To tylko rock’n’roll

0
79
borowiec1443
REKLAMA

Wcześniejsza płyta Stonesów Goat’s Head Soup wyróżniała się aranżacyjnym bogactwem, ten album stanowił powrót do zdecydowanie bardziej wyeksponowanego brzmienia gitarowego. Najprawdopodobniej to, że znalazły się tu dynamiczne „firmowe” kawałki, takie jak: If You Can’t Rock Me, Dance Little Sister, boogie Short And Curlies i – rzecz jasna – tytułowy, było zasługą Keitha Richardsa. Richards tak o tym mówił: „Goat’s Head Soup” był dla mnie albumem – znakiem czasu. Podoba mi się pod wieloma względami, ale nie wydaje mi się, aby była tam świeżość, która jest tutaj… Rock’n’roll nie może zostać ani zaplanowany, ani z góry przygotowany.
Mick Jagger w radiu BBC kilka tygodni przed ukazaniem się albumu stwierdził: Rock and roll to medium dla młodzieńców. Przestajesz to robić, kiedy nie czujesz się jak młodzieniec. Nadal, przez trzy dni w tygodniu, czuję się bardzo młody.
Rock and roll rock and rollem, młodość młodością, ale z drugiej strony album przyniósł też utwór Luxury, stanowiący dobry przykład tego, jak zespół poszerzył swój repertuar o rytmy karaibskie. Co by jednak nie mówić, muzyczny obszar, po którym poruszał się słuchacz, był na tym krążku doskonale rozpoznawalny, choć, na szczęście, nie do końca osłuchany. Co więcej, Jagger dopilnował, by znalazło się tu także kilka niespodzianek. Na pewno stały się nimi teksty, które bodaj pierwszy raz w stonesowskiej praktyce tak poważnie mówiły o przemijaniu (Time Waits For No One), przewrotnie i autoironicznie schlebiały prostackiej wizji gwiazdorstwa (Luxury) czy z arogancją rozprawiały się z mitem rockowych idoli (utwór tytułowy).
Jerzy Rzewuski na łamach pisma Tylko Rock tak kiedyś pisał: Adresatami słów „To tylko rock’n’roll, ale ja go lubię” byli wszyscy ci, którzy coraz donośniej oskarżali Stonesów o zdradę młodzieńczych ideałów, komercjalizację i haniebny pakt z establishmentem.
Album był promowany przez wydaną miesiąc wcześniej na singlu piosenkę tytułową. Był to 27. mały krążek w Stanach Zjednoczonych i 19. na Wyspach. Ciekawe, że choć w obu zestawieniach uplasował się w Top 20, był wtedy najmniej popularnym wiodącym singlem spośród wszystkich promujących albumy Stonesów po obu stronach Atlantyku. Zanim ów mały krążek się ukazał, poprzedzony został oryginalną promocją. Londyńskie budynki, ściany i mury w wielu miejscach zostały pokryte graffiti z intrygującym hasłem: It’s Only Rock’n’Roll.
A jak było z piosenką przewodnią? Było tak, że zalążek jej nagrania powstał w domu ówczesnego gitarzysty zespołu The Faces – Ronnie’go Wooda, kumpla Jaggera, który wkrótce miał zastąpić w Stonesach Micka Taylora. W tamtych domowych warunkach Mick Jagger, jako jedyny Stones, śpiewał i grał na gitarze. Na drugiej gitarze grał gospodarz, na perkusji Kenny Jones (także The Faces), a refreny podśpiewywał z Jaggerem David Bowie. To, co zarejestrowano w domu Wooda, Stonesi następnie rozbudowali. Utwór wzbudził mieszane uczucia, ale nie zmieniło to faktu, że szybko dołączył do grona najbardziej rozpoznawalnych w repertuarze The Stones. W książce Satysfakcja. Historia zespołu The Rolling Stones Daniel Wyszogrodzki ujął to następująco: Arogancki refren – „Ja wiem, że to tylko rock and roll, ale ja go lubię” – należy do najlepszych szlagwortów wylansowanych przez zespół.
Album był pożegnalnym krążkiem gitarzysty Micka Taylora. Nick Kent, dziennikarz New Musical Express pisał: Mick Taylor miał swój udział w komponowaniu „Time Waits For No One”, choć jak zwykle piosenka została podpisana nazwiskami Jaggera i Richardsa. Okazało się, że Taylor był autorem kilku twórczych pomysłów także w przypadku takich utworów, jak „Till The Next Goodbye” i „If You Really Want To Be My Friend”. Przy nich też nie ma jego nazwiska.
W październikowym numerze tygodnika New Musical Express sprzed czterdziestu lat można było przeczytać: Wątpię, by można było w tym roku znaleźć płytę bardziej zadowalającą niż ta. No i można przy niej tańczyć. W marcu roku następnego ten sam tygodnik uznał okładkę płyty za najlepszy projekt 1974 roku.
W USA album został płytą numer jeden w drugiej połowie listopada, w rodzimej Anglii dotarł do pozycji drugiej. Ostatecznie w Stanach płyta pokryła się platyną, a w Anglii i Francji zdobyła status złotej. Keith Richards, zapytany dzień po wydaniu krążka o zmiany emploi Stonesów, odpowiedział: Zmieniam swoje emploi. Wreszcie naprawię sobie zęby.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments