksasu umie śpiewać bluesa. Jeśliby dało się wycisnąć z tych piosenek jeszcze więcej emocji, to na pewno nie na tej planecie.
Janis Joplin razem z gitarzystą Samem Andrew odeszła z Big Brother, jeszcze gdy album plasował się na szczytach list bestsellerów. Żal, że nigdy nie udało jej się znaleźć ekipy, która byłaby dla niej nie tylko świetnym wsparciem muzycznym, ale też twórczą inspiracją.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o